Od Warhola w Warszawie po Szapocznikow w Krakowie - polskie wystawy w 2026 roku | 14.01.2026
Warhol, Picasso, Maar, Nikifor, Jarema, Partum,
Szapocznikow, Kamoji, Mehretu i Baghramian to artyści, których prace zobaczymy
w tym roku w Polsce. Nie zabraknie wątków ukraińskich, folkloru, surrealizmu,
pokazów zbiorowych i monografii. W marcu zaplanowano ponowne otwarcie
stołecznego Muzeum Plakatu.
Ten tekst przeczytasz za 10 min. 45 s
Marylin Monroe według Warhola. Fot. ARC
W tym roku nie trzeba lecieć do Nowego Jorku, aby zobaczyć
oryginalne obrazy Andy'ego Warhola. Dzieła jednego z najsłynniejszych artystów
XX wieku trafią na ekspozycję w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie. W
stołecznym Muzeum Sztuki Nowoczesnej znajdą się dzieła najwybitniejszych
surrealistów - Pabla Picassa, Dory Maar, Maxa Ernsta oraz Leonory Carrington.
To też rok z twórczością kanonicznej polskiej rzeźbiarki Aliny Szapocznikow
przy okazji stulecia jej urodzin. Nie zabraknie także sztuki japońskich
artystów - Koji Kamoji, Yoshio Nakajima i Keiji Uematsu. Muzea będą bogate w
wątki ukraińskie i folklor oraz pokazy zbiorowe i monografie.
Państwowe Muzeum Etnograficzne w Warszawie rozpoczyna rok od
prezentacji „Formy obecności. Sztuka Łemków/Rusinów Karpackich” (styczeń). To
pierwsza tak szeroka prezentacja dorobku artystycznego tej społeczności. Na
ekspozycji znajdą się oryginalne obrazy jednego z najsłynniejszych artystów
pop-artu Andy'ego Warhola. Organizatorzy nie zdradzają, ile ich będzie, ale nie
trzeba się obawiać, że hasło Warhol pozostanie nastawioną na komercyjny zysk
obietnicą bez pokrycia. Nie zabraknie także prac sławnych polskich twórców,
takich jak Epifaniusz Drowniak (Nikifor) i Jerzy Nowosielski, a także artystów
funkcjonujących dotąd poza głównym nurtem. Jak napisano w opisie wystawa
„udowadnia, że sztuka Łemków/Rusinów Karpackich nie jest folklorystyczną
ciekawostką, lecz żywą, autonomiczną i wielowymiarową częścią kultury – zdolną
do prowadzenia dialogu zarówno z duchowym dziedzictwem Karpat, jak i ze
współczesną estetyką”.
Andy Warhol. Fot. Wikipedia
Stołeczne Centrum Sztuki Współczesnej - Zamek Ujazdowski
zaprezentuje m.in. dwie wystawy odnoszące się do konfliktu zbrojnego Rosji z
Ukrainą. Pierwsza z nich - „Ten kot został narysowany podczas wojny.
Międzynarodowe praktyki artystyczne wobec wojny w Ukrainie” (marzec) – to pokaz
zbiorowy prac artystów, takich jak Yulia Kryvich, Ksenia Hnylytska, Darek Foks
i Zbigniew Libera. Autorzy wystawy pytają o to, jak sztuka działa podczas
wojny. Zastanawiają się, jak obrazy wojen pozostają w pamięci - od II wojny światowej,
przez wojny po rozpadzie Jugosławii, po rosyjską agresję przeciwko Ukrainie. W
większości prezentowane będą instalacje oraz prace wideo. Podczas wystawy „O
czym mowa, kiedy rozmawiamy o Krymie” (marzec) publiczność będzie mieć okazję
przyjrzeć się pracom artystów z różnych pokoleń mających pomóc w zrozumieniu,
jakie czynniki kształtują dzisiejsze rozmowy o Krymie.
Muzeum Narodowe w Krakowie uczci 100. rocznicę urodzin
rzeźbiarki Aliny Szapocznikow wystawą „Szapocznikow. Osobista” (marzec).
Zapowiada wykorzystanie niewielkiej przestrzeni do stworzenia wrażenia wręcz
cielesnej bliskości. Umożliwi to bardzo osobisty kontakt z wrażliwością
Szapocznikow, której sztuka skupia się na ciele, traktowanym jako przekaźnik
zarówno dramatycznych historii, jak i zmysłowej, erotycznej przyjemności.
