środa, 19 czerwca 2024
Imieniny: PL: Gerwazego, Protazego, Sylwii| CZ: Leoš
Glos Live
/
Nahoru

Dorota Bartnicka: Polecam studia w Polsce i… cierpliwość | 10.01.2024

Dlaczego warto wybrać się na studia do Polski, jak długo trwa rekrutacja oraz jak uzyskać stypendium, które życie studenckie czyni bardziej beztroskim, opowiadała w auli Polskiego Gimnazjum im. J. Słowackiego w Czeskim Cieszynie Dorota Bartnicka. W spotkaniu wzięli udział tegoroczni czwartoklasiści, bo to ich temat ten dotyczy bezpośrednio.

Ten tekst przeczytasz za 1 min. 45 s
Dorota Bartnicka przybliżyła możliwości studiowania w Polsce. Fot. Beata Schönwald
Dorota Bartnicka jest na trzecim roku prawa własności i nowych mediów na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Trzy lata temu była w sytuacji obecnych maturzystów czeskocieszyńskiej szkoły. – Stowarzyszenie Młodzieży Polskiej, które pani Dorota reprezentuje, wyszło z propozycją zorganizowania takiego spotkania. Bardzo chętnie przystaliśmy na tę propozycję. W sytuacji, kiedy nie mamy za bardzo skąd czerpać informacji, doświadczenie naszych absolwentów jest na wagę złota – przyznała doradca ds. wyboru zawodu w Polskim Gimnazjum Barbara Kożusznik.
– Pomysł powstał z zaobserwowanej przez nas potrzeby, która wynika z odmiennej sytuacji, jaką mają Polacy z Zaolzia na studiach w Polsce, gdzie traktowani są jako obcokrajowcy. Chociaż co roku powtarza się niemal to samo, te same pytania, ta sama niepewność, nie ma nigdzie kompleksowych informacji podanych w „pigułce”. Dlatego postanowiliśmy wyjść naprzeciw tej potrzebie i na kanwie doświadczeń z minionych lat przybliżyć ścieżkę rekrutacji oraz możliwości uzyskania stypendium. W tym celu powstała ta prezentacja – powiedziała przed spotkaniem „Głosowi” Dorota Bartnicka.  
Zanim przeszła do konkretów, studentka zaznaczyła, że podając informacje dotyczące studiów w Polsce wychodzi z własnych doświadczeń oraz doświadczeń swoich kolegów. – Nie jestem specjalistką, bardzo wiele informacji mogło lub może się zmienić, a w waszych konkretnych przypadkach może być inaczej, niż było u nas – przekonywała.

O konkretach bliżej w piątkowym, papierowym wydaniu gazety. 



Może Cię zainteresować.