poniedziałek, 15 kwietnia 2024
Imieniny: PL: Adolfiny, Odetty, Wacława| CZ: Anastázie
Glos Live
/
Nahoru

Ten turniej był strzałem w dziesiątkę!  | 02.04.2023

W hali Vitality w Wędryni zakończyły się w niedzielne popołudnie I Polonijne Halowe Mistrzostwa Świata w Tenisie Ziemnym. Na nowoczesnej nawierzchni „rebound ace” o medale walczyło ponad 60 sportowców z Austrii, Niemiec, Litwy oraz Republiki Czeskiej. Organizatorem wydarzenia był PTTS „Beskid Śląski”.

Ten tekst przeczytasz za 3 min.
Grupowe zdjęcie medalistów. Fot. JANUSZ BITTMAR
Po czwartkowych eliminacjach grupowych od piątku tenisiści walczyli już według siatki drabinki, ustalonej po meczach rundy podstawowej. – To był najlepszy sposób, żeby sprawdzić poziom poszczególnych zawodników i według niego stworzyć potem sprawiedliwą drabinkę – powiedział „Głosowi” Roman Sikora, sędzia główny turnieju, na co dzień trener miejscowego klubu Vitality Wędrynia. Nad sprawnym przebiegiem logistycznym całej imprezy czuwał z kolei wiceprezes PTTS „Beskid Śląski”, Arnold Sikora. – Z reakcji uczestników widać, że turniej był przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. Musimy się jednak zastanowić, co dalej, w jaki sposób podejść do organizacji ewentualnych kolejnych odsłon mistrzostw. Do tej pory, pomimo wstępnych informacji, że jest możliwość wsparcia tej imprezy ze środków przeznaczonych na polonijne wydarzenia, nie otrzymaliśmy żadnych wiadomości ze Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” – zdradził naszej gazecie szef turnieju. Sikora, oprócz spraw organizacyjnych, zdążył też w parze z synem Romanem sięgnąć po trzecie miejsce w deblu. 
W luźnych pogawędkach z „Głosem” Polonusi pozytywnie ocenili nie tylko sprawny przebieg turnieju, ale też wysoki poziom rozgrywek. Na korcie pojawili się zarówno wyczynowi tenisiści, zwłaszcza z młodego pokolenia, jak też amatorzy grający w tenisa dla frajdy, ale grający regularnie. – Powtarzalność, systematyczność, jest w tenisie niezmiernie ważna. Dla mnie i całej mojej rodzinki korty tenisowe to w zasadzie drugi dom – stwierdził Łukasz Piotrowski z Niemiec, triumfator głównej kategorii w singlu mężczyzn (do lat 45). Mniej regularnie, ale również z pasją, grywa w tenisa Bogdan Piwko. Reprezentant mocnej zaolziańskiej grupy zajął w czempionacie trzecie miejsce w grze pojedynczej w kategorii plus 45. – Zimą nastawiam się na hokej, a tenis traktuję trochę po macoszemu. Ale jak widać, kondycja mnie nie zawiodła – ocenił swój występ Piwko, który w barwach hokejowej reprezentacji Zaolzia uczestniczył w kilku edycjach Zimowych Igrzysk Polonijnych.
Mocnym punktem tego czempionatu były świetne wyniki gospodarzy. Barw Zaolzia, a zarazem miejscowego klubu Vitality, broniła w weekend 14-letnia Natalia Roikowa. Sympatyczna dziewczyna zwyciężyła zarówno w singlu, jak też w mikście – w parze z Romanem Sikorą. Na deser otrzymała nagrodę dla najmłodszej uczestniczki turnieju. – W tenisa zaczęłam grać w wieku pięciu lat. Staram się trenować jak najlepiej, żeby konsekwentnie poprawiać swój warsztat i w przyszłości zagrać w turnieju wielkoszlemowym – zdradziła nam dziewczyna. – Podobnie jak kiedyś Petra Kvítowa, ja również marzę o wygranej w Wimbledonie. Petrze się udało – dodała.
Do tematu wrócimy we wtorkowym, drukowanym wydaniu gazety. Poniżej zdjęcia z ceremonii medalowej.
 
GALERIE tenis
 


Może Cię zainteresować.