środa, 20 maja 2026
Imieniny: PL: Bazylego, Bernardyna, Krystyny| CZ: Zbyšek
Glos Live
/
Nahoru

Gródek: Przygotowania do świąt w formie warsztatów i wystawy z ręcznie robionymi cudeńkami  | 20.11.2022

Bombki, ozdoby, prezenty na święta i sporo zabawy dla rodziców z dziećmi. Gródecki Klub Mamuś "Hráďátka" wraz z Dorotą Konderlą zorganizowali w sobotę warsztaty dla dzieci i przedświąteczną wystawę rękodzieła. W Centrum Wolnego Czasu było z czego wybierać. 

Ten tekst przeczytasz za 3 min. 30 s
Organizatorka imprezy Dorota Konderla przy swoim stoisku m.in. z ręcznie malowanymi bombkami. Fot. Szymon Brandys

Po raz piąty już w Gródku na miesiąc przed wigilią była okazja nie tylko do podziwiania rękodzieła i zaopatrzenia się w prezenty, ale przede wszystkim do spędzenia czasu w miłej przedświątecznej atmosferze. Obok ręcznie robionych wieńców, świeczek, mydeł, robótek na szydełku, czapek i rękawic, patchworków, ozdób choinkowych czy wreszcie wypiekanych na miejscu „szulek” trudno było przejść obojętnie.  

– Zaczęliśmy od założenia klubu mam, potem same mamy zaczęły wystawiać swoje rękodzieło, a teraz nasze kręgi się rozszerzyły i mamy też tutaj zaprzyjaźnione panie z okolicy – wyjaśniała organizatorka wydarzenia Dorota Konderla. Sama najchętniej robi mydła, ale też maluje ozdoby naścienne czy na tkaninach. Na jej stoisku można było z kolei zakupić ręcznie malowane bombki na choinkę. – U nas w Gródku sporo jest takich osób, które lubią coś tworzyć wieczorami – dodała.  

Wszystkie wystawczynie zgadzały się co do tego, że ich rękodzieło stanowi przede wszystkim pasję i hobby. Często jest to wielogodzinna żmudna praca. W przypadku szydełkowanych maskotek, które na swoim stoisku sprzedawała Marcela Jimnopulu z Karwiny, wykonanie jednego średniej wielkości misia to średnio 15 godzin. – Dzieci mam już duże, więc teraz mogę zabijać nudę właśnie w taki sposób – mówiła „Głosowi”. Sama wykorzystuje poznane metody w pracy z dziećmi w jednej z karwińskich świetlic.

 


 
Dzięki gródeckiemu kiermaszowi można się było przygotować nie tylko do świąt, ale też na sylwestra. Táňa Žajdlikowa z Trzyńca prezentowała oryginalne czapeczki zimowe na szampana. – To pomysł z internetu, robi się je z pustych rolek papieru toaletowego i potem dodaje włóczkę – wyjaśniała. Swoje umięjętności rozwija ponadto w ramach bystrzyckiego klubu patchworkowego w DDM pod okiem Marceli Sikory. – Patchwork to styl życia! – dołącza się do rozmowy Alicja Twardzik, która w stoisku obok wystawiała prace swojej mamy Lidii Szewczyk. – Mama mówi o tym jako o pasji, my zaś nazywamy to jej nałogiem – dodała ze śmiechem. – Każdy z nas ma już swój patchworkowy koc, to są bezcenne produkty. Dominujący na jej stoisku ogromny koc, uszyty przez wiele pań według stylu Edyty Sitar, zjeździł już wiele wystaw – był m.in. w Nysie. 

Wystawy rękodzieła w Gródku mają charytatywny charakter. Każdy mógł sobie kupić kawę i ciastko, a środki zebrane w ten sposób przekazywane są corocznie wybranemu choremu dziecku. 

W ramach sobotniego wydarzenia rodzice z dziećmi mogli ponadto wziąć udział w warsztatach prowadzonych przez Karolinę Drong. – Wybrałyśmy z córką różne pomysły dla dzieci tak, żeby miały sporo zabawy z pomocą mamy czy taty – wyjaśniała. Wspólne wycinanie, wyklejanie czy rysowanie często bardziej nawet absorbowało uwagę dorosłych niż ich podopiecznych. Renifery na szpilkach do szaszłyków, bałwanki na drewnianych szpatułkach, zakładki do książek, kalendarze adwentowe w formie łańcucha, kartki z życzeniami czy choinki z papieru – wszystko to powstawało w oparciu o niczym nieskrępowaną dziecięcą fantazję. – Gorąco zachęcam do tego, żeby się przygotowywać do Bożego Narodzenia właśnie razem z dziećmi, przy okazji możemy im wytłumaczyć, na czym te święta polegają – dodała instruktorka. 
 

 

Fot. Szymon Brandys

 



Może Cię zainteresować.