niedziela, 9 sierpnia 2026
Imieniny: PL: Klary, Romana, Rozyny| CZ: Roman
Glos Live
/
Nahoru

Reklama futbolu na „Gorolskim Święcie”. Gorole - Dolanie 6:4 | 03.08.2026

„Gorolski Święto”, tradycyjny festiwal folklorystyczny w Jabłonkowie, od wielu lat zaprasza w swoje progi również sportowców. Jednym ze sztandarowych punktów programu są mecze piłkarskie z udziałem Orłów Zaolzia i zaprzyjaźnionych drużyn. W tym roku na boisku Spartaka rozegrano kolejną odsłonę bardzo atrakcyjnego spotkania Gorole – Dolanie, zakończonego zwycięstwem Orłów z góralskiej części Śląska Cieszyńskiego 6:4.

Ten tekst przeczytasz za 2 min. 30 s
Wspólne zdjęcie drużyn Goroli (białe stroje) i Dolan. Fot. ARC

– W tym roku zaprosiliśmy do meczu również nasze młode pokolenie, brązowych medalistów tegorocznego Turnieju Tolerancji w Pradze. To kolejny krok ku temu, żeby Orły miały zapewnioną kontynuację na przyszłość – poinformował „Głos” Andrzej Bizoń, długoletni członek i kapitan Orłów Zaolzia, który tym razem wcielił się w rolę sędziego meczu. O sprawny przebieg meczu postarał się też jak zawsze dowcipny i dokładny w swoich analizach spiker całej piłkarskiej walki – Bronisław Schimke.

Na boisku pojawiła się rekordowa liczba zawodników, bo aż 38 głodnych futbolu piłkarzy. Jeśli doliczymy do tego kolejnych kilkudziesięciu piłkarzy, którzy z przyczyn zdrowotnych nie mogli zagrać w tym meczu, to w sumie pokazowe spotkanie Gorole – Dolanie zwabiło na Białą ponad 50 członków rodziny Orłów Zaolzia. – To oznaka przynależności do rodziny, którą łączy przede wszystkim piłka, ale równocześnie tradycja, kultura, wartości i przyjaźń – zaznaczył Bizoń. – Dziękujemy również kibicom i sympatykom, którzy pojawili się na trybunie. Głośny doping wszystkich nas uskrzydlił – dodał Bizoń.

Pod względem piłkarskim mecz Goroli z Dolanami trzymał w napięciu i był prawdziwą reklamą futbolu. W barwach obu zespołów pojawiło się wielu byłych, a także wciąż aktywnych wyczynowych piłkarzy. Kibice obejrzeli w sumie dziesięć bramek, a wartością dodaną były nietuzinkowe zagrania, sztuczki techniczne i luźna, sympatyczna atmosfera. W upalnej pogodzie zawodnicy obu drużyn skwitowali też z zadowoleniem nowość w formule meczu: przerwę hydratacyjną znaną z ostatnich mistrzostw świata. Warto podkreślić, że w odróżnieniu od mundialu, bez reklam.
GOROLE – DOLANIE 6:4
Do przerwy: 3:3. Bramki: P. Zbončák 3, A. Kantor, F. Hulboj, D. Martynek – D. Niesłanik 2, D. Skupień, P. Folwarczny.
Gorole: Gorole: B.Hulboj (kapitan), B. Krężelok – P. Zbončák, S. Brózda, A. Brzezina, M. Klus, A. Kantor, R. Konderla, M. Worek, I. Goryl, J. Suszka, R. Janiczek, M. Szlauer, J. Motyka, Z. Mucha, R. Szmek, D. Martynek, A. Niesłanik, A. Skupień, B. Bocek.
Dolanie: S. Szotkowski (kapitan), B. Gradek – M. Zuczek, R. Schimke, P. Twardzik, A. Twardzik, A. Junga, B. Piwko, E. Oborny, P. Folwarczny, J. Dąbrowski, F. Dąbrowski, M. Górniok, L. Matykiewicz, A. Glac, J. Świerczek, D. Niesłanik, D. Skupień.



Może Cię zainteresować.