wtorek, 30 maja 2023
Imieniny: PL: Ferdynanda, Gryzeldy, Zyndrama| CZ: Ferdinand
Glos Live
GAZETA POLAKÓW W REPUBLICE CZESKIEJ
Ukazuje się od 1945 roku
Nahoru

Po Festiwalu PZKO wracamy do jego historii. Jak rodziła się tradycja organizacji tych imprez? | 22.05.2023

Festiwali, a wcześniej festynów, na które zjeżdżały i dalej zjeżdżają kilkutysięczne tłumy z całego regionu – od Bogumina po Mosty koło Jabłonkowa, Polski Związek Kulturalno-Oświatowy zorganizował w swojej 76-letniej historii przeszło trzydzieści. Jak wyglądały, jak się zmieniały i czym różniły się od tych współczesnych? Przeczytajcie i zobaczcie nasz festiwalowy reportaż! 



Tęczowy łuk triumfalny MK PZKO w Marklowicach na Festiwalu PZKO w 1967 roku. Fot. ze zbiorów OD KP w RCz

Historyk Stanisław Zahradnik w artykule opublikowanym w maju 1995 roku w „Zwrocie” napisał, że drogę do zorganizowania polskich imprez powojennych o charakterze centralnym otwarło „zawarcie umowy czechosłowacko-polskiej 10 marca 1947 roku i stworzenie możliwości założenia dwu nowych organizacji polskich PZKO i SMP na podstawie Protokołu Dodatkowego do tej umowy”. Owocem tego były dwa festyny – jeden dla powiatu czeskocieszyńskiego 31 sierpnia 1947 roku w Parku Adama Sikory w Czeskim Cieszynie, a drugi dla powiatu frysztackiego 21 września tego samego roku w ogrodzie przy Domu Stalina, dawniej Domu Katolickim, a obecnie Domu „Przyjaźń” w Karwinie-Frysztacie. Po połączeniu w 1950 roku dwóch powiatowych organizacji PZKO w jedną zaczęto urządzać również jeden festyn. Imprezy te nazywano Krajowymi Festynami PZKO i dalej odbywały się w Parku Sikory. 

Trochę festiwalowej statystyki
Po raz pierwszy festyn nazwano festiwalem w 1953 roku. Krajowy Festiwal PZKO 12 lipca 1953 roku stał tym samym oficjalnie pierwszym festiwalem Związku, od którego odliczano później kolejne edycje. Do 1955 roku organizowano je corocznie, do 1959 roku co dwa lata, potem nieregularnie, zazwyczaj z 2-3-letnią przerwą. Aby położyć kres tej „swawoli”, w 1977 roku przyjęto zasadę, że Festiwale PZKO będą odbywały się zawsze w okrągłe i półokrągłe rocznice założenia PZKO oraz wyzwolenia Czechosłowacji spod okupacji niemieckiej. W praktyce festiwale organizowano więc w latach z zerem, dwójką, piątką i siódemką na końcu. Tak było aż do 2007 roku, kiedy zadecydowano, że tradycja festiwalowa będzie kontynuowana w cyklu 4-letnim. Praktyce tej również w tym roku stanie się zadość.

Tak jak zmieniała się frekwencja festiwali, zmieniały się również miejsca, w których je organizowano. Do 1964 roku PZKO-wcy zjeżdżali co edycję do Czeskiego Cieszyna. W 1967 roku po raz pierwszy wydarzenie to zorganizowano w Karwinie, a w 1974 roku w Trzyńcu. Odtąd imprezy te odbywały się z drobnymi wyjątkami na przemian w obu miastach. 

Festiwale PZKO od samego początku miały na celu zademonstrowanie większościowemu społeczeństwu czeskiemu zwartość Polaków zamieszkujących te tereny, ich dorobek, bogactwo kulturowe, przywiązanie do polskości oraz do dziedzictwa tej ziemi. Świadectwem tego były długie, barwne korowody (ostatni odbył się w 2011 roku), występy pezetkaowskich chórów, zespołów tanecznych i grup muzycznych oraz zaproszonych gości z Polski. Bardzo często zapraszano wykonawców z najwyższej półki, w efekcie czego na Festiwalach PZKO tańczyło „Mazowsze”, „Varsovia”, pięć razy wystąpił „Śląsk”, czterokrotnie Centralny Zespół Artystyczny Wojska Polskiego, a dwa razy Lady Pank.


