Kozubowa ponownie zdobyta! | 27.07.2026
W tym roku wszystko dopisało. Pogoda, atmosfera na trasie, a
także wyniki uzyskane w niedzielę przez zawodników startujących w 26. edycji
Biegu na Kozubową. Słoneczna pogoda i temperatura w granicach 25 st. Celsjusza
przełożyły się na jedną z najlepszych odsłon w 26-letniej historii imprezy. Na
starcie stanęło łącznie 217 biegaczy, nie zabrakło pokaźnej grupy biegaczy ze
Słowacji i Polski, jak również zachodnich krańców Republiki Czeskiej.
Ten tekst przeczytasz za 2 min. 45 s
Na starcie tegorocznej edycji. Zdjęcia: ARC organizatorów
Jak zaznaczają organizatorzy, trasa wystawiła na próbę przygotowanie
kondycyjne i mentalne wszystkich biegaczy, na których czekało 5 kilometrów z
przewyższeniem 500 metrów w malowniczej scenerii Beskidów. Wyścig tradycyjnie
rozgrywano w 12 kategoriach wiekowych dla kobiet i mężczyzn, od najmłodszych
juniorów po weteranów powyżej 70. roku życia.
Tradycji stało się zadość, biegaczy wystartowali więc spod
piekarni w Łomnej Dolnej. Stamtąd trasa prowadziła przez Polanę i przełęcz Pod
Kykulą do schroniska na Kozubowej. W kategorii mężczyzn zwyciężył Filip
Cienciała z drużyny Olisan, wyprzedzając Bartosza Misiaka z polskiego klubu LA
Sportiva. Trzecie miejsce zajął František Vagenknecht z klubu Lintišáci Děčín,
który zwyciężył również w kategorii mężczyzn C (powyżej 50 lat).
Wśród kobiet z bardzo dobrej strony pokazała się Michaela
Brtníčkowa, która z czasem 28:33 nie tylko zwyciężyła, ale zajęła też trzecie
miejsce w historycznej tabeli biegu. Tegoroczna zwyciężczyni Maratonu Praskiego
i świeżo upieczona mistrzyni Czech w tej dyscyplinie potwierdziła swoją
znakomitą formę. Eliška Kaniowa z TJ Jäkl Karwina, zwyciężczyni kategorii kobiet B (powyżej 35 lat),
zajęła drugie miejsce, a Linda Mrázkowa z klubu Lintišáci Děčín, triumfatorka kategorii
C (powyżej 45 lat), zdobyła brąz.
– Każdy, kto zdołał wspiąć się na szczyt Kozubowej,
zasługuje na ogromny szacunek, zaś podwójne oklaski należą się dla najstarszego
zawodnika. Jiří Javůrek z
Maratonstav Úpice przeciął linię mety w imponującym czasie 48 minut, mając 78
lat. Edward Tyka ze Świętochłowic pokonał całą trasę w 56 minut, mimo że ma już
83 lata – poinformował „Głos” Stanisław Marszałek, kierownik zawodów.
– Wyniki zostały uroczyście ogłoszone w muzeum w Łomnej Dolnej, a następnie odbyła się bogata loteria z nagrodami od lokalnych firm i
rzemieślników, którym serdecznie dziękujemy za wsparcie. Wszyscy biegacze,
którzy zarejestrowali się na czas, otrzymali również koszulkę z logo biegu i
numer startowy ze swoim imieniem – zaznaczył Marszałek. Zwycięzcy
poszczególnych kategorii otrzymali nagrody pieniężne, medale z logo wyścigu i
dyplomy z rąk przedstawicieli sponsorów generalnych.
Konferansjerem całego sportowego wydarzenia oraz imprez
towarzyszących był Roman Wróbel, wójt Bystrzycy i mistrz Europy weteranów w
kulturystyce. Wróbel, z typowym dla siebie poczuciem humoru, zadbał o wspaniałą
atmosferę przez cały czas trwania imprezy.