czwartek, 11 czerwca 2026
Imieniny: PL: Barnaby, Benedykta, Flory| CZ: Bruno
Glos Live
/
Nahoru

Rękodzieło u Kotuli | 02.05.2015

W hawierzowskiej Drzewiónce Kotuli rozpoczął się wczoraj sezon turystyczny. Otwarciu ekspozycji towarzyszył pokaz tradycyjnych rzemiosł Śląska Cieszyńskiego, który przyciągnął wielu gości.

Ten tekst przeczytasz za 2 min. 15 s
Wyroby z kości cieszyły się sporym zainteresowaniem. Fot. BEATA SCHÖNWALD

 

 

 

– Jak co roku otwieramy naszą drzewiónkę pokazem technik rzemieślniczych, które są świadectwem tego, jak kiedyś żyło się na wsi. Odwiedzający będą mogą m.in. skosztować sera wyprodukowanego tradycyjnym sałaszniczym sposobem oraz sami spróbować poszczególnych technik rękodzielniczych. Mamy też nadzieję, że ludzie będą kupować wystawiane tu wyroby, zwłaszcza te, które zostały wyprodukowane w warsztatach chronionych Caritasu – powiedziała „Głosowi Ludu” kustosz Drzewionki Kotuli wchodzącej w skład Muzeum Ziemi Cieszyńskiej w Czeskim Cieszynie, Soňa Kavanová. Jak dodała, pokazy rzemiosł w obiektach drzewiónki i w okalającym ją ogrodzie mają już kilkunastoletnią tradycję.

Tradycyjnie w otwarciu sezonu Drzewiónki Kotuli nie mogło więc zabraknąć gości z Kaszarzysk. – Pokazujemy wszystkie rzemiosła, które były na sałaszu. Od produkcji sera, przez przędzenie na kołowrotku i tkanie na strążek. Ja ostrzę noże, a kolega robi powrozy – wyjaśnił Jan Kożdoń.

Z kolei Andrzej Malec przyjechał z Ustronia. – Robimy wyroby z kości bydlęcej, zarówno rzeczy użytkowe, jak i ozdobne. Chociaż kość jest materiałem, który traktowany jest jako odpad, mnożna z niego wyprodukować wiele ciekawych rzeczy – przekonywał Malec, który z zaproszenia kustosz Kavanovej korzysta od kilku lat. Również Otmar Kantor z Jabłonkowa, który przyjeżdża do Hawierzowa ze swoją kapelą „Bukoń”, należy do bywalców tutejszych 1-majowych imprez. W tym roku do wspólnego śpiewania i grania na dudach i skrzypcach zaprosił przyjaciół z Cieszyna i Jasnowic. Dzięki nim pieśni cieszyńskie towarzyszyły odwiedzającym przez cały dzień.

Chętnych do zwiedzenia ekspozycji w drzewiónce, obejrzenia wiatraku oraz zapoznania się z rękodziełem ludowym nie brakowało. Od samego rana panował tu ożywiony ruch. Václav Michalička przyjechał tu z rodziną aż z Koprzywnicy. Zresztą nie po raz pierwszy. – Odpowiada nam tutejsza kameralna atmosfera, zupełnie inna od tych, jakie panują na większych tego typu imprezach – zauważył.

Pochodząca z 1781 roku Drzewiónka Kotuli otwarta będzie dla turystów do końca października. Zwiedzać ją można codziennie z wyjątkiem poniedziałków.



Może Cię zainteresować.