Falstart Karwiny w Chance Lidze Narodowej. Derby dla Opawy | 27.07.2026
Druga liga piłkarska nie bierze jeńców. Drużyna MFK Karwina
po degradacji do Chance Ligi Narodowej w poniedziałkowy wieczór rozpoczęła
swoją przygodę z drugoligowymi boiskami od wyjazdowej przegranej z Opawą 0:2.
Ten tekst przeczytasz za 2 min.
Trener Karwiny Roman West nie był zadowolony z postawy swej drużyny. Fot. mfkkarvina
Piłkarze Karwiny przystępowali do poniedziałkowego pojedynku
z Opawą w roli lekkiego faworyta. Podopieczni Romana Westa bardzo szybko spadli
jednak z obłoków na ziemię, a po objęciu przez Opawę prowadzenia 1:0 goście
pogrążali się w piłkarskiej depresji coraz mocniej.
Karwiniakom zabrakło precyzji w konstruowaniu akcji, bo
wszystkie piłki kierowane w stronę bramki strzeżonej przez Jiřego Ciupę przechwytywali Opawianie już na swoim
przedpolu karnym. Gospodarze, którzy tuż przed zejściem do szatni wyszli na
prowadzenie z kontry wykończonej strzałem Lacíka, w drugiej połowie umiejętnie kontrolowali przebieg wydarzeń na
boisku. Opawianom po kiksach karwińskiej defensywy udało się w dodatku strzelić
drugą bramkę i doprowadzić spotkanie do zwycięskiego końca.
W barwach Karwiny meczu nie dograł doświadczony obrońca Jiří Fleišman, który po czerwonej
kartce osłabił zespół. Grający w dziesiątkę goście nie rezygnowali z uzyskania
korzystnego rezultatu, widoczny był zwłaszcza napastnik Jakub Pira, dobrze
dysponowani opawscy obrońcy pozwolili jednak Karwiniakom na niewiele również w
drugiej połowie.
Gości pogrążyły w poniedziałek głównie fatalne błędy obrońców.
Naszym zdaniem Nino Milić i Sayibu Yakubu w ogóle nie powinni byli znaleźć się
w składzie na derby z Opawą, obaj zagrali bowiem koszmarnie. Opawianie dobrze zareagowali też na błąd trenera Westa, który pozostawił na murawie ukaranego żółtą kartką Fleišmana. 41-letni karwiński defensor, wykluczony w 65. minucie po drugim ostrym faulu z boiska, też nie zaliczył udanego spotkania i wiele wskazuje na to, że zabraknie go również w następnej kolejce - w piątkowym domowym pojedynku z Vlašimią (18.00).
– Rozczarowanie jest ogromne. Do przerwy przegrywaliśmy 0:1,
a po wykluczeniu z boiska Fleišmana
już ciężko było coś wskórać – skomentował mecz trener Karwiny Roman West.