Artystka przepracowywała bolesne doświadczenia z lat wojny - m.in. stratę
bliskich w Holokauście. Tworzyła także w stylistyce socrealistycznej. To
właśnie jej rzeźba „Przyjaźń” górowała w Pałacu Kultury i Nauki, a dziś jej
pozostałość stoi po drugiej stronie Palcu Defilad w Muzeum Sztuki Nowoczesnej.
Niegdyś symbol Polsko-Radzieckiego braterstwa, obecnie odczytywany jest jako
pomnik powojennej tożsamości, z którą z jednej strony chcemy zerwać, a z
drugiej zachować jej materialne ślady, by poddać krytycznemu namysłowi.
Szapocznikow pojawi się także w Zachęcie - Narodowej Galerii
Sztuki w Warszawie, dzięki wystawie, będącej zderzeniem twórczości polskiej
artystki z pracami irańsko-niemieckiej rzeźbiarki Nairy Baghramian. U obu
widoczna jest refleksja nad cielesnością, zmysłowością oraz doświadczeniem
choroby i przemijania. „Nairy Baghramian/Alina Szapocznikow” (październik)
będzie pierwszą w Polsce prezentacją szerokiego wyboru prac Baghramian, której
rzeźby ozdobiły w 2023 roku fasadę Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku.
Kolorowe i niepokojące abstrakcyjne formy tworzyły kontrast z monochromatyczną,
klasyczną architekturą progu instytucji, metaforycznie odnosząc się do jej
roli.
Zachęta przedstawi także projekt skupiający się na
problemach i wyzwaniach, z jakimi muszą się mierzyć dzisiejsi nastolatkowie na
międzynarodowej wystawie „Dorastanie” (maj). Artyści, tacy jak m.in. Jaśmina
Wójcik, Mohamed Bourouissa i Anhar Salem skupią się na niej wokół problemów
młodzieży z akceptacją swojej cielesności i seksualności, samotnością,
wycofaniem, społecznym wykluczeniem i cyberprzemocą. Nastolatkowie nie będą
jedynie bohaterami pokazu, ale również jego współtwórcami.
Wrocławskie Muzeum Narodowe przedstawi trzech japońskich
artystów, którzy przenieśli swoją twórczość do Europy - Koji Kamoji, Yoshio
Nakajima i Keiji Uematsu. Wystawa „Wschód słońca na Zachodzie” (marzec) łączy
kulturę europejską z japońską, która fascynowała już impresjonistów, dziś
czerpie z niej współczesny design i kino, a anime i manga stają się coraz
bardziej popularne nie tylko wśród młodzieży. Jak napisano w opisie wystawy,
„zobaczyć będzie można malarstwo, rysunek, rzeźbę, film, fotografię i dokumentacje
performansów – starannie zestawione we współpracy z artystami, by stworzyć
spójną opowieść o sztuce przekraczającej granice”. Choć Kamoji, Nakajima i
Uematsu posługują się odmiennymi językami artystycznymi, ich twórczość
zakorzeniona jest w fascynacji naturą i filozofią, sztuce konceptualnej, pracy
z przestrzenią oraz działaniach site-specific (tworzonych z myślą o
funkcjonowaniu w precyzyjnie określonym miejscu).
Marzec to także czas otwarcia po pięcioletniej przerwie
jednej z warszawskich instytucji - Muzeum Plakatu. Pierwszym pokazem będzie
wystawa stała „Plakat polski. Kolekcja”. W jej ramach w cyklicznych odsłonach
co trzy miesiące zobaczymy w sumie 36 tys. obiektów - od młodopolskich
plakatów, po nowoczesne projekty graficzne. Ekspozycja zachowa jednak ciągłość
narracji - historię przemian społecznych, kulturowych i politycznych, które
pozostawiły swój wizualny ślad na plakatach. Zostanie podzielona na części -
czasy Młodej Polski, reklamę artystyczną dwudziestolecia międzywojennego,
powojenną propagandę, artystyczny fenomen polskiej szkoły plakatu oraz
nowoczesne projektowanie graficzne - aby można się było szczegółowo zapoznać z
historią polskiego plakatu.
