Brneński „Polonus” potrafi się bawić. Już po raz ósmy zorganizował Bal Polonijny | 13.02.2024
Polski
Klub w Brnie „Polonus” zakończył karnawał z przytupem. W sobotę 10 lutego w brneńskiej
Kinokawiarni odbył się już ósmy Bal Polonijny, tym razem w tematyce okresu
międzywojennego.
Ten tekst przeczytasz za 3 min. 15 s
Danuta Koné-Król (w środku) z Królową I Królem Balu, czyli Małgorzatą Bejšovcową oraz Jackiem Ślewczukiem. Fot. ARC
Wśród zgromadzonych gości nie zabrakło pań konsul
Izabelli Wołłejko- Chwastowicz oraz Marzeny Karwowskiej, które na tą okazję
przyjechały z Ostrawy. Ze stolicy przybyła natomiast Małgorzata Bejšovcowa,
prezes Klubu Polskiego w Pradze. Z kolei z Trzanowic przybyli przedstawiciele
Miejscowego Koła Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego, Dorota Uherek oraz
Ryszard Jochymek, a wraz z nimi – Zespół Taneczny działający przy tym kole. Nie
zabrakło również przedstawicieli mniejszości węgierskiej oraz gości, którzy nie
wahali się przyjechać na ten bal z Polski.
Na balu można było podziwiać piękne stroje i
dodatki w stylu mody lat międzywojennych. Dominowały różnego rodzaju frędzle,
sznury pereł, pióra, ozdoby i kapelusze.

Danuta Koné-Król, prezes
brneńskiego „Polonusa”. Fot. ARC
Bal, jak co roku, rozpoczęliśmy polonezem. Wcześniej
pokaz dał zespół z Trzanowic, tańcząc układ do muzyki Antonína Dvořáka z opery
„Rusałka”. Następnie zgromadzeni goście wspólnie, pod przewodnictwem zespołu,
ruszyli do tańca przy tej najbardziej znanej melodii Wojciecha Kilara z filmu
„Pan Tadeusz”.Do tańca przygrywał katowicki zespół Bigiel Band,
który bawił tymi najbardziej znanymi oraz sentymentalnymi przebojami polskiej i
zagranicznej muzyki rozrywkowej. W tzw. międzyczasie rozpoczęto również taniec
kotylionowy, w którym pan z największą liczbą kotylionów oraz pani z największą
liczbą kwiatów zostali Królem i Królową Balu. Byli to Małgorzata Bejšovcowa
oraz Jacek Ślewczuk.
Zabawa była przednia. Fot. ARC
Kolejnym punktem programu były występy pary
tanecznej Eli Kasalowej oraz Jana Metlickiego, reprezentantów Klubu Tanecznego
DSP Kometa Brno, tańczących w klasie międzynarodowej, a będącymi zeszłorocznymi
mistrzami Republiki Czeskiej w kombinacji 10 tańców. Warto dodać, że do
pięknego slowfoxa para wybrała utwór w wykonaniu Mieczysława Fogga „To ostatnia
niedziela”.
Na balu lat międzywojennych nie mogło zabraknąć
również piosenek z tego okresu. W tym repertuarze wystąpili Sara Nowak oraz
Jacek Ślewczuk. Sara jest młodą wokalistką, która ma za sobą warsztaty
PoluZONE, a także liczne występy w Polsce, m.in. na 30. Finale Wielkiej
Orkiestry Świątecznej Pomocy w Świnoujściu. Z Brnem jest związana od niedawna. Natomiast
Jacek Ślewczuk jest już Polonusom znany z artystycznej duszy, której mógł dać
upust na balu, będąc jego konferansjerem oraz odtwarzając, między innymi, znaną
scenę z filmu Leona Trystana „Piętro wyżej” z 1937 roku. Dla przypomnienia:
Eugeniusz Bodo wystąpił w roli „urodziwej, krajowego wyrobu May West”,
śpiewając najbardziej znany szlagier „Sex appeal”.
Zabawa trwała do drugiej w nocy, po czym w wesołych
i szampańskich nastrojach wszyscy rozjechali się do domów, niektórzy do
oddalonych nawet ponad 200 kilometrów.
Danuta Koné-Król, Jacek
Ślewczuk