Resort środowiska RC domaga się od Polski działań w związku z wodami gruntowymi koło Turowa | 11.12.2025
Ministerstwo środowiska Republiki Czeskiej poinformowało, że
domaga się od Polski podjęcia dalszych działań, które zapobiegną odpływowi wód
gruntowych w okolicy kopalni węgla brunatnego Turów. Prosi jednocześnie o
przedstawienie aktualnego planu wydobycia w tej kopalni.
Ten tekst przeczytasz za 1 min. 45 s
Kopalnia węgla brunatnego Turów. Fot. Wikimedia
Czescy eksperci przez kilka miesięcy analizowali model
hydrogeologiczny dostarczony przez polską stronę, który bazuje na danych z
pierwszej połowy 2024 roku. Według ministra środowiska Petra Hladika eksperci
ocenili go jako odpowiadający rzeczywistości i prawidłowy.
Wyniki i wnioski modelu odpowiadają aktualnemu stanowi
monitorowanych poziomów wód gruntowych, ale przewidują, że mimo zbudowanej w
kopalni podziemnej ściany uszczelniającej w przyszłości poziom wód gruntowych w
okolicy kopalni może spaść. Zgodnie z modelem woda pomimo zbudowanej bariery
może przedostać się niżej – do miejsc, które nie są już uszczelnione. Dlatego
autorzy modelu spodziewają się spadku poziomu wody.
„Dlatego poprosiłem polską minister klimatu i środowiska
(Paulinę Hennig-Kloskę) o przedstawienie do końca tego roku aktualnego planu
wydobycia w kopalni Turów. Chcemy również poznać środki, które Polska podejmie,
aby zminimalizować przewidywany spadek poziomu wody” – cytuje ministra Hladika
komunikat resortu.
Kopalnia odkrywkowa węgla brunatnego Turów położona jest
przy granicy czesko-polskiej i zaopatruje w węgiel głównie sąsiednią
elektrownię. Grupa PGE, do której należą kopalnia i elektrownia, planuje
wydobycie do 2044 roku. Podziemna bariera ma zapobiegać odpływowi wody z
terytorium czeskiego, a przed hałasem i pyłem z kopalni ma chronić mieszkańców
po czeskiej stronie nasyp obsadzony zielenią. Takie rozwiązania przewiduje
międzyrządowa umowa z 2022 r., która między innymi doprowadziła do wycofania z
Trybunału Sprawiedliwości UE skargi Czech na Polskę.