W redakcji "Głosu" w Czeskim Cieszynie mieliśmy zaszczyt gościć dwójkę młodych uczestników XIX Światowych Letnich Igrzysk Polonijnych w Gdyni, Ninę Suchanek i Jana Maxmiliana Wojoczka. Zapozowali nam z pucharem dla najlepszej ekipy igrzysk.
W spotkaniu wziął udział również szef zaolziańskiej ekipy na igrzyskach, Henryk Cieślar. - Jestem tego zdania, że igrzyska polonijne mają głównie celować w młodzież. A nasza drużyna wywiązała się z tego zadania na medal - powiedział nam Cieślar, wiceprezes PTTS "Beskid Śląski". Nina Suchanek, na co dzień studentka kierunku Pedagogika Specjalna na Uniwersytecie Jagiellońskim, była pod wrażeniem igrzysk w Gdyni. - Atmosfera była wspaniała. Wszyscy świetnie się bawili, pomimo lekkich zgrzytów organizacyjnych. Ja byłam zadowolona nawet z zakwaterowania w akademiku, bo byliśmy zgraną grupą i nie potrzebowaliśmy pięciogwiazdkowego hotelu - stwierdziła w rozmowie z "Głosem".
16-letni Jan Maxmilian Wojoczek pojechał do Gdyni z ambicjami sportowymi, a nie wyłącznie na wycieczkę. - Uprawiałem wyczynowo lekką atletykę, a więc nastawiałem się na konkretne wyniki. I udało się, bo zdobyłem m.in. złoto w skoku wzwyż - zdradził nam chłopak, który uczęszcza do Akademii Handlowej w Czeskim Cieszynie.
Więcej w piątkowym, drukowanym wydaniu gazety.