wtorek, 28 maja 2024
Imieniny: PL: Augustyna, Ingi, Jaromira| CZ: Vilém
Glos Live
/
Nahoru

Fala zakażeń pokazuje, że koronawirus nie jest tak łagodny, jak się często uważa | 29.12.2023

Notowany wzrost hospitalizacji osób zakażonych nowymi wariantami koronawirusa pokazuje, że wcale nie są tak łagodne, jak się często uważa i nadal zdarzają się skrajne konsekwencje – powiedział Polskiej Agencji Prasowej doktor Maciej Tarkowski z Wydziału Nauk Biomedycznych i Klinicznych Uniwersytetu w Mediolanie.

Ten tekst przeczytasz za 1 min. 30 s

Pracuje on w odznaczonym przez prezydenta Włoch Sergio Mattarellę zespole badaczy, który w 2020 roku, na początku pandemii Covid-19 odizolował włoski szczep koronawirusa. Zdaniem naukowca obecna fala różnych zachorowań to efekt nakładających się na siebie czynników.

– Występująca teraz fala zachorowań to zlepek różnych powodów. W tej fazie, począwszy od października-listopada nie można raczej rozpatrywać sytuacji tylko pod względem zakażeń SARS-CoV-2, bo nakładają się na nie zakażenia grypą, a u dzieci – wirusem RSV. Wszystkie atakują układ oddechowy – powiedział PAP Tarkowski.
– Szczególnie obecnie nowy wariant koronawirusa daje objawy bardzo typowe dla zakażeń wirusem grypy. Są oczywiście testy, które mogą to rozróżnić, ale wiele osób z lżejszymi symptomami nie testuje się i leczą się sami. Faktem jednak jest i to, że we Włoszech zanotowano wzrost liczby pacjentów na pogotowiu i hospitalizowanych z powodu problemów oddechowych – zauważył naukowiec.

Doktor Tarkowski dodał, że zarejestrowany też został wzrost przypadków śmiertelnych.– A to sugeruje, że ten wirus wcale taki łagodny nie jest i nadal zdarzają się skrajne konsekwencje zakażenia – wskazał polski naukowiec z Mediolanu. Na koniec podkreślił: „Czy to jest ogon pandemii? Powiem tak: myślano, że to już jest koniec i że wirus zniknie, ale to nie jest coś, czego można się było spodziewać”.



Może Cię zainteresować.