poniedziałek, 15 grudnia 2025
Imieniny: PL: Celiny, Ireneusza, Niny| CZ: Radana a Radan
Glos Live
/
Nahoru

Podróże małe i duże: Błękitnym Szlakiem (cz. 4.) - Kończyce nad Ostrawicą | 28.08.2025

Skoro tyle uwagi w ramach niniejszego cyklu poświęciliśmy już Kończycom, skorzystam z okazji, podtrzymam wątek i rzucę więcej światła na jeszcze jeden kończycki dwór. Będzie to od nas wymagało wyprawy na zachodnie krańce Śląska Cieszyńskiego, aż po Ostrawicę, biegnącą nieopodal Kończyc... no właśnie, jakich? 

Ten tekst przeczytasz za 4 min.
Archiwalne zdjęcie zamku, którego już nie ma… Fot. ARC

Dawniej zwano je przede wszystkimi Wielkimi, dziś po prostu Kończycami – czasem zaś, ot, Ostrawą, bo mieszczą się w jej granicach. Jednak dla porządku – by nikomu nic się nie poplotło – uchwyćmy się innej obiegowej nazwy, niepozostawiającej żadnych wątpliwości i ustalmy, że odwiedzamy Kończyce nad Ostrawicą.

Wieś ta, po raz pierwszy wzmiankowana w 1305 r., od początku swego istnienia związana była z Polską Ostrawą. Samodzielność zyskała w XVI w., gdy przeszła na własność Jana Sedlnickiego z Choltic, o którego córce, Katarzynie, wspominaliśmy poprzednim razem. Znamienny fakt – dzieje Kończyc nad Ostrawicą mają wiele wspólnego z dziejami Kończych Małych. Dość wspomnieć, że właśnie stamtąd pochodziła jedna z kolejnych właścicielek, Ewa z Czelów, wdowa po Wacławie Skrbeńskim, której przypisuje się zlecenie przebudowy interesującej nas dziś siedziby na czteroskrzydłowy renesansowy dwór z arkadowym dziedzińcem. Podobieństwo obu brył wydaje się w tym świetle nieprzypadkowe.

By nieco uprościć dynamiczną historię majątku, skrócimy długą listę często zmieniających się właścicieli, by dłużej wspomnieć tylko jednych – rodzinę Saint Genois d´Annaucourt. Ten hrabiowski ród flandryjskiego pochodzenia warto zapisać sobie w pamięci, bo jeszcze wielokrotnie natkniemy się na jego ślad podczas naszych podróży. Hrabia Ludwik Filip nabył wieś w 1827 r. i znacznie zmodernizował, nadając empirowy kostium i reprezentacyjny charakter odpowiadający potrzebom właścicieli, wiodących wcale bogate życie towarzyskie. Z czasem posiadłość otoczył angielski park – nim jednak drzewa na dobre porosły, długi zmusiły hrabiów do sprzedaży dóbr, które końcem XIX w. stały się własnością morawskiej kasy oszczędności. W 1927 r. zakupili je bracia Franciszek i Metody Prawdowie, w których rękach pozostały do końca wojny.

Na zakończenie uspokoję wszystkich, którym głupio, że nigdy nie widzieli tej pięknej rezydencji, a może nawet nigdy o niej nie słyszeli. Choćby ktoś codziennie jeździł drogą II/477 z Ostrawy w kierunku na Frydek i z powrotem – biegnącą, notabene, tuż pod ścianą wschodniego skrzydła – gwarantuję, że nigdy jej nie zobaczy. Nie, to nie drzewa, tunel, ekrany akustyczne, ani wada wzroku. Po prostu nie ma po niej śladu.

Los nie był dla Kończyc nad Ostrawicą równie łaskawy, jak dla Kończyc po drugiej stronie Olzy. Zamek, choć uszkodzony w 1945 r. podczas bombardowań towarzyszących ostatnim walkom frontowym, przetrwał II wojnę światową, został upaństwowiony i przekazany w ręce instytucji publicznych. Od 1959 r., po okresie użytkowania przez wojsko, posiadłość zaspokajała potrzeby pracowników Nowej Huty Klementa Gottwalda – pomieszczenia przeznaczono na mieszkania, na salach organizowano szkolenia i uroczystości.

Choć w latach 70. dziedziniec i park przecięła nowo wybudowana czteropasmowa droga, dwór wyszedł z tego obronną ręką, a kilkanaście lat później znalazł się nawet na liście zabytków kultury. Komplikacje zaczęły się w roku 1992. Rezydencja wędrowała z rąk do rąk, przechodząc w końcu na własność frydecko-misteckiej firmy o wątpliwych intencjach. 

Pomimo zobligowania się do renowacji obiektu konsekwentnie ignorowała ona wytyczne miasta aż do stycznia 1999 r., gdy nieznany sprawca podłożył pod niego ogień. Pożar strawił w zasadzie wszystko poza murami, którym szybko znudziło się czekanie, aż ktoś się nimi zainteresuje. W 2002 r. na dziedziniec zwaliła się podparta arkadami ściana. Rok później rozebrano część wschodniego skrzydła, by nie stwarzała zagrożenia dla ruchu drogowego. W końcu właściciele nieruchomości dopięli swego – obiekt został skreślony z listy zabytków, a jego pozostałości zrównano z ziemią w 2011 r.
Jakub Skałka



Może Cię zainteresować.