Choć „Książnica” przeciętnemu Cieszyniakowi mówi
znacznie więcej niż „Kamienica Bludowskich”, skoro wędrujemy szlakiem
szlacheckim, spróbujmy oswoić się z tym mniej oczywistym szyldem.
Zanim Bludowscy dorzucili swoje trzy grosze do
rozbudowy tego kawałka Cieszyna, właścicielami domów położonych poniżej
kościoła parafialnego, który do końca XVIII w. górował nad dzisiejszym Placem
Teatralnym, była licząca się w Cieszyńskiem rodzina Rudzkich. W 1. poł. XVII w.
kamienica przeszła na własność spowinowaconych z nimi Pilutków. Jakub Pilutek,
mieszczanin o frysztackich korzeniach, piastował stanowisko poborcy
podatkowego. Choć pod koniec życia najpewniej został nobilitowany, rodzina nie
nacieszyła się długo szlachectwem. Jego syn, Wacław, naraził się najpierw
Habsburgom (występował w wymierzonym przeciwko nim powstaniu), a w końcu
księżnej Elżbiecie Lukrecji, która skazała go na ścięcie. Skonfiskowała też
jego majątek, w tym rzeczoną kamienicę, w której urządzono mennicę książęcą.
***
Mennica, której obecna ul. Mennicza zawdzięcza
swoją nazwę, nie mieściła się w tym miejscu długo. Monet nie bito w niej raczej
wcześniej niż w 1643 r., najpewniej zaś jedynie w latach 1647-1655. Z czasem
nieruchomość została przejęta przez sprowadzone do Cieszyna Towarzystwo
Jezusowe, które od 1680 r. prowadziło tu szkołę (przeniesioną na ul. Szersznika
dopiero w 1702 r.), od którego z kolei odkupił ją Jerzy Fryderyk – hrabia
Bludowski z Dolnych Błędowic. Nadawanie pałacowi miejskiemu kształtu zbliżonego
do współczesnego trwało kilkanaście lat (wcześniej zasadnicza część zabudowań
mieściła się niżej, na wysokości oficyny). Dzisiejszy budynek pod numerem 46 de facto zawdzięcza więc swoje
istnienie hrabiom Bludowskim, choć do końca XVIII w. określano go jeszcze jako
„starą mennicę” lub „dom Pilutkowski”. O hrabiach do dziś przypominają zresztą herby,
widniejące na kamiennej tablicy umieszczonej na fasadzie.
***
W 1889 r., czyli 170 lat po zakończeniu budowy i
100 lat po feralnym pożarze miasta, który zdjął z pałacu cień kościoła farnego,
zakupili go ostatni prywatni właściciele – rodzina Scholtisów. W tzw. międzyczasie
w miejscu świątyni zdążono już wznieść koszary, a dawny Plac Parafialny stał się
Placem Koszarowym. Fasadę kamienicy „odświeżono” w 1902 r., dodając pseudorokokową
dekorację, rozebrano wówczas również tzw. Brückengang–
murowany, zadaszony pomost, stanowiący wejście do budynku. Choć trudno dziś to
sobie wyobrazić, nim zniwelowano teren i przystąpiono do budowy teatru, pomost
ten, biegnący nad ul. Menniczą, był łącznikiem między placem i pierwszym
piętrem kamienicy.
Kolejną
niebagatelną cezurę w dziejach budynku wyznacza rok 1983 r., gdy został on
wykupiony przez miasto. Decyzja rozstrzygająca o jego losach na kolejne dekady
zapadła jednak dopiero w 1993 r., gdy przeznaczono go na siedzibę nowo
powoływanej instytucji – Książnicy Cieszyńskiej. W tym celu przystąpiono do
szeroko zakrojonych prac modernizacyjno-budowlanych, przystosowujących zabudowania
(będące podówczas w opłakanym stanie) do pełnienia funkcji archiwalnych,
badawczych i edukacyjnych. W kamienicy i na jej zapleczu urządzono magazyny,
pracownie biblioteczne i konserwatorskie, czytelnie, galerię ekspozycyjną,
salę konferencyjną i charakterystyczne przeszklone pomieszczenie, w którym eksponowana
jest najcenniejszą i najstarsza kolekcja w zbiorach instytucji – księgozbiór
Leopolda Jana Szersznika. Przestrzenie te wciąż są wykorzystywane przez badaczy
regionu do pogłębiania wiedzy na temat jego historii i kultury, jej
dokumentowania i popularyzowania.
Jakub Skałka