Reklama futbolu na „Gorolskim Święcie”. Gorole - Dolanie 6:4 | 03.08.2026
„Gorolski Święto”,
tradycyjny festiwal folklorystyczny w Jabłonkowie, od wielu lat zaprasza w
swoje progi również sportowców. Jednym ze sztandarowych punktów programu są
mecze piłkarskie z udziałem Orłów Zaolzia i zaprzyjaźnionych drużyn. W tym roku
na boisku Spartaka rozegrano kolejną odsłonę bardzo atrakcyjnego spotkania Gorole
– Dolanie, zakończonego zwycięstwem Orłów z góralskiej części Śląska Cieszyńskiego 6:4.
Ten tekst przeczytasz za 2 min. 30 s
Wspólne zdjęcie drużyn Goroli (białe stroje) i Dolan. Fot. ARC
– W tym roku zaprosiliśmy do meczu również nasze młode
pokolenie, brązowych medalistów tegorocznego Turnieju Tolerancji w Pradze. To
kolejny krok ku temu, żeby Orły miały zapewnioną kontynuację na przyszłość –
poinformował „Głos” Andrzej Bizoń, długoletni członek i kapitan Orłów Zaolzia,
który tym razem wcielił się w rolę sędziego meczu. O sprawny przebieg meczu
postarał się też jak zawsze dowcipny i dokładny w swoich analizach spiker całej
piłkarskiej walki – Bronisław Schimke.
Na boisku pojawiła się rekordowa liczba zawodników, bo aż 38
głodnych futbolu piłkarzy. Jeśli doliczymy do tego kolejnych kilkudziesięciu
piłkarzy, którzy z przyczyn zdrowotnych nie mogli zagrać w tym meczu, to w
sumie pokazowe spotkanie Gorole – Dolanie zwabiło na Białą ponad 50 członków
rodziny Orłów Zaolzia. – To oznaka przynależności do rodziny, którą łączy
przede wszystkim piłka, ale równocześnie tradycja, kultura, wartości i przyjaźń
– zaznaczył Bizoń. – Dziękujemy również kibicom i sympatykom, którzy pojawili
się na trybunie. Głośny doping wszystkich nas uskrzydlił – dodał Bizoń.
Pod względem piłkarskim mecz Goroli z Dolanami trzymał w
napięciu i był prawdziwą reklamą futbolu. W barwach obu zespołów pojawiło się
wielu byłych, a także wciąż aktywnych wyczynowych piłkarzy. Kibice obejrzeli w
sumie dziesięć bramek, a wartością dodaną były nietuzinkowe zagrania, sztuczki
techniczne i luźna, sympatyczna atmosfera. W upalnej pogodzie zawodnicy obu
drużyn skwitowali też z zadowoleniem nowość w formule meczu: przerwę
hydratacyjną znaną z ostatnich mistrzostw świata. Warto podkreślić, że w odróżnieniu
od mundialu, bez reklam.
GOROLE – DOLANIE 6:4
Do przerwy: 3:3. Bramki: P. Zbončák 3, A. Kantor, F. Hulboj,
D. Martynek – D. Niesłanik 2, D. Skupień, P. Folwarczny.
Gorole: Gorole: B.Hulboj (kapitan), B. Krężelok – P. Zbončák, S. Brózda, A. Brzezina, M. Klus,
A. Kantor, R. Konderla, M. Worek, I. Goryl, J. Suszka, R. Janiczek, M. Szlauer,
J. Motyka, Z. Mucha, R. Szmek, D. Martynek, A. Niesłanik, A. Skupień, B. Bocek.
Dolanie: S. Szotkowski (kapitan), B. Gradek – M. Zuczek, R. Schimke,
P. Twardzik, A. Twardzik, A. Junga, B. Piwko, E. Oborny, P. Folwarczny, J. Dąbrowski,
F. Dąbrowski, M. Górniok, L. Matykiewicz, A. Glac, J. Świerczek, D. Niesłanik,
D. Skupień.