MOCAK Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie zaoferuje
możliwość prześledzenia twórczości Ewy Partum na wystawie „Ewa Partum:
Contemplating Art, Contemplating Love” (marzec) z okazji jej 80. urodziny i
60-lecia twórczości. Pokaz ma na celu ukazanie jej dzieł w nowych kontekstach –
zarówno w odniesieniu do artystów tworzących równolegle do niej, na początku
jej artystycznej drogi, jak i artystek, które dzisiaj rozwijają zapoczątkowaną
przez nią strategię feministycznej rebelii. Głównymi wątkami będą ciało, dotyk,
głos jako medium cielesne i polityczne, krytyka patriarchatu oraz zaangażowanie
społeczne. Wystawa będzie okazją do bliskiego spotkania z artystką, która
łamała tabu związane z cielesnością i kobiecością, rozwijała język sztuki jako
narzędzie emancypacji oraz krytyki społecznej i politycznej.
Kultura japońska od ponad 150 lat fascynuje Europę. Fot. mat. prasowe P4K
W Centrum Sztuki Współczesnej „Znaki Czasu” w Toruniu na
wystawie „Stefan Knapp – retrospektywa” (luty) będzie można się zagłębić w
barwną twórczość emigracyjnego artysty. Polski malarz i rzeźbiarz tworzący w
Wielkiej Brytanii najbardziej znany jest z opracowania techniki nakładania
emalii na stal. Jedna z jego kompozycji zdobi kampus toruńskiego Uniwersytetu
Mikołaja Kopernika, jego prace można także spotkać w warszawskim metrze.
Obrazy, instalacje i murale jego autorstwa prezentowane są w muzeach na całym
świecie, a w tym roku także w Polsce. Ekspozycja to 110 dzieł twórcy: emalii,
rzeźb, olejów, akryli, rysunków, lamp oraz gobelinów. Będzie to największy
pokaz prac Knappa w Polsce.
Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie przedstawi w marcu
dwie monograficzne wystawy - artystek Julie Mehretu i Marii Jaremy, które na
nowo zdefiniowały język abstrakcji. Mehretu to jedna z najbardziej wpływowych
współczesnych amerykańskich malarek. Tworzy wielowarstwowe monumentalne
ekspozycje, abstrakcyjne pejzaże w dużej skali odwołujące się do przemian
społeczno-politycznych. Wystawa poświęcona twórczości Marii Jaremy będzie
prezentować nowe spojrzenie na jedną z najważniejszych postaci polskiego modernizmu
okresu międzywojennego i powojennego. Jarema redefiniowała rolę artystki w
życiu publicznym. Jak napisano w opisie wystaw, „Mehretu i Jaremę łączy
przekonanie, że abstrakcja nie oznacza chłodnej autonomii ani oderwania od
otaczającej nas rzeczywistości, pomimo dzielących je pokoleń i odmiennych
kontekstów geograficznych”. To nie pierwsze wystawy w tej instytucji, które
wchodzą ze sobą w dialog. W zeszłym roku otwarto monumentalny pokaz „Kwestia
kobieca 1550–2025” wraz z czterema pomniejszymi w ramach projektu
wystawienniczego „Miasto kobiet” szeroko przedstawiając i komentując rolę
kobiet w historii sztuki. MSN zaczyna specjalizować się w ekspozycjach, które
przenikają się i korespondują ze sobą na wielu płaszczyznach.
Zestawienie zaczęliśmy od jednego z największych nazwisk
świata sztuki XX wieku i na takich je kończymy. W czerwcu czeka nas w MSN-ie
obszerny pokaz dzieł najważniejszych surrealistów - Pabla Picassa, Dory Maar,
Maxa Ernsta oraz Leonory Carrington. Wystawa „Jesteś w sercu zmiany. Surrealizm
i antyfaszyzm”, prezentowana w zeszłym roku w Lenbachhaus w Monachium, połączy
wątki międzynarodowe z polskimi. „Publiczność będzie mogła podążać tropem
niezwykłych wydarzeń i międzynarodowej solidarności, łączącej Pragę z Coyoacán
w Meksyku, Kair z republikańską Hiszpanią, Marsylię z Fort-de-France na
Martynice, Portoryko i Paryż z Chicago. Celem takiej prezentacji jest ukazanie
surrealizmu jako sieci – politycznego i międzynarodowego ruchu, za jaki uważali
go jego bohaterowie” - podkreślono.