Igrzyska: Awans z bólem głowy. Czesi pokonali Danię 3:2 i jutro o półfinał powalczą z Kanadą | 17.02.2026
Hokejowa reprezentacja Republiki Czeskiej wywiązała się w
dużym bólu z roli faworyta wtorkowego meczu 1/8 finału turnieju olimpijskiego w Mediolanie. Czesi pokonali Danię
3:2, ale przy okazji najedli się strachu, zwłaszcza w końcówce spotkania,
odpierając ataki rywala podczas power play.
Ten tekst przeczytasz za 1 min. 30 s
Na listę strzelców wpisał się m.in. Roman Červenka. Fot. Czeski Olimpijski Team
Czesi wygrali dzisiejsze spotkanie w szarpanym stylu,
nawiązując do niezbyt atrakcyjnego hokeja z poprzednich występów w tych
igrzyskach. Podopieczni trenera Radima Rulíka na pierwszy ogień przegrali z kretesem w fazie
grupowej z Kanadą (0:5), następnie wymęczyli wygraną z Francją (6:3), by w
ostatnim spotkaniu grupowym przegrać w dogrywce ze Szwajcarią (3:4).
Recepta na
Danię zrodziła się dziś w dużym bólu. Gdyby nie broniący wyśmienicie Lukáš Dostál i stabilnie dobrze
prezentujący się na tym turnieju napastnik Martin Nečas, Duńczycy jeszcze mocniej rozwinęliby
skrzydła. Gole w zwycięskiej drużynie zdobyli Martin Nečas (26.), David Kämpf (31.), Roman Červenka (32.), po stronie Duńczyków
trafili True (30.), Olesen (38.).
W środę o godz. 16.40 Czesi w Mediolanie zmierzą się w
ćwierćfinale z największym faworytem turnieju – mocną Kanadą. Niewykluczone, że
sztab trenerski reprezentacji RC zdecyduje się jutro na kolejne roszady w
ustawieniu poszczególnych formacji. Dziś w elitarnym ataku zagrali Martin Nečas, David Kämpf, Filip Chlapík, a
największy gwiazdor drużyny, pochodzący z Hawierzowa David Pastrňák, występował w drugiej formacji wspólnie z Romanem Červenką i Lukášem Sedlákiem. Poza wyjściowym składem
znalazł się natomiast jedyny reprezentant Stalowników Trzyniec, obrońca Tomáš Kundrátek.