poniedziałek, 14 września 2026
Imieniny: PL: Bernarda, Mony, Roksany| CZ: Radka
Glos Live
/
Nahoru

Czesi odkryli Polskę, ale brakuje rozpoznawalnej polskiej marki | 02.09.2026

Jeśli chodzi o wizerunek Polski, słabością jest to, że nie ma współcześnie żyjącego Polaka, o którym można by powiedzieć, że na pewno znają go wszyscy Czesi – mówi PAP czeski publicysta Martin Ehl. Podobnie jest z polskimi towarami – Czesi już odkryli Polskę, ale brakuje rozpoznawalnej marki – dodaje.

Ten tekst przeczytasz za 6 min.
Sieć drog szybkiego ruchu w Polsce, autostrad i ekspresówek, liczy 5465 km. Fot. Gov.pl

Od końca lipca Polska Agencja Prasowa rozmawia z ekspertami i publicystami z krajów UE o tym, jak zmieniło się postrzeganie Polski za granicą. O to, jak kwestia ta wygląda w Republice Czeskiej, zapytaliśmy tym razem Martina Ehla, publicystę gospodarczego dziennika „Hospodářské nowiny”, który jednym z weekendowych wydań „HN” opublikował tekst o Polsce tytułem „Śmieliśmy się z nich, a oni nas wyprzedzili: anatomia polskiego cudu”.

Autrostrady i co jeszcze?
Na samym początku Ehl przyznał, że kampania dezinformacyjna z końca sierpnia jeszcze bardziej utwierdziła go w przekonaniu, że większość Czechów nie zdaje sobie sprawy, jak w ostatnich latach zmieniła się Polska. – Zajmuję się Polską 20 lat, byłem w tym kraju wiele razy. W Czechach od jakiegoś czasu mówi się o tym, że Polacy nas wyprzedzili – mówi Ehl. Problem w tym, że jedynym argumentem świadczącym o polskim cudzie są – jak ocenia nasz rozmówca – są autostrady, których w Polsce przybyło. – Postanowiłem sprawdzić, jak jest naprawdę. Wyszedłem od książki ekonomisty Marcina Piątkowskiego „Złoty wiek. Jak Polska została europejskim liderem wzrostu i jaka czeka ją przyszłość” – opowiadał o kulisach swojej pracy nad tekstem Ehl.
Publicysta podkreślił, że Czesi odkryli Polskę w ciągu ostatnich 4-5 lat. Jak dodał, po latach niedostrzegania sąsiada z północy, doszli do wniosku, że to nie tylko ciekawa destynacja turystyczna, ale i dobre miejsce na studia albo do inwestowania. Nasz rozmówca zwrócił uwagę, że w ciągu 2-3 lat ma być gotowa autostrada D-11, łącząca Pragę z granicą Polską i istniejącą po polskiej stronie drogą szybkiego ruchu S-3. Dzięki temu Prażanie będą mogli pojechać na weekend albo święta do Wrocławia, tak jak obecnie jeżdżą do Drezna.
– Coraz więcej Czechów jeździ na polską stronę granicy w Karkonosze. Przyciąga ich aquapark w Karpaczu, a po naszej stronie nie ma takiego parku wodnego – mówił Ehl.

Partnerstwo handlowe
Czeski publicysta podkreślił, że Polska zawsze była ważnym partnerem handlowym Republiki Czeskiej, a jest też postrzegana jako dobre miejsce do inwestycji: – Czeskie firmy myślą o ekspansji na coraz bardziej chłonnym polskim rynku, choć nie jest on łatwy ze względu na bardzo silną konkurencję. Z kolei zamożniejsi Czesi zaczynają myśleć o inwestycjach w nieruchomości w Polsce, choć do tej pory kupowali apartamenty inwestycyjne w Chorwacji nad Adriatykiem – mówił Ehl.
Czeski publicysta podkreślił, że Polska zawsze była ważnym partnerem handlowym Republiki Czeskiej, a jest też postrzegana jako dobre miejsce do inwestycji: – Czeskie firmy myślą o ekspansji na coraz bardziej chłonnym polskim rynku, choć nie jest on łatwy ze względu na bardzo silną konkurencję. Z kolei zamożniejsi Czesi zaczynają myśleć o inwestycjach w nieruchomości w Polsce, choć do tej pory kupowali apartamenty inwestycyjne w Chorwacji nad Adriatykiem – mówił Ehl.
Przytoczył bardzo konkretny przykład na to, jak bardzo atrakcyjna dla Czechów staje się Polska. – W okolicach Opawy, ale po polskiej stronie granicy, Czesi kupują domy, bo są tańsze niż u nich. A ponieważ mają zasięg czeskiej telefonii komórkowej, żyją tam sobie jak w Czechach – opowiadał. Zwrócił jednocześnie uwagę na pewien paradoks: – Polacy znają Czechów głównie z literatury i mają tendencję do patrzenia na nas przez pryzmat sielankowych stereotypów: czeskiego piwa i humoru, Krecika czy postaci dobrego wojaka Szwejka. My z kolei ignorowaliśmy was jako sąsiadów. Przeciętny Czech nie miał powodu, by interesować się Polakami, bo w jego mniemaniu z historycznej perspektywy zawsze był z wami kłopoty. Teraz to się zmienia – ocenił Ehl.

Najbardziej znany Polak?
PAP zapytała Ehla, kto jest najbardziej znanym Polakiem w Czechach. – Ewa Farna, a potem długo nikt – odpowiedział publicysta. – Może Robert Lewandowski, ale on już kończy karierę. Olga Tokarczuk znana jest tylko w kręgach intelektualnych. Z polskich aktorów Czesi zatrzymali się na Bogusławie Lindzie, który stał się popularny dzięki roli w „Psach” – ocenił.
Jeśli chodzi o wizerunek Polski w Czechach, to – zdaniem naszego rozmówcy – słabością jest to, że obecnie nie ma współcześnie żyjącego Polaka, o których można by powiedzieć, że znają go wszyscy Czesi. Podobnie jest z polskimi towarami – brakuje rozpoznawalnej polskiej marki. – Produkty odzieżowe spółki LPP czy CCC są dostępne w czeskich galeriach handlowych i Czesi je kupują, ale nikt nie wie, że to są polskie marki. To jest problem z Made in Poland, o którym słyszę często na panelach podczas konferencji ekonomicznych w Polsce. Nie macie swojej Škody – podkreślił.
Inny problem w opinii publicysty jest poważniejszy. Otóż polskie produkty długo nie były kojarzone w Czechach z wysoką jakością. Jeśli Czesi je kupowali, to głównie dlatego, że były tanie. Ten stereotyp w 2013 roku powielił Andrej Babiš, obecny premier Czech, a wówczas polityk nowej, populistycznej partii ANO 2011. Gdy w telewizyjnym programie „Máte slovo” zaproponowano mu spróbowanie polskiej kiełbasy, odpowiedział: „Já nejím ty vaše sračky” („Nie jem tego waszego świństwa”). Koncern Babiša Agrofert konkurował wówczas ostro z żywnością importowaną do Czech z Polski. Od tego czasu zdaniem Ekla sporo się zmieniło na lepsze.
Z czym przeciętnemu Czechowi kojarzy się Polska? – Mam 53 lat, ludzie z mojego pokolenia powiedzą, że z Bolkiem i Lolkiem – mówił Ehl. Zapytany o to, co przyszłoby na myśl młodszym Czechom, odpowiedział, że trudno powiedzieć. – Polska będzie im się kojarzyć pewnie z turystycznymi destynacjami takimi jak Kraków czy Gdańsk – podsumował. 


Może Cię zainteresować.