sobota, 15 czerwca 2024
Imieniny: PL: Jolanty, Lotara, Wita| CZ: Vít
Glos Live
/
Nahoru

ZDANIEM BEATY SCHÖNWALD: Lubimy kłamstewka | 09.12.2022

Jesteśmy członkami narodu, który lubi drobne oszustwa. Uczymy się tego od dziecka. W pierwszej klasie starsza siostra robi za nas szlaczki w zeszycie, bo idzie jej to sprawniej, innym razem, kiedy dopiero późnym wieczorem przypominamy sobie o zadaniu domowym, mama podpowiada nam, żeby usprawiedliwić się wizytą u chorej babci, a później, mając już dobrze opanowaną tę umiejętność, sięgamy po kolejne niewinne kłamstewka i nikomu nieprzynoszące szkody wymówki. 

Ten tekst przeczytasz za 2 min.
Fot. canva.com
 

W podobny sposób podchodzimy w szkole do ściągania. Pamiętamy, jak o wyszukanych metodach posługiwania się nielegalnymi zapiskami opowiadała nam nasza mama, wiemy, że sami zaopatrywaliśmy się w ściągi przed egzaminami, dlatego też kiedy widzimy, jak nasze dziecko za nic w świecie nie może czegoś wykuć, radzimy życzliwie, by po prostu zrobiło sobie maluteńką, tycią ściągaweczkę. Zwłaszcza że różne są na sprawę poglądy również w kręgach akademickich. Pamiętam np. pewnego wykładowcę jednej z krakowskich uczelni, który mówił, że nie uznaje ściąg kserowanych (to były dawne lata 90.), natomiast własnoręcznie pisane świadczą o tym, że student poświęcił czas na przygotowanie do egzaminu. 

Jak się jednak okazuje, nie wszędzie tego rodzaju „wsparcie merytoryczne” spotyka się z przyzwoleniem społecznym czy wręcz z pobłażliwością ze strony profesorów. Przykładem tego jest artykuł opisujący sytuację identycznych bliźniaczek z Północnej Karoliny, które zostały oskarżone o odpisywanie na egzaminie, ponieważ ich odpowiedzi i uzyskana liczba punktów były do siebie bardzo podobne. Sąd, powołując się na opinie psychologów i specjalistów od genetyki, zadecydował w końcu na ich korzyść, siostry już jednak wcześniej postanowiły opuścić uniwersytet, ponieważ ich dobre imię zostało zniesławione zarówno wśród studentów, jak i kadry profesorskiej.

Celem artykułu opublikowanego w „The Daily Mail” było wykazanie, że u identycznych bliźniaków istnieje coś takiego, jak „połączenie myśli” i że byłoby wręcz dziwne, gdyby dziewczyny odpowiadały na egzaminie inaczej. To, że podejrzenie o wzajemne ściąganie dyskredytowało je do tego stopnia, że musiały zrezygnować z kontynuowania studiów, zostało natomiast przedstawione jak coś, co nie podlega dyskusji i rozumie się samo przez się.
 
Niestety, nie w każdej kulturze. 



Może Cię zainteresować.