poniedziałek, 15 lipca 2024
Imieniny: PL: Henryka, Igi, Włodzimierza| CZ: Jindřich
Glos Live
/
Nahoru

Bystrzyca: Festiwal Świętojański z wielkim rozmachem  | 23.06.2024

Takiego wydarzenia Zaolzie jeszcze nie widziało! Zorganizowany z rozmachem, gigantyczną sceną w parku PZKO, mnóstwem widzów oraz 145 artystami z Małej Armii Janosika, którzy wystąpili w finale, Międzynarodowy Świętojański Festiwal Folklorystyczny w Bystrzycy śmiało może pretendować do wydarzenia roku w regionie. 

Ten tekst przeczytasz za 4 min.
Mała Armia Janosika na scenie w Bystrzycy. Fot. Łukasz Klimaniec
Ten festiwal na długo zapadnie w pamięci – przygotowany według nowej koncepcji i z rozmachem, jakiego dotąd nie było, Międzynarodowy Świętojański Festiwal Folklorystyczny w Bystrzycy przyciągnął do parku PZKO setki widzów. Już na wejściu rzucała się olbrzymia scena z telebimami po stronach, na których można było z lepiej oglądać występujących na niej artystów.

Pojawili się na niej wykonawcy z takich grup jak „Trowniczek”, dziecięcej grupy „Ziemi Bydgoskiej”, „Suszanie”, „Ševčík”, „Oprášne Krpce”, „Łączka” i „Bystrzyca”. Wyczekiwaną gwiazdą wieczoru była Mała Armia Janosika, polska kapela góralska składająca się z 265 osób wykonująca muzykę folkową i ludową zainspirowaną góralską kulturą.

Pomysł zaproszenia tej formacji zrodził się w głowach Renaty Polok, prezes MK PZKO w Bystrzycy i Petra Byrtusa, muzyka i folklorysty. 

– Wracaliśmy kiedyś z zarządu i rozmawialiśmy o koncepcjach festiwalu. Wtedy pojawił się pomysł, by zaprosić Małą Armię Janosika z Raby Wyżnej – przyznała Renata Polok. – Ponieważ oglądam zespoły folklorystyczne, podobnie jak Petr, mamy polubione ich strony internetowe, a poprzez Facebooka ich muzyka dociera do nas, to było marzenie, które każdy z nas chciał spełnić. Dlatego zaprosiliśmy ich do nas, także w ramach rozwoju festiwalu świętojańskiego, bo były prośby ze strony gminy, by pomyśleć nad koncepcją i rozmachem – nie ukrywała.
 
GALERIE Bystrzyca - festiwal świętojański
 
Roman Wróbel, wójt Bystrzycy zwrócił uwagę, że w dobie rozwoju technologii, cyfryzacji i sztucznej inteligencji, nadal jest potrzeba powrotu do korzeni, ich odkrywania i podążania do źródeł.

– Między zwolennikami nowych technologii pojawia się coraz więcej osób, które chcą powrotu do źródeł, korzeni, spokoju i szacunku wobec tego, co nasi przodkowie dokonali. A dokonali tego ogrom: i te chałupy, zabudowania, praca, przywiązanie do roli i te przysłowiowe połamane grabie przy starej stodole – powiedział.

Przyznał, że gmina do niedawna była organizatorem festiwalu, od roku bieżącego wspiera bardzo mocno finansowo MK PZKO, a przede wszystkim grupę młodych ludzi, który mają energię i wnieśli do tegorocznej edycji nową koncepcję. Wskazując na występy najmłodszych wykonawców dodał, że to zabawa edukacyjna zasiewająca nasienie, które wydaje owoc w postaci lokalnego patriotyzmu, przywiązania oraz szacunku do przodku i tradycji.

Na przeszkodzie zabawie i świętowaniu w Bystrzycy mogła stanąć nawałnica, jaka przeszła w sobotę kilka minut po 8.00. Na szczęście nie wyrządziła wielkich zniszczeń, a dzięki pomocy strażaków udało się teren zabezpieczyć. Po południu wyszło słońce i festiwal mógł odbyć się przy znakomitej pogodzie.

Po występach zaproszonych zespołów i programie „O Marysi, kwiatku paproci i czarownicach”, uczestnicy i uczestniczki wianków przeszły w pochodzie z pochodniami nad brzeg Olzy, gdzie puszczane przez dziewczęta wianki zgodnie z tradycją popłynęły w kierunku czekających na nie kawalerów.


Finałem był występ Małej Armii Janosika. Damian Pałasz, założyciel i kierownik Małej Armii Janosika podkreślił, że dla zespołu to pierwsza wizyta w Czechach, a trzecia zagraniczna w ogóle. Wcześniej grupa była na Węgrzech oraz w Watykanie. 

– Cieszymy się, że możemy zagrać u naszych sąsiadów, zwłaszcza biorąc udział w takim energicznym radosnym wydarzeniu, jak ten festiwal. Dla dzieci to całkiem inne doświadczenie. Mogą tu poznać inne zwyczaje, posłuchać muzyki innych zespołów, a najbardziej nam się podoba, że ze wszystkimi można dogadać się po polsku. I człowiek czuje się, jak w domu – wyznał.



Mała Armia Janosika zaprezentowała utwory w rozrywkowych aranżacjach oparte na folklorystycznych piosenkach z Podhala, patriotycznych i współczesnych utworów podbijając serca widzów.




Może Cię zainteresować.