Pogranicze widziane z różnych perspektyw | 29.01.2026
Szeroko rozumiany temat pogranicza pojawił się na wtorkowym
spotkaniu w Księgarni i Kawiarni „Kornel i Przyjaciele” w Cieszynie. Gośćmi
wydarzenia byli Zbigniew Machej, cieszyński poeta, pisarz, krytyk literacki i
tłumacz, oraz Aleksandra Wojtaszek, literaturoznawczyni, bałkanistka, autorka
kilku książek.
Ten tekst przeczytasz za 1 min. 15 s
Dyskusję ze Zbigniewem Machejem i Aleksandrą Wojtaszek prowadził Bartosz Sadulski (pierwszy z lewej). Fot. Danuta Chlup
Okazją do dyskusji pt. „Granice w ruchu: gdzie zaczyna się
pogranicze?” była promocja nowego numeru kwartalnika „Herito”, wydawanego przez
Międzynarodowe Centrum Kultury w Krakowie. Nieprzypadkowo promocja odbyła się w
Cieszynie, miejsca graniczne są tematem nowego wydania magazynu. Rozmowę
prowadził redaktor naczelny „Herito” Bartosz Sadulski. Jego gośćmi byli Zbigniew
Machej, oraz Aleksandra Wojtaszek.
Goście zaczęli od swoich wspomnień granicy postrzeganej
oczyma dziecka. Każde z tych spojrzeń było inne – nie tylko ze względu na fakt,
że Machej urodził się w Cieszynie i dorastał na Śląsku Cieszyńskim, natomiast Wojtaszek
na pograniczu polsko-słowackim na Spiszu. Lata ich dzieciństwa dzieli ponadto
różnica trzech dekad.
Machej przywoływał różne okresy funkcjonowania granicy na
Olzie, wspomniał m.in. o stosunkowo świeżym wydarzeniu, jakim była pandemia koronawirusa.
Zwrócił uwagę, że zamknięcie granic w tym okresie pokazało to, czego wcześniej
aż tak bardzo nie dostrzegaliśmy – że sporo osób pracuje lub prowadzi różną
działalność po drugiej stronie granicy i jej nagłe zamknięcie to zakłóciło.
Cały tekst do przeczytania w piątkowym drukowanym „Głosie”.