czwartek, 15 stycznia 2026
Imieniny: PL: Arnolda, Dory, Pawła| CZ: Alice
Glos Live
/
Nahoru

Tomáš Hejdušek (FK Trzyniec) dla „Głosu”: chcemy pozostać na zwycięskiej drodze | 19.11.2025

Chcemy w rewanżowej rundzie dalej pozostać na zwycięskiej drodze i wywalczyć dla klubu powrót do drugiej ligi. Fotel lidera trzeciej ligi zobowiązuje – powiedział „Głosowi” szkoleniowiec FK Trzyniec Tomáš Hejdušek. Z trenerem podbeskidzkiego klubu rozmawialiśmy bezpośrednio po zwycięskim meczu z Hodoninem (2:0). Wygrana umocniła gospodarzy na prowadzeniu w tabeli MŚLF.

Ten tekst przeczytasz za 2 min. 45 s
Tomáš Hejdušek zadowolony po meczu z Hodoninem. Fot. fotbaltrinec/Roman Baselides

Udało wam się zrealizować plan minimum, przezimować w fotelu lidera tabeli. Po antyfutbolu, jaki pokazały dwa dni wcześniej drużyny narodowe Republiki Czeskiej i San Marino w Karwinie, na waszym stadionie ponownie odzyskałem frajdę z oglądania futbolu. Zresztą pana drużyna mogła wygrać nawet wyższą różnicą, bo okazji było sporo…

– Liczy się przede wszystkim wygrana z bardzo mocnym przeciwnikiem. W tym spotkaniu urządziłby nas nawet remis, wtedy też zakończylibyśmy jesienną rundę na pierwszej pozycji w tabeli, ale nikt z nas w ten sposób nie podchodził do tego spotkania. Zespół Hodonina należy do czołówki trzeciej ligi, ale nam udało się pokonać tego rywala i w dodatku nie stracić bramki. Czyste konto to wisienka na torcie. Mamy najlepszą defensywę w rozgrywkach i na tym chcemy budować również grę w wiosennej części sezonu. To klucz do sukcesu.

Drużyna zdobyła przed przerwą zimową trzypunktową przewagę nad drugim w tabeli Hodoninem. Czy w takim razie zima pod Jaworowym będzie spokojniejsza?

– W ambitnym klubie zawsze musi panować stan budującej nerwówki, bo błogi spokój to raczej wróg ambicji. Tak samo było w Karwinie, z którą udało mi się wywalczyć awans do pierwszej ligi. Tam też każdy podchodził do swoich obowiązków ze stuprocentowym zaangażowaniem. Fotel lidera trzeciej ligi na półmetku rozgrywek zobowiązuje. Chcemy w rewanżowej rundzie dalej pozostać na zwycięskiej drodze i wywalczyć dla klubu powrót do drugiej ligi. A to wymaga konkretnego działania również w zimowej przerwie. Na plecach czujemy oddech nie tylko Hodonina, ale też ambitnych rezerwowych drużyn Sigmy Ołomuniec i Zbrojovki Brno, do drugiej ligi chciałby awansować też Uniczów. W wiosennej rundzie z najgroźniejszymi rywalami zagramy na wyjeździe, a więc spodziewam się trudnej przeprawy.


Dżokerem trzynieckiego trenera został Andrej Nguyen. Fot. fotbaltrinec/Roman Baselides

Klasowy zespół poznaje się między innymi po mocnej ławce rezerwowych. Prosty przykład, zmiennik Nguyen po dwudziestu minutach pobytu na murawie zdobył bramkę na 2:0, która definitywnie ostudziła zapędy Hodonina…

– To mówią nam wszyscy. Słyszymy często, że nie mamy gotowych do gry na najwyższym poziomie jedenastu piłkarzy, ale szesnastu. Mamy dżokerów, którzy w drugiej połowie są w stanie rozbić defensywę przeciwnika, tak jak zrobił to w tym meczu Nguyen, który siał popłoch w zmęczonej defensywie Hodonina. Mocna ławka rezerwowych piłkarzy jest naszą mocną bronią w tym sezonie.
39
punktów zdobyli do tej pory piłkarze Trzyńca w rozgrywkach MŚLF 



Może Cię zainteresować.