czwartek, 18 lipca 2024
Imieniny: PL: Kamila, Karoliny, Roberta| CZ: Drahomíra
Glos Live
/
Nahoru

Sukces! Julia Szwarc na podium konkursu piosenki frankofońskiej w Ostrawie | 27.04.2024

Julia Szwarc z Polskiego Gimnazjum w Czeskim Cieszynie zdobyła 2. miejsce w konkursie piosenki frankofońskiej w Ostrawie. W połowie maja weźmie udział w międzynarodowym Krakowskim Festiwalu Piosenki Francuskiej.

Ten tekst przeczytasz za 4 min. 15 s
Julia rywalizowała z uczniami z całej Republiki Czeskiej m.in. z Ołomuńca, Brna i Pragi. I wyśpiewała drugie miejsce! Fot. mat. szkoły
W czym jesteś lepsza? W śpiewaniu czy w języku francuskim? 
– Powiedziałabym, że w śpiewaniu, bo śpiewam całe życie, a języka francuskiego uczę się w gimnazjum dopiero od pół roku. 

No to porozmawiajmy zatem o twoim śpiewaniu... 
– Śpiewam od dziecka i w moim życiu zawsze były jakieś konkursy, przeglądy, festiwale. Z wyjątkiem Przeglądu Cieszyńskiej Pieśni Ludowej nie zajmowałam pierwszych lokat. Tych konkursów lokalnych zaliczyłam jednak sporo. Z chórkiem wystąpiłam też np. w finale Festiwalu Piosenki Dziecięcej w Hawierzowie. W szkole muzycznej uczę się gry na pianinie, a prócz tego mniej więcej przed dwoma laty zaczęłam korzystać z prywatnych lekcji śpiewu. 

Nie wystarczą zatem ładny głos i zdolność poprawnej intonacji, żeby dobrze zaśpiewać piosenkę? 
– To trochę za mało. Moja nauczycielka mówi, że każdy, kto śpiewa, potrzebuje tej drugiej osoby, która mu powie, co było dobre, a co nie. My słyszymy sami siebie inaczej, niż słyszy nas osoba siedząca obok. To prowadzenie przez kogoś, kto zna się na rzeczy, jest ważne. 

Czego się już nauczyłaś? 
– Nauczyłam się emisji własnego głosu, kontrolowania tego, co śpiewam oraz myślenia nad tekstem od strony treści i jej przekazu. Bardzo mi to pomogło. 



W jakich językach śpiewasz? 
– Od dziecka śpiewałam w języku polskim i w gwarze, czasem próbowałam po czesku, ale w tym języku śpiewam chyba najmniej. Obecnie wykonuję najwięcej piosenek po angielsku, co wynika z tego, że najczęściej słucham właśnie utworów anglojęzycznych. Ostatnio śpiewam też po francusku. 

Jak się dowiedziałaś o tym konkursie?
 – Powiedziała nam o nim nauczycielka języka francuskiego. Zainteresowało mnie to i zgłosiłam swój udział. W konkursie wzięli udział uczniowie z całej Republiki Czeskiej, byli uczestnicy z Ołomuńca, Brna, a nawet Pragi. Jedynym kryterium była piosenka francuska. Ja wybrałam utwór „Voilà”, ponieważ wpadł mi w ucho. Muszę czuć daną piosenkę, żeby oddać jej emocje. Tak było w tym przypadku. Nie dawno zadzwonili do mnie organizatorzy konkursu i poinformowali mnie, że zakwalifikowałam się na międzynarodowy Krakowski Festiwal Piosenki Francuskiej, gdzie obowiązują utwory zaliczające się do klasycznego chansonu francuskiego. Konkurs odbędzie się w połowie maja, czasu pozostało mi więc niewiele, w związku z czym moje przygotowania są teraz bardzo intensywne. Chodzi o to, żeby jak najlepiej opanować repertuar zarówno pod względem językowym, jak i wokalnym. W jury zasiądą bowiem specjaliści z obu zakresów, a wśród nich muzycy urodzeni we Francji. 

Jak się śpiewa po francusku, kiedy nie zna się za bardzo tego języka? No bo chyba zgodzisz się ze mną, że pół roku nauki to raczej niewiele?
 – Język francuski jest bardzo śpiewny, co – moim zdaniem – ułatwia sprawę. Chociaż nie rozumiem znaczenia wszystkich słów, to myślę, że potrafi ę oddać klimat danej piosenki. Czyli w każdym języku śpiewa się inaczej? – Z pewnością tak. Być może wynika to z odmiennego brzmienia i melodyki danego języka. W moim konkretnym przypadku chodzi też o repertuar, który różni się w zależności od tego, czy śpiewam po polsku, angielsku czy francusku. 

Nie rozmawiałyśmy jeszcze o gwarze… 
– Gwara, to po prostu taki nasz język i dlatego piosenki te wykonujemy w naturalny sposób. Typowy dla nich jest mocny góralski głos, którego, śpiewając w innych językach, nie zawsze da się zastosować. Wróćmy jeszcze na koniec do klimatów francuskich. 

Dlaczego wybrałaś francuski jako swój drugi język w gimnazjum? Rosyjski czy hiszpański podobno łatwiej sobie przyswoić.
 – W szkole podstawowej uczyłam się języka rosyjskiego i nawet zastanawiałam się nad tym, żeby kontynuować naukę w tym kierunku. W końcu jednak postanowiłam spróbować czegoś nowego i wybrałam francuski. Wszyscy mówią, że ten język jest bardzo trudny. Ponieważ lubię języki, nie postrzegam tego w ten sposób. Być może jednak nie doszliśmy jeszcze na lekcjach do tych najtrudniejszych zagadnień.



Może Cię zainteresować.