piątek, 12 lipca 2024
Imieniny: PL: Brunona, Jana, Wery| CZ: Bořek
Glos Live
/
Nahoru

Kongres Polaków wspiera wydawnictwa ocalające miejscowe nazwy geograficzne od zapomnienia  | 18.04.2023

W połowie zeszłego tygodnia światło dzienne ujrzała publikacja Tadeusza Szkucika pt. „Leszna (Lyszno). Nazwy miejscowe”. Przybliża ona 47 miejscowych nazw geograficznych, tak jak były na terenie wioski stosowane od pokoleń. Według prezesa Kongresu Polaków w RC Mariusza Wałacha, jest to przykład wart naśladowania również w innych miejscowościach w regionie. 

Ten tekst przeczytasz za 3 min. 30 s
Tadeusz Szkucik prezentuje swoją najnowszą publikację. Fot. NORBERT DĄBKOWSKI


Publikacja Tadeusza Szkucika obejmuje opisy 41 miejsc i ich nazw gwarowych w Lesznej Dolnej i sześciu w Lesznej Górnej. W książce występują one w porządku alfabetycznym, do każdej jest dołączona aktualna fotografia miejsca, które jest również zaznaczone na mapce. Fragmenty mapy Lesznej pojawiają się w publikacji co kilka stron, na każdej znajduje się 5-6 omawianych w niej lokalizacji.

– W Lesznej Dolnej mieszka coraz mniej osób, które się tutaj urodziły i pamiętają, jak nazywano kiedyś poszczególne miejsca. Większość przyprowadziła się tutaj i nie ma tej wiedzy, podobnie ja średnia i młodsza generacja nie orientuje się w dawnym nazewnictwie gwarowym. Postanowiłem więc zebrać te nazwy w mojej publikacji, żeby zachować je dla przyszłych pokoleń – wyjaśnia Tadeusz Szkucik, autor kilku innych wydawnictw o Lesznej. 

Książeczka pt. „Leszna (Lyszno). Nazwy miejscowe” ukazała się w nakładzie 50 sztuk. Jej wydanie wsparł pod koniec lutego br. Fundusz Rozwoju Zaolzia Kongresu Polaków w RC kwotą 20 tys. koron.

– Niektóre gminy na Zaolziu już wcześniej zdecydowały się wydać mapy z tradycyjnymi nazwami gwarowymi z polską transkrypcją. Pierwsza była Wędrynia, a potem były kolejne miejscowości, jak Bystrzyca, Mosty koło Jabłonkowa czy Wierzniowice. Ludzie, którzy zaangażowali się w te działania, poświęcili sporo wysiłku, by dotrzeć do poszczególnych nazw. Tadeusz Szkucik poszedł jeszcze dalej. Do każdego miejsca dodał komentarz – podkreśla Mariusz Wałach. 

Takie opisy posiadających swoje nazwy przysiółków, wzniesień, dolin, gruntów czy zabudowań, mogą służyć innym jako inspiracja do podjęcia podobnych działań. Zdaniem prezesa, wydanie mapy z zaznaczeniem miejscowych nazw gwarowych, tak jak zrobiły to niektóre miejscowości, można potraktować jako pierwszy krok. Drugim może być publikacja z opisami podobnymi do tych dotyczących Lesznej. – Zachęcam do podejmowania się tego rodzaju inicjatyw. Uważam, że są bardzo cenne – przekonuje prezes Kongresu Polaków w RC. 

Osoby, które chciałyby w swoich miejscowościach zająć się tym tematem i ocalić – często dziś mocno przekręcone i zczechizowane – miejscowe nazwy od zapomnienia, mogą złożyć wniosek o dofinansowanie takiego projektu do Funduszu Rozwoju Zaolziu. Jego regulamin przewiduje wspieranie tego rodzaju inicjatyw do 100 tys. koron. Zaznacza jednak, że wnioskodawca powinien razem z projektem wysłać roboczą wersję publikacji podpartą recenzjami dwóch niezależnych środowisk naukowych. 

Dlaczego warto to robić? Tadeusz Szkucik doskonale wyjaśnia to w swojej publikacji.:– Każdy bowiem człowiek powinien wiedzieć coś o miejscowości, w której się urodził, do której się przeprowadził, w której mieszka. Wcześniej czy później swoją wiedzę powinien też przekazać dzieciom i wnukom.

Najbliższy termin składania wniosków o dofinansowanie z Funduszu Rozwoju Zaolzia upływa 30 kwietnia. Mowa jest o projektach , które będą realizowane najwcześniej w lipcu br.



Spacer po Lesznej z Tadeuszem Szkucikiem śladami miejscowych nazw gwarowych ukaże się w piątkowym „Głosie”.
Zdjęcia: Norbert Dąbkowski
 

Spacer po Lesznej

Zdjęcia: Norbert Dąbkowski


GALERIE Spacer po Lesznej

 




Może Cię zainteresować.