Karwina: Prawie 800 tys. koron straciła kobieta, która stała się ofiarą oszusta w sieci | 03.01.2023
Prawie 800 000 koron zniknęło z kont bankowych kobiety, która stała się ofiarą internetowego oszustwa. O tym, co ją spotkało, poinformowała komendę policji w Karwinie. Wszystko zaczęło się od reklamy w mediach społecznościowych…Ten tekst przeczytasz za 2 min. 45 s
Fot. canva.com
Kobieta odpowiedziała na reklamę w jednym z portali społecznościowych, która oferowała możliwość zakupu akcji jednego z dostawców energii. — Oszuści skontaktowali się z poszkodowaną, a następnie rozkręciła się „karuzela” kolejnych telefonów. W rozmowach poproszono kobietę o przelanie 5000 koron na inwestycje — relacjonuje rzeczniczka policji Daniela Vlčkowa. W jednej z rozmów telefonicznych kobieta wspomniała także o tym, że chciałaby kupić kryptowaluty. Taką możliwość również jej zaoferowano.
Następnego dnia poszkodowana odebrała telefon od innego mężczyzny, który podawał się za „osobistego bankiera”. — Wysłał on kobiecie kopię dowodu osobistego, licencji na prowadzenie usług finansowych oraz umowę z firmą, którą rzekomo reprezentował — dodaje Vlčkowa. Zgodnie z instrukcjami fałszywego pracownika poszkodowana zainstalowała w komputerze przesłany przez niego program, uruchomiła go i zalogowała się na koncie w swoim banku.
Kolejne rozmowy przebiegały znów z innym mężczyzną, który poinformował kobietę o konieczności otwarcia rachunku na bitcoiny. Poprosił też o ponowne zalogowanie się do konta bankowego w celu przeprowadzenia integracji nowego konta z jej bankiem.
— Kobieta potwierdziła wszystkie transakcje pomimo tego, że zauważyła wcześniej odpływ większej ilości środków z jej konta niż chciała zainwestować. Kiedy w końcu uświadomiła sobie, że na swoich rachunkach nie ma już żadnych pieniędzy, skontaktowała się telefonicznie z „osobistym bankierem”, który poinformował ją, że wszystkie jej środki znajdują się na koncie firmy zajmującej się sprzedażą kryptowalut — wyjaśnia rzeczniczka. Na kolejne próby połączenia oszust już nie reagował.
W sumie oszukana kobieta „zainwestowała” prawie 800 tysięcy koron, a karwińska policja na podstawie jej zgłoszenia wszczęła postępowanie karne w sprawie oszustwa, nieuprawnionego dostępu do systemu komputerowego i nośnika informacji oraz nieuprawnionych działań, fałszerstwa i przeróbki środków płatniczych, których to czynności dopuścił się nieznany dotąd sprawca.
Funkcjonariusze apelują o ostrożność w sieci. — Nie ufaj nigdy osobom, które próbują się z tobą skontaktować przez telefon lub e-mail, ani też wysyłanym przez nich różnym zaświadczeniom lub rekomendacjom. Zweryfikuj prawdziwość przekazywanych ci informacji bezpośrednio w swoim banku telefonicznie lub najlepiej osobiście. Nigdy nie udostępniaj nieznajomym swoich danych dostępowych do rachunków czy kart płatniczych – przypomniała Vlčkowa.