Tipsport Ekstraliga: Dramat ze szczęśliwym końcem dla Stalowników! | 19.12.2025
To była walka o każdy centymetr lodowiska. W piątkowym meczu
31. kolejki Tipsport Ekstraligi drużyna Stalowników Trzyniec w zaciętym i
trzymającym do końca w napięciu hokejowym spektaklu pokonała u siebie Škodę Pilzno 2:1 golem w dogrywce z
kija Jakuba Galvasa.
Ten tekst przeczytasz za 1 min. 30 s
Stalownicy pokonali dziś Indian z Pilzna 2:1. Fot. Zenon Kisza
Gospodarze chcieli się zrehabilitować za słaby występ w
środę, kiedy to przegrali w Werk Arenie z Hradcem Kralowej 2:5. Aż do trzeciej
tercji ten plan nie kleił się, można wręcz dodać, że do wyrównującej bramki z
kija Andreja Nestrašila na
1:1 (47.) Stalownicy grali wręcz słabo. Zespół Pilzna profitował z szybkiej bramki,
którą udało się strzelić gościom już w 6. minucie meczu po akcji Petmana.
Rumieńcem wstydu oblał się bramkarz Stalowników Marek Mazanec, bo akcja Indian
wcale nie wyglądała niebezpiecznie.
W drugiej tercji męczyli się zarówno hokeiści na placu gry,
jak też kibice w Werk Arenie. Po defensywnej i nudnej drugiej odsłonie
doczekaliśmy się dynamicznego hokeja w ostatniej partii zaciętego spotkania.
Stalownicy ożyli po wyrównującym trafieniu Andreja Nestrašila, który w 47. minucie wykorzystał podanie od Patrika Kocha i strzałem w okienko nie dał szans
pilzneńskiemu golkiperowi.
Wyrównany pojedynek dobrnął do dogrywki, którą gospodarze
rozpoczęli w osłabieniu, po wcześniejszym faulu Jakuba Galvasa. Pilzno w
przewadze liczebnej postawiło wszystko na jedną kartę, grając chwilami z wycofanym
golkiperem. Podczas power play goście zdobyli też bramkę na 1:2, ale sędziowie
po konsultacji nie uznali jej z powodu spalonego. Ten moment zadecydował o
losach meczu, Stalownicy zmartwychwstali, włączyli piąty bieg i na cztery sekundy
przed końcem dogrywki po bramce Galvasa zwyciężyli 2:1. Dogrywka zapewniła
widzom piękne emocje, a gospodarzom dwa punkty.