Maciaś skradł całe show! Polski napastnik rozegrał najlepszy mecz w barwach Witkowic | 24.11.2025
Witkowicki napastnik Krzysztof Maciaś jest, obok Pawła
Zygmunta (Litwinów), jednym z dwóch polskich hokeistów występujących w tym
sezonie w czeskiej najwyższej klasie rozgrywek. Niedzielny, wygrany przez Witkowice
mecz z Pardubicami 3:2, Maciaś zapamięta na długo – był bowiem pierwszoplanową
postacią w hokejowym ringu Ostravar Areny.
Ten tekst przeczytasz za 2 min. 30 s
Krzysztof Maciaś bohaterem Witkowic. Fot. Petr Kotala/hc-vitkovice
Ostrawianie w szlagierze 25. kolejki Tipsport Ekstraligi
podejmowali w Ostravar Arenie jednego z głównych pretendentów do mistrzowskiego
tytułu – Dynamo Pardubice. Wynik niedzielnego pojedynku był podwójnie ważny m.in.
dla szkoleniowca Witkowic, Václava
Varadi, który wcześniej prowadził właśnie Dynamo, z którym pożegnał się
w dosyć trudnych okolicznościach. To jednak Krzysztof Maciaś składł całe show,
zdobywając trzecią bramkę, a wcześniej rozdając mocne ciosy w pojedynku
bokserskim z Johnem Ludvigiem.
W wyrównanym meczu emocje ugotowały nie tylko kibiców na zapełnionym
ostrawskim stadionie. Również protagoniści spotkania często z trudem utrzymali
nerwy na wodzy. Jak doszło do pojedynku pięściarskiego polskiego 21-latka z potężnie
zbudowanym pardubickim hokeistą słynącym z mocnych ciosów? – Nie namyślałem się
zbyt długo. Po wzajemnej szturchaninie, kiedy kilkakrotnie poczułem jego kij na swoich plecach, zagadałem go, czy nie chce ten spór rozwiązać po męsku –
zdradził Maciaś po meczu. – On też nie namyślał się długo i od razu trafił tam,
gdzie zamierzał – dodał z uśmiechem polski napastnik. – Policzyłem swoje zęby i
jest dobrze. Też rozdałem kilka niezłych ciosów, ale w pewnym momencie
straciłem grunt pod nogami, spadłem na taflę i było po walce – ocenił swoje
pięściarskie umiejętności Maciaś.
Wśród kibiców Witkowic nie brakuje fanów talentu Krzysztofa Maciasia. Fot. Petr Kotala/hc-vitkovice
Dla polskiego hokeisty niedzielny mecz z Pardubicami był
chyba najbardziej udanym w karierze. Trener Václav Varaďa coraz częściej sięga po tego zawodnika w trudnych sytuacjach,
a członek hokejowej reprezentacji Polski wyrasta na kolejnego polskiego
bohatera w czeskiej ekstralidze – po udanych występach w Trzyńcu Arona
Chmielewskiego, obecnie napastnika Zagłębia Sosnowiec. – Trener Varaďa czuje
hokej, jest bardzo ambitnym człowiekiem. A to mi pasuje, bo taka determinacja
zmusza każdego hokeistę do maksymalnego wysiłku zarówno w meczu, jak też
treningu – stwierdził Maciaś.
Drużyna Witkowic znajduje się ostatnio na zwycięskiej
drodze. Oprócz niedzielnego zwycięstwa z Pardubicami (3:2) ostrawianie w czwartek
pokonali też w prestiżowych derbach identycznym wynikiem Stalowników Trzyniec.
Maciaś w obu spotkaniach zagrał w trzecim ataku, obok Hanzla i Hladoníka. Tę formację cechuje dynamiczna
gra i dobre wyszkolenie techniczne.