Trzecie zwycięstwo Trzyńca z Karlowymi Warami. Stalownicy o krok od finału hokejowej ekstraligi | 07.04.2026
Znów to zrobili! Hokeiści Trzyńca po raz trzeci pokonali
Karlowe Wary i w półfinałowej serii Tipsport Ekstraligi są o krok od awansu do
finału. Zwycięską bramkę na 3:2 zdobył z podania Mariana Adámka napastnik
Ondřej Kovařčík. W środę od godz. 18.30 w Karlowych Warach czwarta półfinałowa
odsłona.
Ten tekst przeczytasz za 3 min.
W tym meczu nikt nie sprzedał tanio skóry. Fot. Zenon Kisza
Wtorkowy pojedynek w Karlowych Warach wpisał się w klimat
dwóch poprzednich meczów rozegranych w piątek i sobotę w Trzyńcu. Obie ekipy
pokazały świetny hokej, z dobrze poukładanymi defensywami, popisami golkiperów,
a także kluczowym elementem, który jest solą najszybszej gry zespołowej świata –
bramkami. Akcja na wagę trzynieckiego zwycięstwa zrodziła się w 55. minucie –
obrońca Marian Adámek sprytnym
podaniem obsłużył „zaparkowanego” w polu bramkowym gospodarzy Ondřeja Kovařčíka, a ten swoim kijem dopełnił formalności.
Dla Adámka była to druga asysta w meczu, a ósma w play off. To bez dwóch zdań fenomenalny wyczyn jednego z najlepszych obrońców całego sezonu 2025/2026 Tipsport Ekstraligi.
– Ondra Kovařčík
idealnie uwolnił się spod opieki obrońców i wykorzystał moje podanie
zaadresowane w pole bramkowe gospodarzy – ocenił, skromny jak zawsze, Adámek kluczową sytuację w
dzisiejszym meczu. – W pierwszej tercji walczyłem z boiskiem, bo lodowisko w
Karlowych Warach posiada mniejsze rozmiary, niż nasze w Werk Arenie. Na
wszystko masz mniej czasu, wystarczy jeden błąd, by znaleźć się w trudnej
sytuacji – stwierdził na gorąco Adámek
przed kamerami Oneplay.
GALERIE Trzecia wygrana
Stalownicy pokazali dziś swoje tradycyjne oblicze –
zadziorność, walkę do końca i mentalność mistrzów. Podopieczni trenera Borisa Žabki, podobnie jak w sobotę w Werk
Arenie, musieli gonić stratę, tym razem jednak nie aż tak straszną – bo zaledwie
jednobramkową. Znakomicie broniącego Ondřeja Kacetla w 12. minucie pokonał Beránek. Jeszcze w pierwszej tercji wyrównał
pięknym uderzeniem w golfowym stylu z podania Tomáša Kundrátka napastnik Libor Hudáček, zdobywając w przewadze liczebnej swoją piątą bramkę
w play offach.
Druga tercja należała do Trzyńca, a zwłaszcza Miloša Romana i jego przytomnego strzału na 1:2
z hokejowego halfwoleja. Gospodarze w 49. minucie wyrównali z kija Sapouška, ale ostatnie słowo należało do
Trzyńca. Drugą świetną asystą w meczu popisał się Adámek, a Ondřej Kovařčík w czystej pozycji po prostu musiał trafić.
Minusem spotkania jest kontuzja Michala Kovařčíka, który w ostatnich sekundach z
bolesnym grymasem opuścił plac gry, narzekając na ból w okolicach ramienia lub barku.
KARLOWE WARY - TRZYNIEC 2:3
Tercje: 1:1, 0:1, 1:1. Bramki i asysty: 12. Beránek (Jiskra, Dello), 49. Sapoušek (Černoch, Jaks) – 17. L. Hudáček (Kundrátek, A. Nestrašil), 35. M. Roman (Adámek), 55. O. Kovařčík (Adámek, Marinčin).
Trzyniec: Kacetl – Adámek, Marinčin, Kundrátek, J. Galvas, Koch, D. Musil, Nedomlel – A. Nestaršil, M. Kovařčík, O. Kovařčík – Daňo, L. Hudáček, Flynn – M. Růžička, M. Roman, Hrehorčák – Kurovský, Cienciala, Kubiesa – Kofroň.
Stan serii: 3:0 dla Trzyńca.