poniedziałek, 15 kwietnia 2024
Imieniny: PL: Adolfiny, Odetty, Wacława| CZ: Anastázie
Glos Live
/
Nahoru

Przyjrzały się nauczycielom | 22.06.2019

„Cechy wspólne podejścia nauczycieli stosujących innowacyjne metody nauczania” to tytuł pracy naukowej, której autorkami są dwie uczennice, Aleksandra Vavroš z Polskiego Gimnazjum w Czeskim Cieszynie i Ewa Mencner z Gimnazjum w Karwinie. W eliminacjach wojewódzkich konkursu działalności fachowej szkół średnich zajęły z nią 2. miejsce.

Ten tekst przeczytasz za 3 min.
Aleksandra Vavroš z nagrodzoną pracą. Fot. BEATA SCHÖNWALD

 

Jaka była wasza droga do sukcesu?
Można powiedzieć, że długa, bo pierwsze działania podejmowałyśmy zaraz we wrześniu, a w marcu kończyłyśmy pisanie. Potem musiałyśmy obronić naszą pracę w eliminacjach powiatowych w Czeskich Cieszynie, by później w maju stanąć przed komisją wojewódzką. Muszę jednak podkreślić, że nie dałybyśmy rady bez pomocy wielu innych osób. Miałyśmy np. superwizora z Uniwersytetu Ostrawskiego, pomagała nam nauczycielka z gimnazjum, do którego Ewa uczęszcza, wspierali nas również rodzice. Im wszystkich jesteśmy bardzo wdzięczne. 

Drugie miejsce to bardzo dobry wynik. Co było nagrodą oprócz dyplomu i satysfakcji?
Otrzymałyśmy bony na zakup książek. Uważam, że to bardzo fajna nagroda.

Wasza praca konkursowa liczy ponad 30 stron maszynopisu. Czego można się z niej dowiedzieć? 
W części teoretycznej opisałyśmy innowacyjne metody nauczania, natomiast część praktyczną przygotowałyśmy w oparciu o wywiady z nauczycielami stosującymi te metody i ankietę z uczniami, w której próbowałyśmy stwierdzić, jak młodzież przyjmuje nowatorskie podejście swoich pedagogów. W tym celu przeprowadziłyśmy ankietę internetową ze 182 uczniami drugiego stopnia szkół podstawowych oraz szkół średnich oraz umówiłyśmy się na wywiady z 12 nauczycielami – po czterech z pierwszego stopnia szkół podstawowych, drugiego stopnia oraz szkół średnich. Większość tworzyli czescy pedagodzy. Polskie szkolnictwo reprezentowała tylko jedna nauczycielka, konkretnie z trzynieckiej polskiej podstawówki. 

Takich dwanaście spotkań i dwanaście rozmów to bardzo czasochłonna rzecz…
No tak. Tym bardziej, że niektóre rozmowy trwały nawet prawie dwie godziny, a dopiero potem trzeba było to wszystko przepisać, zanalizować, znaleźć podobieństwa, wykazać, czy postawiona przez nas hipoteza sprawdza się w praktyce. Poszukując cech wspólnych, stwierdziłyśmy np., że należą do nich obustronny respekt, szczerość, przestrzeganie ustalonych reguł, ocenianie w zależności od możliwości ucznia i robionych przez niego postępów i wiele innych. Przekonałyśmy się również, że im wyższy stopień nauczania i więcej wiedzy do przyswojenia, tym trudniej prowadzić zajęcia w nowatorski sposób. 

Dlaczego zdecydowałyście się akurat na taki temat? Myślicie o zawodzie nauczyciela?
Niekoniecznie. Ten temat zainteresował nas bardziej z pozycji ucznia. W szkole podstawowej miałyśmy nauczyciela z takim właśnie innowacyjnym podejściem do nauki. Pamiętam, że było nam żal, że nie ma więcej takich pedagogów. Jednak dzięki temu, że zdecydowałyśmy się podjąć ten temat, poznałyśmy pracę nauczyciela również z tej „drugiej” strony. Przekonałyśmy się, że być nowatorskim nauczycielem wcale nie jest łatwe i kto wie, czy w ogóle jako nauczycielki byłybyśmy w stanie sprostać temu zadaniu. 
 


 



Może Cię zainteresować.