Ołomuniec/Cz. Cieszyn: fikcyjne firmy z nagrodami | 06.02.2026
Z
pięcioma nagrodami powrócili polscy uczniowie klasy 3a Akademii Handlowej w
Czeskim Cieszynie z Międzynarodowych Targów Firm Symulacyjnych w Ołomuńcu.
Konkurs odbył się pod koniec ubiegłego miesiąca na terenach wystawowych „Flora” z
udziałem 30 firm krajowych i zagranicznych. Do Ołomuńca wyjechały z czeskocieszyńskiej handlówki dwie 4-osobowe firmy symulacyjne polskich trzecioklasistów – dziewczęca i chłopięca.
Ten tekst przeczytasz za 2 min.
Firma „Say Yes” zdobyła aż cztery nagrody. Fot. ARC
– W
konkursie startowały szkoły o profilu ekonomicznym z całej RC i ze Słowacji.
Łatwo można było zauważyć, że młodzież, która przyjechała do Ołomuńca, robiła
to z przekonania. Zasięg tematyczny prezentujących się firm symulacyjnych był
bardzo szeroki, choć niektóre pomysły czasem trochę się dublowały. My jako
jedyne oferowałyśmy usługę zorganizowania wesela od A do Z. Naszą firmę
nazwałyśmy „Say Yes”, czyli „Powiedz Tak” – wyjaśniła „Głosowi” Aleksandra
Bobryk.
„Say
Yes” stało się również trzecim najlepszym angielskojęzycznym hasłem reklamowym,
docenionym przez jurorów. Prócz tego trzecioklasistki czeskocieszyńskiej
„handlówki” zdobyły dwie pierwsze nagrody za najlepszą komunikację handlową w
języku angielskim i najlepszą prezentację w tym języku.
To
była zasługa Vivian Gociek, która już w przedszkolu w Bystrzycy zaczęła się
uczyć angielskiego. – Ponieważ całe moje życie odbywa się w internecie, dużo rozmawiam
z ludźmi po angielsku, lubię też podróżować. Podczas covidu, a także po nim miałam długą przerwę od
chodzenia do szkoły i w tym czasie angielski stał się dla mnie językiem, w
którym przychodzi mi łatwiej się wypowiedzieć niż po polsku lub czesku –
przyznała Vivi.
Firmy
symulacyjne z Czeskiego Cieszyna uplasowały się ponadto na drugim i trzecim
miejscu w kategorii najlepszych reprezentantów. Nagrodę otrzymali Tomasz Walach
z firmy „Nastřel to” i Tamara Pyszko z „Say Yes”. Prócz tego jury oceniało
katalogi firm, ich wizytówki czy wystrój stoisk.
– Myślę,
że nie można powiedzieć, że ktoś z nas był lepszy, a ktoś gorszy, bo każda z
nas odwaliła kawał dobrej roboty. Nie było wśród nas osoby, która stałaby z
boku – podsumowała Vivian Gociek. – Udział w targach był dla nas wspaniałym
doświadczeniem i sprawdzianem naszych możliwości, na przykład kiedy musiałyśmy
przedstawić nasz fikcyjny biznes przed pełną salą – dodała Aleksandra Bobryk.