czwartek, 22 lutego 2024
Imieniny: PL: Małgorzaty, Marty, Nikifora| CZ: Petr
Glos Live
/
Nahoru

Czeski Cieszyn: W ramach Barbórki w Domu Polskim w Sibicy zaprezentowano "Skok przez skórę". Co to takiego?  | 04.12.2023

Swoje święto w poniedziałek mieli górnicy, ale huczne obchody Barbórki Domu Polskim PZKO w Sibicy obchodzili wspólnie już w sobotę członkowie tego czeskocieszyńskiego koła i Stowarzyszenie „Olza Pro”. Punktem kulminacyjnym tej imprezy był „skok przez skórę”. Przeczytajcie, co to takiego. 

Ten tekst przeczytasz za 3 min.
Marek Konieczny w roli adepta cechu górniczego skacze przez skórę. Fot. Szymon Brandys

– Jesteśmy w Sibicy, a jak wiadomo, tutaj w latach 80. powstało osiedle górnicze: blisko 600 mieszkań, w których wówczas zamieszkali górnicy ze swoimi rodzinami – wyjaśniał Stanisław Kołek, łączący w swojej osobie stowarzyszenie i MK PZKO z wieloletnimi rodzinnymi tradycjami górniczymi.

Górnictwo jest obecne w jego rodzinie od siedmiu pokoleń i jako główny mechanik sam przepracował ponad 40 lat we wszystkich kopalniach rejonu karwińskiego. – Mieszkańcy tej dzielnicy powinni znać i kultywować bogate tradycje górnicze – dodał.



Popołudnie pod nazwą „Barbórka – u nas w kolóniji pod hałdóm” rozpoczęli najmłodsi artyści z „Zespoliku” z MK PZKO w Suchej Górnej, którzy zaprezentowali tańce śląskie oraz krakowiaka. Następnie przyszła pora na wiązankę pieśni górniczych i śląskich w wykonaniu chóru mieszanego „Lira” z Darkowa. Ponadto wiersze Józefa Chmiela o tematyce karwińsko-górniczej przeczytała Jadwiga Halfar. Po czym nastąpił okolicznościowy występ grupy złożonej z górników i członków Stowarzyszenia „Olza Pro” oraz Koła Umundurowanych Górników "Gabriela" ze swym sztandarem, którzy zaprezentowali ceremoniał przyjmowania adeptów do cechu górniczego. Kandydatami zostali Marek Konieczny, prezes Stowarzyszenia „Olza Pro” oraz Roman Bonek, którzy, po założeniu roboczego stroju, oznaczeniu kasków i podjęciu lamp z lampowni, musieli w formie zabawy wykonać kilka zadań związanych z pracą w kopalni: m.in. fedrować w niskich pokładach węgla pod stołami, przyciąć na miarę stemple górnicze do zabezpieczenia nadłoża czy trzymać na czas w wyciągniętych przed siebie rękach ciężkie tzw. śruby Heitzmanna. Następnie można było przystąpić do samego ceremoniału skoku przez skórę. 



Jednym z zadań było przycięcie na miarę stempla górniczego. Fot. Szymon Brandys


– Kiedyś górnicy, skuwając skałę, klęczeli na skórach, by im było lżej, a potem opasywali się nimi i mogli też zjeżdżać po jakichś skalnych pochylniach – wyjaśniał w rozmowie z „Głosem” genezę tej tradycji Kołek. 

Na zakończenie adept staje na beczce piwa, musi wypić cały kufel złotego napoju, wykrzyczeć jakieś hasło i przeskoczyć przez trzymaną najczęściej przez dyrektorów kopalni skórę. Po czym następuje uroczyste pasowanie. – W zeszłym tygodniu podobny ceremoniał odbył się w ostatniej czynnej jeszcze kopalni ČSM – dodał emerytowany górnik.

W sobotnie popołudnie w Domu Polskim można było także pośpiewać pieśni górnicze do akompaniamentu Wiesława Farany z darkowskiego chóru, obejrzeć wystawę „Gustaw Morcinek. Mój Śląsk Cieszyński” przygotowaną przez Ośrodek Dokumentacyjny Kongresu Polaków w Republice Czeskiej oraz... bawić się przy bufecie „w kolóniji pod hałdóm”. 

 
GALERIE barborka
 


Może Cię zainteresować.