środa, 20 maja 2026
Imieniny: PL: Bazylego, Bernardyna, Krystyny| CZ: Zbyšek
Glos Live
/
Nahoru

Stalownicy przegrywają z Dynamem w finale 0:2. Hokej, który generuje emocje!  | 19.04.2026

2:0 prowadzą hokeiści Dynama Pardubice nad Stalownikami Trzyniec po dwóch meczach finałowej serii Tipsport Ekstraligi. Trzyńczanie, którzy w sobotę przegrali w Pardubicach 2:3, również w niedzielę wykazali się gorszą skutecznością od lidera fazy zasadniczej, ulegając gospodarzom 2:4. W środę i czwartek seria grana do czterech zwycięskich spotkań zagości w trzynieckiej Werk Arenie. Początek środowego meczu o godz. 18.00.

Ten tekst przeczytasz za 3 min.
Gol z kija Sedláka ustawił przebieg meczu. Fot. Zenon Kisza

Ten finał generuje duże emocje, na tyle duże, że w końcowych sekundach niedzielnego meczu przy stanie 4:2 dla Dynama hokej zamienił się w boks. Obie drużyny nie utrzymały nerwów na wodzy, w „głównym” pojedynku pięściarskim honoru Stalowników bronił 20-letni Petr Sikora i radził sobie nieźle. Pytanie tylko, dlaczego do ringu wszedł akurat jeden z najmłodszych zawodników w kadrze Trzyńca, a zaledwie z oddali wszystkiemu przyglądali się tacy twardziele, jak Richard Nedomlel czy Tomáš Kundrátek… Dla porównania, w najlepszej hokejowej lidze świata, NHL, zjawisko po prostu niespotykane…
 
GALERIE drugi finał
 
Kibice w drugim finałowym meczu hokejowej ekstraligi doczekali się jednak nie tylko pokazów MMA, ale również świetnego hokeja. Stalownicy najlepszy hokej pokazali w drugiej tercji, wygranej 2:1, w której po bramkach Martina Růžički i Ondřeja Kovařčíka wyrównali zawody na 2:2. A mogło być jeszcze lepiej, ale Libor Hudáček w doskonałej okazji wycelował krążek w prawy słupek bramki strzeżonej przez Willa.

Apetyt często rośnie w miarę jedzenia, ale nie tym razem – w trzeciej odsłonie spotkania Trzyńczanie nie ustrzegli się głupich błędów, które przyhamowały ich ambicje. A Dynamo z fenomenalnie grającym w niedzielę 40-letnim Romanem Červenką, zdobywcą dwóch z czterech goli, skrzętnie wykorzystało chwile słabości rywala.

Bezpośrednie chwile po wyrównującym trafieniu Ondřeja Kovařčíka na 2:2. Fot. Zenon Kisza

Roman Červenka w 45. minucie przywrócił prowadzenie na kije swej drużyny, a czwarty gwóźdź do trzynieckiej trumny wbił w ostatnich sekundach meczu strzałem do pustej bramki Vladimír Sobotka. Podobnie jak w sobotę, również w niedzielę Trzyńczanie przeplatali lepsze momenty z gorszymi, a chwilami katastrofalnymi. Nieudane spotkanie zaliczył w drugim finałowym starciu obrońca David Musil, który wszędzie był ciut później od zawodników Dynama. Generalnie cała trzyniecka defensywa w niedzielnym meczu zagrała poniżej swoich możliwości, jak gdyby we znaki dały się trudy całego sezonu, kontuzje, a także presja oczekiwań.

W środę od godz. 18.00 Stalownicy spróbują sięgnąć po kontaktową wygraną z Dynamem. W trzynieckiej Werk Arenie zabraknie wolnych miejsc, ale na pewno nie zabraknie galaktycznych emocji. „Głos” będzie śledził dla was wszystko bezpośrednio z kotła stadionu.
PARDUBICE - TRZYNIEC 4:2
Tercje: 1:0, 1:2, 2:0. Bramki i asysty: 4. Sedlák (Červenka, Mandát), 23. Červenka (Kondelík, Sedlák), 45. Červenka (Ludvig), 60. Sobotka (Lauko) – 28. M. Růžička (Sikora, O. Kovařčík), 39. O. Kovařčík (M. Kovařčík).
Trzyniec: Kacetl – Marinčin, Adámek, J. Galvas, Kundrátek, D. Musil, Koch, Nedomlel – O. Kovařčík, M. Kovařčík, Nestrašil – Flynn, Hudáček, Cienciala – Kubiesa, Sikora, M. Růžička – Hrehorčák, Roman, Kurovský – Daňo. 
Stan serii: 2:0. 



Może Cię zainteresować.