Ukraina prosi Polskę o pomoc po atakach na sieć energetyczną | 07.02.2026
Minister energetyki Ukrainy
Denys Szmyhal poinformował w sobotę, że operator systemu przesyłowego Ukrenerho
zwrócił się do Polski o pomoc w związku z nocnymi atakami na elementy
ukraińskiej sieci energetycznej. Minister energii Miłosz Motyka potwierdził, że
Polska odebrała apel, sytuację monitorują PSE.
Ten tekst przeczytasz za 1 min. 45 s
Jeden z mroźnhych wieczórów we Lwowie. Fot. Facebook/Maria Pyż
„Rosyjscy zbrodniarze
przeprowadzili kolejny zmasowany atak na obiekty energetyczne Ukrainy. Uderzono
w podstacje oraz napowietrzne linie (o napięciu) 750 kV i 330 kV – kluczowe
elementy ukraińskiej sieci energetycznej. Wróg zaatakował także obiekty produkcyjne:
elektrownie cieplne w miejscowościach Bursztyn i Dobrotwór” – napisał Szmyhal w
komunikatorze Telegram. Obie elektrownie znajdują się na
zachodzie Ukrainy. Dobrotwór leży około 60 km od granicy z Polską.
Minister energii Miłosz Motyka
przekazał w sobotę za pośrednictwem platformy X, że Polska odebrała apel
Ukrainy o wsparcie operatorskie dotyczące energii. „Eksport do Ukrainy odbywa
się przy zachowaniu bezpieczeństwa polskiego systemu energetycznego. Polskie
Sieci Elektroenergetyczne na bieżąco monitorują sytuację i są w kontakcie z
sąsiednim operatorem” – zadeklarował.
Według Państwowej Służby ds.
Sytuacji Nadzwyczajnych (DSNS), w wyniku nocnego ataku rosyjskiego
bezzałogowego statku powietrznego w mieście Jagodzin w obwodzie kijowskim
wybuchł pożar na terenie magazynu. Ukraińskie media podają, że jest to magazyn
firmy Roshen, należącej do byłego prezydenta Ukrainy Petro Poroszenki. Spółka
energetyczna DTEK poinformowała, że w wyniku nowych ataków rosyjskich znacznie
ucierpiało wyposażenie elektrowni cieplnych tej firmy w różnych regionach
Ukrainy.
To już dziesiąty zmasowany atak
na elektrownie cieplne DTEK od października 2025 r. – Od początku rosyjskiej
inwazji na pełną skalę, czyli od 24 lutego 2022 r., elektrownie cieplne tego
przedsiębiorstwa zostały zaatakowane przez Rosję ponad 220 razy – podkreśliła
spółka.