Podróże małe i duże Skałki: Śladami folkloru, cz. 7 | 04.03.2025
Najbardziej rozpoznawalnym polskim etnografem jest
Oskar Kolberg. Choć tak kategorycznie sformułowane tezy są dość ryzykowne, ta
wydaje się akceptowalna. W polskość badacza nikt chyba nie wątpi – choć
złośliwi mogliby się droczyć, że przecież jego rodzicami byli Francuzka i
zniemczony szlachcic z Meklemburgii.
Ten tekst przeczytasz za 4 min.
Oskar Kolberg. Fot. Nagrodakolberg.pl
Szukając na siłę argumentów „przeciw”, można
byłoby utrzymywać, że tak naprawdę nie był Oskarem, bo to drugie imię urodzonego
w 1814 r. w mazowieckiej Przysusze Henryka. Znacznie trudniej byłoby jednak
podważyć popularność Kolberga, którego wiek XX uczynił prawdziwym
folklorystycznym celebrytą.
***
Od 1974 r. za zasługi i działania na rzecz kultury
ludowej przyznawana jest Nagroda im. O. Kolberga. W 1997 r. powstał instytut
badawczy jego imienia. Kolberg patronuje kilkudziesięciu ulicom, kilkunastu
szkołom, ma kilka pomników i tablic pamiątkowych. Trzydzieści trzy tomy
monumentalnej monografii „Lud. Jego zwyczaje, sposób życia, mowa, podania,
przysłowia, obrzędy, gusła, zabawy, pieśni, muzyka i tańce”, wydane za życia i
ponad pięćdziesiąt kolejnych, złożonych po jego śmierci na podstawie
zgromadzonych przezeń materiałów, drukowano w nakładach osiągających tysiące
egzemplarzy. Znalazła się wśród nich także część poświęcona Śląskowi. Ba, autor
„Ludu” zamierzał poświęcić mu cztery tomy!Niczego innego tak różnorodna dzielnica nie mogłaby oczekiwać od ikony polskiego
ludoznawstwa. Tymczasem... Uwaga, uwaga. Kolberg nigdy nie prowadził na Śląsku
badań terenowych.
***
Śląsk, także Śląsk Cieszyński, wielokrotnie
pojawiał się na trasie jego wędrówek, nie wiadomo jednak, by którakolwiek z
nich miała charakter badawczy. Pierwsze wizyty mogły być związane z jego pracą
w zarządzie Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej, której rozgałęzienia wiodły przez
Bogumin. W 1872 r. odwiedził w Cieszynie ks. Leopolda Otto, kontakty ze
środowiskiem cieszyńskim gwarantowały mu także bliskie relacje z parafią
ewangelicką w Krakowie – jej proboszcz, ks. Jerzy Gabryś, pochodzący z
Końskiej, był nawet drugim, obok przyjaciela i naukowca Izydora Kopernickiego,
wykonawcą jego testamentu. Mimo to większość planowanych na Śląsku
przedsięwzięć i wizyt Kolberga konsekwentnie nie dochodziła do skutku.
Badacz poznawał Śląsk przede wszystkim z oddali i tak
też go opisywał. Studiował śląskie publikacje i prasę, rozmawiał ze spotykanymi
w różnych miejscach i okolicznościach Ślązakami. W latach 50. spotkał zapewne
śląskich pątników w okolicach Częstochowy, śląskich robotników mógł spotykać
także podczas prac na kolei. To wszystko domysły, ponieważ jedyny wprost
poświadczony przez badacza wywiad przeprowadzony z osobami pochodzącymi ze
Śląska – robotnikami w folwarku – miał miejsce w Woli Rasztowskiej pod
Radzyminem w 1868 r. Tym samym jedyny zapisany przez niego zbiorek opowieści
ludowych ze Śląska powstawał w dworze
magnackim na Mazowszu.
***
Kolberg nieustannie inspirował jednak i zachęcał
do pracy nad Śląskiem innych badaczy. Był wśród nich Bogumił Hoff, który w roli
fotografa i rysownika współpracował z nim na terenie Wielkopolski. W listach
etnografowie wielokrotnie podejmowali temat śląskich badań. „Zajmij się
gorliwie opracowaniem właściwości ludu śląskiego, dotąd odłogiem
leżącego” – zachęcał Hoffa, który rzeczywiście w 1888 r. opublikował
niewielkie dziełko poświęcone „ludowi cieszyńskiemu”, przede wszystkim zaś
góralom z Wisły. Kolberg kilkukrotnie zapowiadał przyjazd, ten nigdy nie
doszedł jednak do skutku – z początku ze względu na nadmiar zajęć, później
wątłe zdrowie badacza.
***
Zmarł w Krakowie w 1890 r. i tam, na cmentarzu
Rakowickim, został pochowany. Z czasem na Śląsk dotarła nie tylko sława
Kolberga, regularnie docierają też nagrody jego imienia – po raz ostatni w 2022
r., gdy przywiozły je z Zamku Królewskiego w Warszawie Monika Wałach-Kaczmarzyk
i Karolina Kupczyk. Choć zmarł 130 lat temu, wciąż symbolicznie motywuje
badaczy i twórców ludowych do pracy na rzecz Śląska. Możemy mu więc chyba
wybaczyć, że za życia nie było mu z nim po drodze.
Jakub Skałka