piątek, 13 lutego 2026
Imieniny: PL: Grzegorza, Lesława, Katarzyny| CZ: Věnceslav
Glos Live
/
Nahoru

W czwartek pogrzeb Benedykta XVI. To papież nam bardziej bliski, niż myślimy. Dlaczego? | 05.01.2023

Uroczystości pogrzebowe Benedykta XVI zaczną się w czwartek 5 stycznia o godz. 9.30 na Placu Świętego Piotra w Watykanie. Po mszy papież senior spocznie w podziemiach bazyliki św. Piotra. W życiu Josepha Ratzingera można znaleźć kilka istotnych wątków świadczących o tym, że odszedł człowiek, którego drogi czasem spotykały się z naszymi i który był nam bliższy, niż mogłoby się nam wydawać. Dlaczego? 

Ten tekst przeczytasz za 6 min. 15 s
Fot. flickr.com

 
W Sylwestra o godz. 9.34 zmarł emerytowany papież Benedykt XVI. Miał 95 lat, a od 2013 roku nie sprawował już roli „namiestnika Chrystusowego”. Dlaczego jego śmierć powinna nas w ogóle obchodzić i co miał z nami wspólnego ten wybitny „pancerny kardynał”, intelektualista i teolog, obrońca ortodoksji, który zgoła odmiennie od swego poprzednika zdecydował się na samowolne opuszczenie „łodzi Piotrowej”?


CZŁOWIEK POGRANICZA
 
Joseph Ratzinger urodził się w Wielką Sobotę 16 kwietnia 1927 roku v bawarskim miasteczku Marktl am Inn. Wkrótce jego rodzina – miał jeszcze starszego brata i siostrę – przeniosła się do niewielkiego Tittmoning nad rzeką Salzach, nad którą most łączył Niemcy z Austrią.
 
– Tittmoning pozostał krajem mojego dzieciństwa – napisał w swojej biografii. – Chodziliśmy chętnie do sąsiadującej z nami Austrii. Było to wyjątkowe uczucie: robiąc parę kroków, byliśmy „za granicą”, gdzie jeszcze mówi się tym samym językiem, a nawet z niewielkimi różnicami tym samym dialektem jak u nas – wspominał z rozrzewnieniem w książce „Moje życie. Wspomnienia z lat 1927-1977”.  

Benedykt XVI kochał swoją małą ojczyznę i po przeprowadzce do Watykanu chętnie do niej powracał.
 
– Kocham piękno naszej ziemi i z przyjemnością po niej wędruję. Jestem bawarskim patriotą, w szczególny sposób kocham Bawarię, naszą historię i naturalnie sztukę – cytuje słowa papieża wypowiedziane w 2006 roku przed podróżą apostolską w rodzinne strony autor jego najpełniejszej bodajże biografii Elio Guerriero.
 
W innym miejscu pisze zaś o leżącym na południowym wschodzie Bawarii – Altbayern, jako o miejscu, o którym papież mówił „wręcz z liryzmem płynącym z nieukrywanej miłości”.
 
– Z Pasawy i Salzburga ta Bawaria wyglądała ku Austrii, Czechom i Słowacji, w stronę Polski i świata słowiańskiego, nie z intencją ataku i podboju na hitlerowską modłę, lecz by prowadzić żywy i ciągnący się nieprzerwanie poprzez wieki dialog wiary i kultury – precyzuje teolog i historyk Guerriero.
 

 
 
 Most nad rzeką Salzach w mieście Tittmoning w Bawarii łączący Niemcy z Austrią. Fot. Wikimedia Commons



DO WATYKANU PRZYPROWADZIŁ GO POLAK
 
Papież Jan Paweł II o sprowadzeniu kardynała Josepha Ratzingera do Stolicy Piotrowej myślał już w 1978 roku. Bawarczykowi udało się wówczas wykręcić, argumentując uzyskaną niedawno nominacją na arcybiskupa Monachium. Jednak kiedy latem 1981 roku, wracając do zdrowia i pracy po majowym zamachu, papież wznowił swoje zaproszenie do Watykanu, Ratzinger nie miał już serca mu odmówić. W listopadzie tego roku został prefektem Kongregacji Nauki Wiary, czyli ujmując rzecz prosto, stróżem tego, w co Kościół katolicki wierzył przez stulecia. Kiedy więc w 1985 roku Jan Paweł II podjął decyzję o wydaniu nowego „Katechizmu Kościoła katolickiego”, Ratzinger był tym, który prowadził prace nad jego przygotowaniem. 

