»Śląsk za Olzą« powrócił. Klejnot, który każdy powinien mieć | 21.11.2024
Po 86 latach
książka Pawła Hulki-Laskowskiego „Śląsk za Olzą” doczekała się wznowienia. Za
sprawą Kongresu Polaków w Republice Czeskiej nowe wydanie tej pozycji
wzbogacone o przypisy autorstwa Remigiusza Okraski w przystępny sposób
prezentuje historię Polaków mieszkających na Zaolziu. W środę w cieszyńskiej
kawiarni Kornel i Przyjaciele miało miejsce spotkanie promocyjne tej wyjątkowej
publikacji.
Ten tekst przeczytasz za 3 min. 15 s
Mariusz Wałach (z lewej), Krzysztof Szelong, Remigiusz Okraska i Adam Miklasz podczas prezentacji książki. Fot. Łukasz Klimaniec
Wydana wiosną
1938 roku książka „Śląsk za Olzą” była owocem blisko 1,5-rocznego pobytu Pawła
Hulki-Laskowskiego na Zaolziu. Nie miała jednak okazji zaistnieć w powszechnej
świadomości, bo niespełna rok później wybuchła II wojna światowa. Po jej
zakończeniu w komunistycznej Polsce nikt nie zamierzał wznawiać tej publikacji.
Podobnie po 1989 roku. Dopiero teraz Kongres Polaków w RC postanowił wydać ją
ponownie. W środowym spotkaniu promocyjnym, które moderował Adam Miklasz,
wzięli udział Mariusz Wałach, prezes Kongresu Polaków w RC, Remigiusz Okraska,
autor przypisów do wznowionego wydania oraz Krzysztof Szelong, dyrektora
Książnicy Cieszyńskiej.
Mariusz Wałach
podzielił się osobistymi wspomnieniami dotyczącymi „Śląska za Olzą”. Przywołał
postać Karola Kalety, kuzyna swojej babci, znanego przedwojennego fotografa z
Bystrzycy, od którego wraz z żoną wynajmowali zaraz po ślubie mieszkanie.
– On wędrował w latach 20. i 30 fotografując
pasterzy, sałasze, owce, robił piękne zdjęcia. Pewnego dnia wyciągnął z
biblioteczki książkę i powiedział, że to jego największe osiągniecie. Książka
była gruba, miała 500 stron. A wujek na to: duża część tych fotografii w tej
książce jest mego autorstwa. Spojrzałem na „Śląsk za Olzą”. Nie znałem tego
tytułu, a o Hulce-Laskowskim słyszałem
pierwszy raz. Pożyczyłem od wujka książkę i kiedy wziąłem ją do ręki i
przeczytałem fragmenty, od razu wiedziałem, że trzymam w ręku klejnot – mówił
prezes Kongresu Polaków.
Wyjaśnił, że
były plany zrobienia drugiego tomu – współczesnej wędrówki trasą
Hulki-Laskowskiego (taki pomysł miał Jarosław jot-Drużycki zainspirowany przez
Krzysztofa Szelonga), ale ostatecznie nic z tego nie wyszło. Dopiero kiedy
powstało Centrum Polskie Kongresu Polaków w RC, udało się doprowadzić do
wznowienia książki.
– Cieszę się,
że została na nowo odkryta postać Pawła Hulki-Laskowskiego. Bardzo bym chciał,
żeby ta książka trafiła do bibliotek nie tylko Zaolziaków, ale także w Polsce,
by rozpropagować te historie i ten region – powiedział Mariusz Wałach.
Remigiusz
Okraska przybliżył postać Pawła Hulki-Laskowskiego i kulisy napisania przez
niego „Śląska za Olzą”. – Dlaczego ta książka jest dobra i ciekawa? Bo jest
wieloaspektowa. To nie jest książka tylko o polityce, tylko o stosunkach
narodowościowych, tylko o kulturze. W jednym tomie zebrano wiele aspektów życia
Polaków za Olzą w tamtym czasie – od przeszłości, kwestii języka, kultury
ludowej, folkloru, kończąc na sprawach politycznych. Książka ma fajną formułę,
dobrze się ją czyta. To jest gawęda, a nie suche fakty. Hulka jedzie do
kolejnych miejscowości na Zaolziu i opisuje normalny świat. Tu zagadał z jakąś
staruszką, tu spotkał się z kimś innym. To naprawdę dobrze się czyta – ocenił
Okraska. „Śląsk za Olzą”
można kupić m.in. w Księgarni u Wirthów w Czeskim Cieszynie, w kawiarni
Kornel i Przyjaciele, a także sieciowych księgarniach. Książka jest dostępna
także w formie audiobooka.