Powstała pierwsza podziemna via ferrata | 25.07.2026
W dawnej
kopalni złota w miejscowości Jílové koło Pragi powstała pierwsza w Czechach
podziemna via ferrata. Trasę wspinaczkową poprowadzono wewnątrz historycznych
wyrobisk. Wędrujący pod ziemią turyści, korzystając z asysty przewodników, mogą
wspiąć się do części kopalni znajdującej się 70 metrów powyżej poziomu sztolni.
Ten tekst przeczytasz za 3 min. 30 s
Ferrata ma kategorię trudności B, ale chodzenie w takich warunkach na pewno musi być dużym przeżyciem. Fot. Jilovskezlatedoly.cz/via-ferrata
Według
właścicieli obiektu, to jedyna tego typu atrakcja w Czechach. – Via ferrata to
zabezpieczona droga wspinaczkowa, która pozwala przeżyć doświadczenie znane z
gór nawet osobom, które nie są alpinistami – powiedział Pavel Škácha, mineralog
i jeden z właścicieli kopalni Peprz.
Nowa trasa
prowadzi do miejsc, które wcześniej nie były dostępne dla zwiedzających.
Podziemny szlak został przygotowany jako trasa dla szerokiego grona
zwiedzających. Ma poziom trudności B, czyli jeden z najniższych w klasyfikacji
tego typu dróg. – W
zasadzie może ją pokonać każdy – zaznaczył Škácha.
Osoby
udające się na wspinaczkę dostają specjalna uprząż i przez karabińczyk muszą
być cały czas połączone z metalową liną asekuracyjną. Ze względów
bezpieczeństwa uczestnicy muszą mieć jednak co najmniej 15 lat, zalecane jest
by mierzyli co najmniej 160 cm wzrostu.
Standa,
czyli Staszek Pika, 15 lat skończył przed rokiem. Jego zdaniem ferrata w
kopalni nie była trudna, a ma już pewne doświadczenie. – Wspinałem się już
dwukrotnie. Raz to było na zboczu nad miastem Decin. Ta tutejsza ferrata, to
był maksymalnie poziom B – powiedział młody chłopak. Jego ojciec,
Joroslav wyraźnie zadowolony z postawy syna, dodał: – To była bardzo fajna
trasa, z wieloma elementami edukacyjnymi. Chociaż organizatorzy wspinaczki nie
stawiają górnej granicy wieku dla wspinaczy, większość z nich to osoby w wieku
około trzydziestu, czterdziestu kilku lat.
– Chodzimy
po górach bardzo często i chętnie. Ferraty znamy z Alp, ale także z Czech.
Mieszkamy w Czeskich Budziejowicach i mamy blisko na wspinaczkę w Hlubokej oraz
w Bechyni - powiedział Jiří Steiner, który w kopalni był z żoną. - O tym
miejscu dowiedzieliśmy się z internetu i postanowiliśmy dołączyć je do naszej
„kolekcji” ferrat. Jeszcze nie wspinaliśmy się pod ziemią – podkreślił.
Przygotowanie
trasy wspinaczkowej było częścią trwającego wiele lat programu udostępniania
kopalni zwiedzającym. Kiedy obecni właściciele w 2012 r. rozpoczęli prace,
wejście do części wyrobisk było zasypane. – Najpierw dziesięć lat trwało
kupowanie tego obiektu od państwa. Potem rozpoczęliśmy prace. Zanim w ogóle
dotarliśmy do rejonu szybu, minęło półtora roku – powiedział współwłaściciel
kopalni. – Tej pracy było naprawdę bardzo dużo. Musieliśmy zabezpieczyć cały
teren i przygotowaliśmy drogę dojścia do starej sztolni. Później zaczęliśmy
sprowadzać maszyny górnicze, które teraz demonstrujemy. Ferrata jest
zwieńczeniem całego projektu – uzupełnił Škácha.
Jilove koło
Pragi było jednym z najważniejszych rejonów wydobycia złota w Czechach. – Złoto
wydobywano tutaj już w XII wieku – zaznaczył Škácha. Dodał, że w czasie całej
eksploatacji tego i sąsiednich wyrobisk wydobyto około 10 ton kruszcu. – Według
dawnych kronik to złoto oraz srebro z Kutnej Hory wykorzystywano przy budowie
Pragi, w tym dekorowaniu mostu Karola czy Zamku Praskiego. To było ważne źródło
finansów dla królewskiego skarbca – dodał.
Obecnie w
kopalni Peprz nie ma górników, są przewodnicy, którzy oprowadzają
zwiedzających. Potrzebna jest wcześniejsza rezerwacja, zwłaszcza jeżeli w
planie ma się przejście ferraty. Grupy mogą liczyć maksymalnie 12 osób.
Kopalnia znajduje się ponad pół godziny jazdy samochodem na południe od Pragi,
nad brzegiem Sazavy.