Węgry: Wyniki wyborów po podliczeniu prawie 99 proc. głosów potwierdzają zwycięstwo opozycji | 13.04.2026
Peter Magyar, lider partii Tisza, która według wstępnych wyników wygrała niedzielne wybory parlamentarne na Węgrzech, potwierdził, że pierwszą zagraniczną podróż odbędzie do Warszawy, a następnie uda się do Wiednia i Brukseli. Magyar ponownie zapowiedział odblokowanie funduszy unijnych dla Węgier, zamrożonych za rządów Viktora Orbana, oraz odrodzenie i rozszerzenie współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej.
Ten tekst przeczytasz za 2 min. 45 s
Peter Magyar, lider partii Tisza, zwycięzcą wyborów na Węgrzech. Fot. ARC
Opozycyjna partia Petera Magyara, Tisza, może liczyć na 138 miejsc w 199-osobowym parlamencie – wynika ze wstępnych danych Narodowego Biura Wyborczego (NVI) po podliczeniu niemal 99 proc. głosów oddanych w niedzielnych wyborach parlamentarnych na Węgrzech.
Koalicja Fidesz-KDNP pod przewodnictwem premiera Viktora Orbana może liczyć na 55 mandatów w parlamencie. Orban pogratulował już wcześniej Magyarowi zwycięstwa. Swoich przedstawicieli w izbie będzie miała również skrajna prawica – Ruch Naszej Ojczyzny (Mi Hazank), który może uzyskać 6 miejsc.
Wynik opozycyjnej partii Tisza daje jej większość niezbędną do zmiany konstytucji oraz ustaw przyjętych przez rząd Orbana w ciągu ostatnich 16 lat jego nieprzerwanych rządów. Przywódcy wielu krajów europejskich pogratulowali Magyarowi zwycięstwa. W niedzielnych wyborach parlamentarnych odnotowano rekordową frekwencję - do godz. 18.30 w wyborach zagłosowało prawie 78 proc. wyborców, czyli ponad 5,85 mln osób.
- Cieszę się, że ta część Europy pokazuje, że nie jesteśmy skazani na rządy autorytarne – powiedział przebywający w Seulu premier Polski Donald Tusk, komentując wynik wyborów na Węgrzech. Ocenił, że relacje Polski z nowym rządem w Budapeszcie będą „absolutnie wyjątkowe”. Premier Tusk poinformował, że rozmawiał z liderem opozycyjnej partii Tisza, Peterem Magyarem, i pogratulował mu zwycięstwa wyborczego. - Chwilę rozmawialiśmy o jego wizycie w Warszawie. Jak wiecie, już dawno temu wskazał Warszawę jako pierwszą swoją wizytę z dość oczywistych względów. Myślę, że nasze relacje będą absolutnie wyjątkowe – powiedział szef polskiego rządu.
Szef czeskiej dyplomacji Petr Macinka oświadczył , że po niedzielnych wyborach parlamentarnych na Węgrzech Czechy tracą w osobie Viktora Orbana sojusznika w UE. Zadeklarował, że z przyszłym rządem w Budapeszcie, który sformuje opozycja, Praga będzie chciała utrzymywać ponadstandardowe stosunki.
W mediach społecznościowych z przegranej Orbana w wyborach cieszyli się liderzy czeskich partii opozycyjnych. Ich zdaniem Węgry wracają do współpracy europejskiej i demokracji. Prezydent RC Petr Pavel podkreślił, że zwycięstwem demokracji jest sama bardzo wysoka frekwencja w niedzielnym głosowaniu. - Wybory to zawsze okres pełen emocji, ale po nich nadchodzi otrzeźwienie i prawdziwa praca, która nie może czekać. Nie tylko Węgry, ale i my wszyscy mamy przed sobą sporo pracy, czy to w Unii Europejskiej, czy w Sojuszu Północnoatlantyckim - stwierdził Pavel.