piątek, 24 maja 2024
Imieniny: PL: Joanny, Zdenka, Zuzanny| CZ: Jana
Glos Live
/
Nahoru

Z REDAKCYJNEJ POCZTY: Kawał dobrego teatru | 14.03.2024

Karwiński Teatrzyk Bez Kurtyny od 2019 roku wędruje po Zaolziu ze swymi radosnymi spektaklami, zapraszany przez miejscowe koła do domów PZKO albo kultury. W niedzielę 10 marca zawitał już po raz drugi do Domu Polskiego Żwirki i Wigury w Cierlicku, zaproszony przez zarząd MK PZKO w Stanisłowicach. Tym razem wystawił „Śpiącego Królewicza” – bajkową opowieść dla dorosłych, pełną humoru, muzyki i śpiewu.

Ten tekst przeczytasz za 1 min. 60 s
„Śpiący Królewicz” to kawał dobrego teatru. Fot. ARC

W sali DPŻW „Pod Samolotami” zgromadzili się miłośnicy teatru amatorskiego z całej okolicy. Byli wśród nich m.in. członkowie popularnego cierlicko-stanisłowickiego Teatrzyku APROPO, który przed laty „zasnął” i, tak jak ten bajkowy (tytułowy) królewicz, kilka razy się obudził, ale ostatnio mocno śpi. „Apropowcy”, a także inni widzowie nie mogli się nadziwić, z jaką niezwykłą energią Teatrzyk Bez Kurtyny zaprezentował swój spektakl. Podziwiano nie tylko kreacje aktorskie (przede wszystkim świetne opanowanie dużej porcji wierszowanego tekstu, no i śpiew), ale także bogactwo kostiumów i funkcjonalną, dopasowaną do klimatu akcji scenografię. Na szczególną uwagę zasłużyła ekipa techniczna –  bezbłędni operatorzy dźwięku i światła, a także fachowcy, którzy wcześniej sprytnie przedłużyli scenę (tego jeszcze nie zrobił nikt – gospodarze DPŻW kupują ten pomysł w ramach rewitalizacji Domu Polskiego). Na scenie karwiński teatrzyk wprost promieniował siłą mocnego, świetnie zgranego zespołu – kolektywu ludzi, którzy lubią to, co robią.Oczywiście na największe brawa zasługuje autorka scenariusza i reżyserka Bogdana Najder, zachwyca jej talent twórczy, pomysłowość i poczucie humoru oraz zapał i zdolności organizacyjne. Trzeba tu dodać, że z humorem idzie w parze (a nawet lekko go wyprzedza) niebanalna refleksja nad tym, jak zmienia się świat wokół, jak szybko i bezpowrotnie upływa czas...

„Śpiący Królewicz” – tak samo, jak poprzednie spektakle Teatrzyku Bez Kurtyny – to po prostu kawał dobrego teatru, wyjątkowego w naszym zaolziańskim życiu kulturalnym. W Domu Polskim Żwirki i Wigury nagrodzony został gromkimi brawami na stojąco.
Jan Przywara, „śpiący kierownik” artystyczny APROPO




Może Cię zainteresować.