wtorek, 20 lutego 2024
Imieniny: PL: Anety, Lehca, Leona| CZ: Oldřich
Glos Live
/
Nahoru

Czeski Cieszyn: Poezja w zaduszkowych klimatach | 08.11.2023

Poezja Ewy Furtek, Jacka Sikory i nieżyjącego już artysty Bronisława Liberdy rozbrzmiewała we wtorek o zmierzchu na pierwszych „Zaduszkach literackich” w czeskocieszyńskim „Avionie”. W atmosferze jesiennej nostalgii wspominano tych, którzy odeszli na „tamten brzeg”.

Ten tekst przeczytasz za 1 min. 45 s
Ewa Furtek, Renata Putzlacher i Jacek Sikora czytali zaduszkową poezję. Fot. BEATA SCHÖNWALD

Inicjatorką tego wydarzenia była poetka Renata Putzlacher. Przyznała, że podobne spotkania odbywały się w czasach, kiedy była kierowniczką literacką Sceny Polskiej Teatru Cieszyńskiego w Czeskim Cieszynie. – W ramach „Kawiarni »Avion«, której nie ma” przypominaliśmy naszych kolegów, którzy odeszli, tych, którzy wiele znaczyli dla naszej literatury – wyjaśniła.


Organizując spotkanie w dobiegającej właśnie końca zaduszkowej oktawie, odpowiedziała również na apel prezes PZKO Heleny Legowicz, by wypromować wydaną przez Stowarzyszenie Przyjaciół Polskiej Książki publikację Bronisława Liberdy pt. „Notatki o życiu, Zaolziu, sztuce i przemijaniu”. Impuls do przygotowania książki dał odbywający się pod koniec ubiegłorocznego sierpnia wernisaż prac artysty, na którym Putzlacher razem z Karolem Suszką czytali jego myśli. Poetka postanowiła je zebrać i zredagować. Marian Siedlaczek zajął się opracowaniem graficznym publikacji.


We wtorek w „Avionie” zabrzmiały nieraz filozoficzne wręcz przemyślenia Bronisława Liberdy, jego spostrzeżenia na temat współczesności, odchodzenia jego bliskich i przyjaciół,  śmierci. – Śmierć jest łaskawa, bo nie zabiera wspomnień o zmarłym, jego dorobku i sukcesów. Dzięki jej łaskawości muzea i galerie są pełne wspaniałych dzieł sztuki, sale koncertowe pełne muzyki, a księgarnie pełne literatury – czytała Putzlacher. W styczniu 1998 roku, kiedy zmarł Wiesław Adam Berger i żegnano go w ostrawskim krematorium, napisał z kolei tak: „Znika z naszego życia obrządek. Pogrzeb bez niego staje się nieudanym przedstawieniem…”.

Cały tekst opublikujemy w piątkowym drukowanym „Głosie”. Już dziś zachęcamy do jego lektury.


Może Cię zainteresować.