piątek, 17 kwietnia 2026
Imieniny: PL: Anicety, Klary, Rudolfina| CZ: Rudolf
Glos Live
/
Nahoru

Tipsport Ekstraliga: Stalownicy prowadzą w serii z Ołomuńcem 2:0. Zacięty wtorkowy mecz rozstrzygnęli w dogrywce  | 10.03.2026

Za nami drugi mecz rundy wstępnej play off pomiędzy hokeistami Trzyńca i Ołomuńca. Stalownicy po poniedziałkowym skromnym zwycięstwie 1:0 we wtorek ponownie sporo się namęczyli z agresywnie grającymi Kogutami. Pojedynek przy stanie 2:2 dobrnął do karnych, w których zwycięstwo wyszarpali Trzyńczanie. 

Ten tekst przeczytasz za 2 min. 15 s
Stalownicy zaliczyli dziś zaciętą bitwę z Ołomuńcem. Fot. Zenon Kisza

Mecz zaczął układać się pomyślniej dla hokeistów Ołomuńca, którzy od 6. minuty prowadzili w Werk Arenie 1:0. Mazanca pokonał strzałem z nadgarstka Navrátil, pozostawiony bez opieki pod prawym słupkiem. Szybkie prowadzenie gości wpłynęło korzystnie na dramaturgię meczu, bo ofensywnie nastawieni Stalownicy jeszcze mocniej podkręcili tempo. Jednak podobnie jak w poniedziałkowym spotkaniu, również tym razem z nadmiaru chęci niewiele wychodziło.
 
GALERIE Dramat
 
Trzyńczanie przełamali się dopiero na wstępie drugiej tercji. Na 1:1 wyrównał Hudáček, którego apetyt strzelecki przywieziony z igrzysk olimpijskich zadziałał ponownie w 34. minucie. Słowacki napastnik otrzymał świetne podanie od Flynna i uderzeniem w golfowym stylu nie dał szans Machovskiemu w bramce Ołomuńca.

W Werk Arenie akcje rozgrywane były dziś głównie w strefie obronnej Hanaków, ale podopieczni Borisa Žabki nie potrafili swojej przewagi zapisać konkretnymi liczbami na tablicy wyników. Goście natomiast z minimum wywalczyli maksimum – wyrównując w 36. minucie z kija Krastenbergsa na 2:2.

Od tego momentu rumieńców nabrała też gra Kogutów, którzy wyczuli szansę, próbując forsować trzyniecką defensywę nie tylko kontrami, ale też atakiem pozycyjnym, utrzymując się dłużej na krążku. Zacięty hokej dobrnął do dogrywki, a tam wygraną wystrzelił gospodarzom Ondřej Kovařčík. Wcześniej sędziowie po konsultacji wideo nie uznali gościom bramki z kija Orsavy zdobytej po faulu na Mazanca.

Orsava i cały zespół Ołomuńca został polany zimnym kubłem, bo sędziowie najpierw uznali gola, ale po tym, jak trenerzy Trzyńca poprosili o "challenge" i przeanalizowanie całej sytuacji z punktu widzenia faulu na bramkarzu, zmienili decyzję na korzyść Stalowników. W tym fragmencie dogrywki emocje szarpały zarówno zesopłami na placu gry, jak też kibicami. Zwycięsko z tego kotła wyszli Stalownicy, którzy w decydującym momencie zachowali więcej zimnej krwi.

Trzyńczanom brakuje jednego zwycięstwa w tej serii, by awansować do ćwierćfinału ekstraligi. Kolejne emocje w czwartkowy wieczór w Ołomuńcu.


Może Cię zainteresować.