Szkoły już nie ma, ale są ludzie. Festyn ogrodowy w Orłowej i spotkanie absolwentów podstawówki w Łazach | 29.06.2025
Sielska atmosfera, radość ze spotkania po dłuższej przerwie, gwar rozmów oraz taneczne występy grupy baletowej i dobra muzyka towarzyszyły festynowi, jaki w sobotę 28 czerwca miał miejsce w ogrodzie Domu PZKO w Orłowej-Porębie. Wydarzenie zostało połączone ze spotkaniem absolwentów szkoły w Łazach, którzy ukończyli ją w 1966 roku.
Ten tekst przeczytasz za 3 min. 15 s
Dla uczestników festynu został przygotowany program taneczny w wykonaniu dziewcząt z grupy baletowej Eriki Filadelfi. Fot. Łukasz Klimaniec
Festyn Ogrodowy, jaki organizuje co roku MK PZKO w Orłowej-Porębie, to najważniejsza obok Pożegnania Lata impreza tego koła.
– Przychodzą tu ludzie z całego Zaolzia. To nie tylko porębiacy – zaznaczyła Dalia Śliwka, prezes MK PZKO w Orłowej-Porębie. – W Orłowej było gimnazjum, działały szkoły i wiele osób ma tu swoje korzenie lub inne powiązania, dlatego z sentymentem tu wracają. Cieszymy się z tego, bo chcemy, żeby tu wszystkim było dobrze – podkreśliła.
W tym roku festyn był okazją do spotkania absolwentów polskiej szkoły podstawowej w Łazach, którzy ukończyli ją w 1966 roku. Z tego grona zjawili się m.in. Anna Lasota, Halina Żwak, Krystyna Stokłosińska, Zdzisław Tańcula, Dalia Śliwka i Zbigniew Santarius. Szczególnym gościem była 90-letnia Halina Berger, nauczycielka i założycielka zespołu „Bambola”, jaki działał w Orłowej.
Festyn był okazją do spotkania absolwentów polskiej szkoły podstawowej w Łazach, którzy ukończyli ją w 1966 roku.
– Bardzo mile wspominam wszystkich uczniów i pracę w szkole. Jak dziś słyszę, co dziś się ponoć w szkołach dzieje, to za moich czasów to było naprawdę wspaniale – uśmiechała się pani Halina. – Uczyłam w Orłowej I, to było jeszcze gimnazjum. Kiedy to zburzyli i przenieśli nas do Łazów, to uczyłam w Łazach. Gdy zburzyli Łazy, uczyłam w Błędowicach, a potem w Czeskim Cieszynie i w Domu Pioniera – wspominała nauczycielka.
W gronie absolwentów, z którymi się spotkała, byli dawni członkowie zespołu „Bambola”, jaki prowadziła. – To był zespół dziecięcy, który działał przy PZKO w Orłowej. Jeszcze była tam „jedynka”, Stara Orłowa. Tam dzieci orłowiaków przychodziły i zrobiliśmy taki zespolik. Śpiewały w nim malutkie dzieci, młodsze i starsze. Moja córka zaczynała tam, jak miała 3 lata. Prowadziłam zespół z Haliną Kowalczyk, a grał Walter Kamiński, znakomity muzyk i akompaniator. Co sobotę mieliśmy próbę, jeździliśmy po całym Śląsku, nawet w Polsce byliśmy – opowiadała Halina Berger.
Niektórzy absolwenci wspominali natomiast, że chodzili do szkoły w Orłowej-Obrokach, gdzie uczyli się do piątej klasy, a od szóstej klasy kontynuowali naukę w szkole w Łazach. – Byliśmy podwójnymi klasami, A i B. W naszej klasie było 28 osób, w drugiej też około trzydziestki – mówiła Halina Żwak. – Tylko mieliśmy „dyskryminację”, bo w klasie było 21 dziewczyn i tylko siedmiu chłopaków – uśmiechał się Zdzisław Tańcula. Zabawnych wspomnień było wiele, a spotkanie było okazją do ich odświeżenia.
Dla uczestników festynu został przygotowany program taneczny w wykonaniu dziewcząt z grupy baletowej Eriki Filadelfi, które korzystają z obiektów MK PZKO w Orłowej-Porębie na swoje zgrupowania. O muzyczną oprawę i dobrą zabawę zadbał niezawodny Old Boys Band. Nie brakowało także innych atrakcji - loterii, pysznej kuchni domowej i porębskich kołaczy.
ZOBACZCIE ZDJĘCIA Z FESTYNU:
GALERIE Festyn w Orłowej-Porębie