Kursy narciarskie: w góry bliskie i dalekie | 22.02.2026
Zima
to okres kursów narciarskich organizowanych dla uczniów starszych klas szkół
podstawowych. Placówki z naszego regionu najczęściej jeżdżą w Beskidy,
wyjątkowo zdarzają się Alpy.
Ten tekst przeczytasz za 2 min. 15 s
Bystrzyckie nastolatki wyjechały w Alpy. Fot. ARC PSP im. S. Hadyny
Istebna
jest od wielu lat najczęściej wybieranym kierunkiem narciarskich wyjazdów
podstawówek z polskim językiem nauczania na Zaolziu. Nastoletni narciarze i
snowboardziści korzystają ze stacji Złoty Groń i Zagroń, zakwaterowani bywają
zwykle w Ośrodku Rekreacyjnym Halniak. W tym roku, w różnych terminach, wyjechali
do Istebnej uczniowie większości pełnoklasowych polskich podstawówek: z
Czeskiego Cieszyna, Hawierzowa-Błędowic, Jabłonkowa, Karwiny, Suchej Górnej, Trzyńca,
Wędryni.
Do
Istebnej udali się także szósto- i siódmoklasiści z PSP im. Jana Kubisza w
Gnojniku. Ale nie na kurs narciarski, tylko na pobyt zimowy. Na czym polega
różnica? –
Prócz nauki jazdy na nartach uczniowie
mieli także inne zajęcia, na przykład basen, spotkanie z koronczarką, zajęcia
na podwórzu i tym podobnie – wyjaśniła dyrektorka szkoły Grażyna Sikora.
Kurs narciarski karwińskiej szkoły w Istebnej. Fot. ARC PSP w Karwinie
Polska
Szkoła Podstawowa im. Stanisława Hadyny w Bystrzycy była na kursie już w
grudniu ub. roku. Celem był Saalbach w austriackich Alpach – miejscowość, gdzie
w ub. roku odbywały się Mistrzostwa Świata w narciarstwie alpejskim. Dyrektor
Bogdan Sikora przyznaje, że było to duże wyzwanie, lecz wszyscy wrócili cali,
zdrowi i zadowoleni z pięciodniowego szusowania w słonecznej pogodzie.
–
Kursy narciarskie organizujemy co dwa lata, dla klas szóstej i siódmej. W tym
roku pojechała grupa 41 uczniów, a więc zdecydowana większość. Już wcześniej
sprawdziliśmy, czy w Saalbach są warunki także dla początkujących. Chcieliśmy
umożliwić także uczniom, których rodzice nie jeżdżą na nartach i nie zabiorą
ich w takie góry, aby mogli to wypróbować. Z drugiej strony mamy także dobrych
narciarzy, ci najlepsi jeździli pod opieką Agaty Staszowskiej, byłej
reprezentantki w narciarstwie alpejskim – opowiedział dyrektor.
Podstawówka
w Lutyni Dolnej planuje kurs dopiero w lutym przyszłego roku. – Jeździmy na
kursy raz na cztery lata i zabieramy uczniów z wszystkich klas drugiego stopnia
– wyjaśniła dyrektorka Sabina Suchanek.