Karwina-Frysztat: amerykański ostatni piątek | 29.11.2025
Kto chciał wyruszyć poza granice nie tyko kraju, ale też kontynentu,
mógł się wybrać do Karwiny-Frysztatu. Tam bowiem w Domu Polskim „wyjechali” do
Stanów Zjednoczonych. A konkretnie zwiedzali parki narodowe.
Grupa przyjaciół w składzie: Józef Ligocki z żoną Haliną, Grażyna
Koch oraz Zbigniew Mikesz z żoną Beatą w maju zdecydowali się na wyjazd do USA.
Ich celem było zwiedzenie kilku parków narodowych na zachodnim wybrzeżu, m.in.
Yellowstone, Yosemite, Death Valley czy Bryce Canyon. – Lubimy podróżować do różnych miejsc. Jednym z
naszych marzeń było zobaczyć choć niektóre z amerykańskich parków narodowych. Stąd
wpadliśmy na ten pomysł, a dołączyła do nas paczka bliskich przyjaciół – mówiła
„Głosowi” Halina Ligocka. – No i wyszło fantastycznie – wszystko robiło wielkie
wrażenie – parki, drzewa, ludzie – dodał jej mąż, Józef.
GALERIE Parki USA
– Pogoda okazała się
też fantastyczna. Całe trzy tygodnie mieliśmy szczęście, choć często rano padał
deszcz, jak wyjeżdżaliśmy. Lecz jak docieraliśmy do parku narodowego,
wychodziło słońce, a jak go opuszczaliśmy – znowu zaczynało padać. Pewnie
dlatego, że Pan Bóczek ma Poloków rod, a Zaolziaków nawet bardzo – komentowała
Beata Mikesz. – Co do pogody, to zaznaliśmy tam niemal wszystkich pór roku.
Mieliśmy wiosnę, lato, a nawet zimę w Parku Yellowstone – uzupełniła Grażyna
Koch.
– Myślę, że to była dla nas przygoda życia. Chcieliśmy się
tym doświadczeniem podzielić z naszymi znajomymi i dlatego to spotkanie
dzisiaj, w ramach tzw. „ostatnich piątków”. Przygotowaliśmy prelekcję na ten temat bogato ilustrowaną zdjęciami, a potem drobny poczęstunek w stylu amerykańskim – powiedział Zbigniew Mikesz. Oprócz zdjęć, bohaterowie wydarzenia zabawiali przybyłych gości ciekawymi i często zabawnymi anegdotami z podróży.
Ostatnie
piątki w miesiącu w Domu Polskim we Frysztacie to tradycja od lat – czasami spotkanie
przy grach stołowych, rocznice, urodziny. – Tym razem tematem tego spotkania
jest nasza podróż do USA – informowała Ligocka.