_-_transp.png)
W trzecich w tym sezonie hutniczych derbach po raz pierwszy ze zwycięstwa radowali się hokeiści Witkowic. Ostrawianie zwyciężyli w środę w trzynieckiej Werk Arenie ze Stalownikami 3:1.
Atrakcyjnie zapowiadający się mecz pomiędzy Trzyńcem a Witkowicami mogło obejrzeć znów tylko tysiąc kibiców. Bardziej kameralna niż zwykle atmosfera przełożyła się też na poziom środowych derbów. Hokeja było bowiem jak na lekarstwo. Witkowice znacznie lepiej czuły się w całym spotkaniu, grając z defensywy i czekając na błędy Trzyńca.
W pierwszej tercji Stalownicy skapitulowali dwukrotnie, w 11. minucie przegrywali 0:2 po strzałach Gewiese’a i Kalusa. Bramkarz Mazanec tym razem nie czuł takiego wsparcia ze strony obrońców, jak w niedzielnym wygranym spotkaniu z Mladą Bolesławią, bez polotu zagrały też wszystkie cztery formacje ofensywne gospodarzy.
W 26. minucie ostrawianie podwyższyli na 3:0. Gol z kija Bondry wpłynął trochę na poprawę gry Trzyńca, który wreszcie ocknął się z letargu. O szybkim odrabianiu strat nie było jednak mowy, grę Stalowników w dalszym ciągu hamowały niedokładności. W najbrzydszych derbach tego sezonu honorowego gola dla podopiecznych Václava Varadi zdobył w 56. minucie Marinčin.
Więcej w piątkowym, papierowym wydaniu „Głosu”.