Autor: Szymon Brandys | Zdjęcia i montaż: Luděk Ondruška


Polski patriotyzm w socjalistycznych spodenkach
Organizatorzy Festynów i Festiwali PZKO od ich pierwszych edycji musieli, a być może częstokroć nawet chcieli, wyrażać swój polski patriotyzm w parze z przywiązaniem do ideałów socjalistycznej czechosłowackiej ojczyzny. W artykule opublikowanym w „Głosie Ludu” z 18 lipca 1950 roku czytamy: „Pierwszy Krajowy Festyn Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego odbył się w ub. niedzielę w Czeskim Cieszynie pod hasłem zjednoczenia naszego społeczeństwa pod sztandarem obrońców pokoju. Tysiączne tłumy, które maszerowały w pochodzie i które zapełniły Park Adama Sikory, dały odpowiedź tym wszystkim, co do niedawna łudzili się jeszcze, że ze społeczeństwem polskim na Śląsku Cieszyńskim nie trzeba się liczyć. Nasza krajowa uroczystość wykazała również, że polski lud pracujący na Śląsku Cieszyńskim chce kroczyć i kroczy w pierwszych szeregach budowniczych socjalizmu w naszej republice”. W kolejnym akapicie autor relacji pisał tak: „Maszerowały dostojnie nasze śląskie gaździnki. Cupotały roześmiane dzieci z przedszkola, ubrane w stroje śląskie i krakowskie. Maszerowali dziarsko harcerze. Kroczyli w modrych kombinezonach brygadnicy – »Jednościowcy«, dźwigając wysoko transparent »Budujemy stalowe podstawy socjalizmu!«”. Chociaż w latach 50. ub. wieku centralne imprezy PZKO nie zajmowały pierwszych stron pisma, uważny czytelnik mógł doszukać się w nim wielu ciekawostek. Jedną z tych dotyczących Pierwszego Krajowego Festynu PZKO był konkurs na najpiękniejszy kobiecy strój cieszyński, w którym główną nagrodą był… rower damski. Jego laureatką została Jadwiga Drobiszowa z Żukowa Dolnego. 

Górnicza Karwina pod barwną tęczą
Szukając festiwalowych klimatów z dawnych lat sięgnęliśmy również do relacji „Głosu Ludu” z 4 lipca 1967 roku, która opisywała pierwszą karwińską edycję Festiwalu PZKO. „Górnicza Karwina na kilka dni stała się stolicą obywateli narodowości polskiej naszego terenu. Polski Związek Kulturalno-Oświatowy obchodzący swoje 20-lecie odbył tutaj wspaniałą imprezę, stanowiącą punkt kulminacyjny uroczystości jubileuszowych” – można było przeczytać. Impreza trwała przez dwa dni. Sobota była poświęcona dzieciom i młodzieży. Niedziela zaś była głównym festiwalowym dniem z pochodem, w którym jedną z głównych karwińskich arterii kroczyło 7 tys. uczestników. Kołom PZKO, które prezentowały się najciekawiej w tym korowodzie, specjalna komisja festiwalowa przyznała nagrody. Widowisko to musiało być niesamowite, sądząc z opisu jednej z prezentujących się grup. „Kiedy przybliżył się pochód z Marklowic, zebrani na trybunie i chodnikach zapomnieli klaskać. Tak bardzo się wszystkim spodobał łuk triumfalny w kolorze tęczy” – odnotował redaktor. Wrażenie, jakie wywarli marklowiczanie na publiczności ze swoją tęczą, która bynajmniej nie ewokowała wtenczas takich skojarzeń jak dziś, zapewniło im 3. miejsce. Pierwszą lokatę zajęły koła z Łąk i z Sibicy. 

Emocji tego dnia było znacznie więcej. Przysporzyły ich m.in. mecz rozegrany między Cracovią Krakówi i Banikiem Karwina, zakończony wynikiem 2:0, a także pokaz mody polskiej zorganizowany przez Spółdzielnię Przemysłu Artystycznego „Moda Damska” w Warszawie.


Festiwal w 1992 roku odbył się pod nazwą Festiwal Kultury Polskiej.
Fot. ze zbiorów Ośrodka Dokumentacyjnego Kongresu Polaków


Dwa wyjątki
Nie licząc pierwszej edycji, Festiwale PZKO odbyły się w swojej kilkudziesięcioletniej historii dwa razy pod inną nazwą. Po raz pierwszy stało się tak 29-31 maja 1970 roku, kiedy to Zarząd Główny PZKO w ramach Roku Dziecka oraz obchodów 25. rocznicy zwycięstwa nad faszyzmem zorganizował w Parku Sikory w Czeskim Cieszynie Święto Dzieci i Młodzieży. Była to impreza o charakterze kulturalno-sportowym, w czasie której – jak przystało na okres normalizacji – młodzież polskich szkół złożyła przyrzeczenie, że m.in. „będzie stać wiernie na straży ustroju socjalistycznego, budować wielkość i siłę naszego państwa oraz całego obozu pokoju i socjalizmu”.

Po raz drugi z nazwy Festiwal PZKO zrezygnowano w 1992 roku, kiedy imprezę tę nazwano Festiwalem Kultury Polskiej. Wynikało to z faktu, że po aksamitnej rewolucji zaczęły odradzać się na Zaolziu przedwojenne polskie organizacje, które również chciały zamanifestować swoją obecność. Tak się zresztą stało, a sam festiwal otworzyła przewodnicząca Rady Polaków, przemianowanej później na Kongres Polaków, Danuta Branna.

– Spotykamy się dziś w dniu niezwykłym, w dniu świątecznym. Festiwale zawsze były podsumowaniem działalności PZKO, co miało odbicie w ich nazwie. Ten dzisiejszy, którego współorganizatorami są HPC i SMP, został nazwany Festiwalem Kultury Polskiej” – powiedziała wtenczas.

Jak wynika z relacji dziennikarzy „Głosu”, festiwal ten był co prawda wolny od prokomunistycznych i prosowieckich haseł propagandowych, odbywał się jednak w atmosferze kampanii wyborczej partii startujących w mających się odbyć niebawem wyborach parlamentarnych. 



Może Cię zainteresować.