– Różnili się temperamentem i życiorysami, ale Wojtyłę i Ratzingera jednoczyło wspólne środkowoeuropejskie pochodzenie, tragedia drugiej wojny światowej, miłość do Chrystusa i Kościoła – pisze w innym miejscu autor biografii zmarłego papieża-emeryta.
 
 
 


POJECHAŁ DO POLSKI I CZECH
 
Jeśli miała być kontynuowana linia, jaką obrał Jan Paweł II, najbardziej naturalnym kandydatem na jego następcę był Josepf Ratzinger. Tak też się stało 19 kwietnia 2005 roku.  

Rok później w dniach 25-28 maja Benedykt XVI udał się w podróż apostolską do Polski. Po styczniowej wizycie w Niemczech była to jego druga zagraniczna pielgrzymka w nowej roli. Następca Jana Pawła II odwiedził wówczas stolicę oraz miasta związane z życiem Karola Wojtyły: Wadowice, Kalwarię Zebrzydowską, Kraków, Częstochowę i Oświęcim.
 
– Ja, syn narodu niemieckiego… Jestem tu dziś, aby prosić o łaskę pojednania – jego słowa wypowiedziane w obozie koncentracyjnym w Auschwitz wryły się wielu na długo w pamięci.

We wrześniu 2009 roku odwiedził również Czechy. Na trasie jego podróży znalazły się Praga, Brno i Stara Bolesław. Relację ze spotkania w Brnie opublikował również „Głos Ludu”. Wysłanniczka naszej gazety pojechała na nie razem z 150-osobową grupą parafian z Jabłonkowa i okolicy.

 

"Głos Ludu" z 29.09.2009. Kliknij, aby powiększyć. 


JAK BĘDZIE WYGLĄDAŁ POGRZEB BENEDYKTA XVI?

 

W środę wieczorem ciało Benedykta XVI zostanie złożone w cyprysowej trumnie – poinformował Matteo Bruni, dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej. Znajdą się w niej również watykańskie monety i medale wybite w czasie pontyfikatu Benedykta XVI w latach 2005-2013, jego paliusz i tzw. rogito, czyli tekst opisujący pokrótce jego pontyfikat.

W dniu pogrzebu, 5 stycznia, trumna zostanie wyniesiona na plac św. Piotra o godz. 8.50. Rozpocznie się wówczas odmawianie różańca.

O 9.30 Mszy św. pogrzebowej przewodniczyć będzie kard. Giovanni Battista Re, dziekan Kolegium Kardynalskiego. Natomiast papież Franciszek wygłosi homilię i poprowadzi ryt ostatniego pożegnania, obejmujący pokropienie wodą święconą i okadzenie trumny z ciałem papieża seniora.

 


Po Mszy św. odbędzie się złożenie trumny do grobu w Grotach Watykańskich, tego samego, w którym w latach 1963-2000 spoczywał św. Jan XXIII, a w latach 2005-2011 – św. Jan Paweł II.
 
Bezpośrednią transmisję z pogrzebu wyemituje TVP1 oraz telewizja Noe.

Rytuał pogrzebowy rozpocznie się od owinięcia trumny wstęgą z pieczęciami Kamery Apostolskiej, Domu Papieskiego i Urzędu Papieskich Nabożeństw Liturgicznych. Cyprysowa trumna zostanie następnie umieszczona w trumnie cynkowej, która również będzie opieczętowana, a ta z kolei w trumnie drewnianej. Samo złożenie trumny do grobu nie będzie transmitowane w telewizji, gdyż jest to ceremonia prywatna.
 
 

 



Może Cię zainteresować.