wtorek, 11 sierpnia 2026
Imieniny: PL: Luizy, Włodzmierza, Zuzanny| CZ: Zuzana
Glos Live
/
Nahoru

PODRÓŻE MAŁE I DUŻE SKAŁKI: Śladami folkloru, cz. 2 | 27.12.2024

Wyrastający z cieszyńskiej gleby bohaterowie folkloru – tak śmiało określić można jego szczególnie zasłużonych badaczy i popularyzatorów – niejednokrotnie zapisywali się w historii kilku regionów i zaznaczali swoją obecność w więcej niż jednej dyscyplinie. Niech za ilustrację tej myśli posłuży przykład Jana Taciny.

Ten tekst przeczytasz za 4 min.
PODRÓŻE MAŁE I DUŻE /85/ Śladami folkloru, cz. 2

To jednego z największych pod względem dorobku zbieraczy pieśni i tańców śląskich, przy tym muzykolog i pedagog, zwracający uwagę na istotę edukacji artystycznej; człowiek nieustannie inspirujący i odkrywany, czego najlepszym świadectwem jest realizowany z rozmachem projekt „Archiwum Jana Taciny – opracowanie, udostępnianie i popularyzacja”, ukierunkowany na upowszechnienie jego niepublikowanych dotychczas materiałów. Wiele z nich trafiło na stronę https://jantacina.pl/, do której odwiedzenia gorąco przy tej okazji zachęcam!

***

Wędrówkę śladem Taciny należałoby rozpocząć w Oldrzychowicach, gdzie w 1909 r. przyszedł na świat. Po skończeniu szkoły ludowej kontynuował naukę w cieszyńskim gimnazjum, następnie zaś Seminarium Nauczycielskim w Bobrku, które ukończył w 1931 r. Wrażliwość na muzykę i tradycję towarzyszyła mu widocznie od młodości, skoro z tego okresu pochodzą najstarsze zapisane przez niego teksty folkloru. Do wybuchu wojny pracował w kilku szkołach, od ustrońskiej Dobki, po górnośląski Hołdunów, nieustannie prowadząc badania terenowe i przekazując materiały m.in. Polskiej Akademii Umiejętności w Krakowie oraz Archiwum Fonograficznemu w Poznaniu. Rozpoczęte w 1938 r. studia w Konserwatorium Muzycznym w Katowicach przerwał wybuch wojny, nawet aresztowanie przez Gestapo i pobyt w obozach koncentracyjnych nie powstrzymało go jednak przed kontynuacją etnograficznej pracy – gromadził wiersze i pieśni obozowe, które w latach 70. opracował wspólnie z Aleksandrem Kulisiewiczem.

***

Po wojnie ukończył konserwatorium i własnym sumptem wydał oparty na autorskiej metodzie podręcznik do nauki wychowania muzycznego, które uważał za kluczowe dla rozwoju duchowego dziecka. Na stałe związał się też z Bielskiem, z początku powracając do nauczycielskiego fachu, w latach 60. zatrudniając z kolei w Dziale Etnografii tamtejszego Muzeum Okręgowego, gdzie pracował do przejścia na emeryturę w 1976 r. W tzw. międzyczasie zebrał i opisał tysiące pieśni i tańców ludowych ze Śląska Cieszyńskiego, Górnego i Opolskiego, znaczną część w ramach ogólnopolskiej Akcji Zbierania Folkloru Muzycznego, w której brał udział z ramienia Instytutu Sztuki PAN. Jako bielski muzealnik regularnie dokumentował także folklor małopolskiego pogranicza, kursując z dyktafonem od Bestwiny po Szczyrk. Ta część jego pracy wciąż jest najgorzej udokumentowana i najczęściej pomijana, bo... najzwyczajniej nie zdążył doprowadzić jej do końca. Był jednym z wielu ludzi czynu, których ambicje wykraczały poza ramy danego im czasu. Zginął tragicznie w 81. roku życia, potrącony przez niezidentyfikowanego kierowcę i pochowany został na Nowym Cmentarzu Ewangelickim w Bielsku-Białej.

***

Swoją wiedzą i doświadczeniem Tacina dzielił się nie tylko z uczniami – szczęśliwie pozostawił po sobie dziewięć książek i kilkadziesiąt artykułów, z których do dziś czerpią przede wszystkim etnografowie i zespoły regionalne (rzadziej, choć również, muzykolodzy i pedagodzy). Za życia uhonorowany nagrodami im. Oskara Kolberga, im. Juliusza Ligonia, im. Karola Miarki, pośmiertnie zaś tablicami pamiątkowymi w rodzinnych Oldrzychowicach i Alei Gwiazd Miłośników Cieszyńskiej Pieśniczki Ludowej w Zamarskach, wciąż kojarzy się przede wszystkim ze Śląskiem. Kontynuatorom wstrzymanych przedwczesną śmiercią przedsięwzięć pozostawił jednak niezliczone notatki, zapisy nutowe i taśmy szpulowe, pozyskiwane z terenów wsi powiatu bielskiego, a także materiały do nieukończonego nigdy zbioru pieśni żywieckich. Wszystko wskazuje na to, że jeszcze długo będą rodzić się więc owoce jego pracy, zaś o Tacinie, mimo czwartej dekady mijającej od jego odejścia, coraz głośniej mówić będzie także Małopolska.





Może Cię zainteresować.