Babiš: budżet UE nie może pogorszyć sytuacji słabszych gospodarek i państw przemysłowych | 28.08.2026
Przyszły budżet UE nie może
pogorszyć sytuacji słabszych gospodarek i państw o silnym przemyśle, oświadczył
w czwartek premier Czech Andrej Babiš po spotkaniu z szefem Rady Europejskiej
Antonio Costą. Czeski rząd chce m.in., by wpływy ze sprzedaży uprawnień do
emisji CO2 pozostawały w państwach UE.
Ten tekst przeczytasz za 1 min. 45 s
Od lewej: Andrej Babiš i Antonio Costa. Fot. Facebook/Andrej Babiš
Babiš powiedział, że Praga
sprzeciwia się cięciom funduszy spójności i środków dla rolnictwa. – Cięcia w
funduszach spójności i rolnych, które proponuje KE, są dla nas nie do
przyjęcia. Oczywiście popieramy finansowanie obronności czy inwestycje w
technologie, ale nie może się to odbywać kosztem naszych regionów. Przyszły
budżet nie może pogorszyć sytuacji słabszych gospodarek i krajów przemysłowych
– przyznał Babiš.
Czeski premier podkreślił
znaczenie kosztów energii dla konkurencyjności europejskiej gospodarki. Zwrócił
uwagę, że wysokie ceny uprawnień do emisji niszczą czeski przemysł. Sprzeciwił
się przekazywaniu części dochodów ze sprzedaży uprawnień do emisji do budżetu
UE. Jako możliwe inne źródło pokrycia wydatków budżetowych wskazał na
zwiększenie wpływów z ceł.
Przewodniczący Rady Europejskiej
podkreślił, że stanowisko każdego państwa członkowskiego ma znaczenie, a Czechy ze
względu na przemysłowy charakter gospodarki wnoszą do debaty ważną perspektywę.
Zwrócił uwagę, że obecnie powinno się inwestować w obronność i bezpieczeństwo,
konkurencyjność, innowacje i strategiczną odporność. – Musimy osiągać rezultaty
w naszych nowych priorytetach, a zarazem zachować kluczowe podstawy wsparcia
naszych regionów, czyli politykę spójności i politykę rolną. Podobnie jak
budżety krajowe, także budżet unijny musi mieścić się w ramach ograniczonych zasobów
– stwierdził Costa.
Według niego, konieczne będzie
znalezienie nowych źródeł dochodów UE, aby składki państw członkowskich można
było utrzymać na rozsądnym poziomie. Costa zaapelował o zakończenie negocjacji
budżetowych jeszcze w tym roku.