Czechy zgodziły się wycofać wniosek skierowany do TSUE ws. kopalni Turów - poinformował premier Morawiecki. Babiš zaprzecza! | 25.05.2021
Republika Czeska zgodziła się wycofać wniosek skierowany do TSUE w sprawie kopalni Turów. Porozumienie zakłada wieloletnie projekty współfinansowane przez stronę polską; elektrownia i kopalnia Turów będą pracowały - poinformował w Brukseli premier Mateusz Morawiecki po rozmowach z premierem Czech. Szef czeskiego rządu Andrej Babiš zaprzecza tym słowom. Ten tekst przeczytasz za 4 min. 30 s
Fot. Wikimedia Commons
Bardzo bliscy porozumienia?
"Dzisiaj spotkałem się z premierem Republiki Czeskiej, panem Andrejem Babiszem, wcześniej byłem już na Dolnym Śląsku i ustaliłem, w jaki sposób można prowadzić negocjacje ze stroną czeską. Potwierdziłem kierunek tych negocjacji z panem premierem Babiszem i te negocjacje dzisiejszego wieczoru się odbyły" - powiedział szef polskiego rządu.
"Mając na uwadze zacieśnienie transgranicznej współpracy z Republiką Czeską wydaje się, że jesteśmy już bardzo bliscy porozumienia. W wyniku tego porozumienia Republika Czeska zgodziła się wycofać wniosek do TSUE. To porozumienie przede wszystkim zakłada wieloletnie projekty z udziałem strony polskiej w wysokości do 45 mln euro - współfinansowanie tych projektów przez stronę polską" - dodał Morawiecki.
Szef polskiego rządu podkreślił, że współfinansowanie ze strony polskiej oznacza udział środków z budżetu państwa, samorządów oraz spółki PGE, która jest właścicielem kopalni i elektrowni Turów.
"Zgodziliśmy się na powołanie komisji eksperckiej, która będzie badała środowiskowe kwestie związane z odkrywką" - mówił premier.
"Również PGE przeprowadzi do końca inwestycje ekranu doziemnego, który będzie do pewnego stopnia przynajmniej eliminował odpływ wody, a z drugiej strony będzie prowadziła prace przy wałach, które mają zabezpieczać przed pyłkami, które przenikają na stronę czeską" - dodał.
Morawiecki zaznaczył, że strona czeska będzie w najbliższych dniach "operacjonalizowała" po swojej stronie poniedziałkowe ustalenia.
Kopalnia i elektrownia będą pracowały
"Jestem dobrej myśli, że uda się je doprowadzić do końca. W wyniku realizacji takiego planu będziemy mogli powiedzieć o tym, że cała sprawa zostaje zamknięta i elektrownia oraz kopalnia Turów dalej będą pracowały bez przeszkód" - podkreślił.
"Kopalnia i elektrownia pracują dzisiaj i będą pracowały, ale zależy nam na tym również, żeby ten spór w sposób polubowny z Republiką Czeską doprowadzić do pomyślnego końca i jestem dobrej myśli, że uda się taki plan zrealizować" - zapewnił szef polskiego rządu.
Tuż przed wylotem do Brukseli szef polskiego rządu zapowiedział, że na marginesie szczytu UE będzie także rozmawiał z premierem Czech o decyzji Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który w ubiegły piątek nakazał Polsce natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni odkrywkowej węgla brunatnego Turów, należącej do spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, do czasu merytorycznego rozstrzygnięcia skargi Czech w tej sprawie, czyli wydania wyroku.
Premier Babiš zaprzecza - nie wycofujemy wniosku do TSUE
Szef czeskiego resortu zdrowia zaprzeczył słowom premiera Morawieckiego o wycofaniu wniosku skierowanego do TSUE. Potwierdził jednak, że obaj politycy prowadzili w tej sprawie negocjację oraz fakt istnienia planu porozumienia dotyczącego kopalni Turów. - Polska przyznała, że wydobycie szkodzi mieszkańcom Republiki Czeskiej. Nasi eksperci negocjowali szkic prawdopodobnej wersji porozumienia z Polską - poinformował Babiš na wtorkowej konferencji prasowej. O projekcie umowy będzie teraz dyskutowała polska strona.
Wiara w szanse negocjacji
Czechy uważają, że kopalnia Turów ma negatywny wpływ na regiony przygraniczne, gdzie zmniejszył się poziom wód gruntowych.
Do decyzji TSUE sądu odniósł się m.in. w sobotę w Programie Pierwszym Polskiego Radia szef polskiego Ministerstw Spraw Zagranicznych Zbigniew Rau. Minister podkreślał, że kwestia sporu dotyczącego kopalni była wielokrotnie przedmiotem rozmów miedzy Polską a Czechami. Podczas grudniowej wizyty w Pradze Zbigniew Rau przedstawiał stronie czeskiej polskie propozycje. Minister zapewnił jednocześnie, że niezależnie od toczącego się sporu, który wywołuje emocje po obydwu stronach granicy, „relacje polsko-czeskie w pozostałych wymiarach są dobre”. – Nie odbiegają od standardów relacji właściwych dla naszych partnerów z Grupy Wyszehradzkiej – mówił Rau, przekonując jednocześnie, że widzi szansę na kompromis. – Głęboko wierzę w szanse negocjacji, odwołując się do całego dorobku naszych dobrosąsiedzkich, partnerskich relacji z Republiką Czeską – powiedział.
PAP/wik/szb