poniedziałek, 15 lipca 2024
Imieniny: PL: Henryka, Igi, Włodzimierza| CZ: Jindřich
Glos Live
/
Nahoru

Prof. Jan Miodek: Młodzi w codziennych rozmowach są dowcipni, pomysłowi, ale od wulgaryzmów aż się jeży | 23.12.2021

Czym jest „śpiulkolot”? Miejscem do spania, czy może lotem w kierunku łóżka? Albo „sześćdziesiona”? O tych oraz innych młodzieżowych wyrażeniach, które podbijają język polski, rozmawiamy z profesorem Janem Miodkiem. Gwoli ścisłości, zapytaliśmy go także – używając młodzieżowej terminologii, co go „mrozi” w języku polskim, a także o najpiękniejsze słowo związane ze świętami Bożego Narodzenia. Zapraszamy w językową podróż pełną zakrętów i pułapek.

Ten tekst przeczytasz za 6 min. 15 s
Fot. Norbert Dąbkowski


Kiedy wieczorem przyjdzie do pana wnuczek i powie, że udaje się do „śpiulkolotu”, co pan na to odpowie?
– To jest kwintesencja tego, co się od kilkudziesięciu lat w języku młodzieżowym dzieje. Największe zmiany nastąpiły po roku 1989. Zawsze powtarzam studentom i wszystkim, którzy mnie słuchają, że na pewno nie było w dziejach polszczyzny okresu, w którym gwara młodzieżowa byłaby tak ekspansywna, było w niej tyle pomysłów, tyle zapożyczeń i asocjacji.
 
W plebiscycie na Młodzieżowe Słowo Roku 2021 wygrał wspomniany przez pana „śpiulkolot”, ale przecież w finale znalazło się wiele innych, równie ciekawych słów. „Śpiulkolot” pokazuje z jednej strony niezwykłą zdolność przetwórczą słów, a z drugiej strony bardzo mnie rozczulił, bo przypomniał czasy dzieciństwa mojego syna.

Dlaczego?
– Pamiętam, jak moja żona mówiła do niego, kiedy trzeba było się położyć spać, „śpinkaj”. Mam przy tej okazji jeszcze jedno skojarzenie – drugi człon „lot” prowokuje do myślenia, że chodzi o taki lot do spania. Więc kto wie, czy ja w swoim domu, kiedy skończę już pisać czy czytać i się umyję, nie będę mówił: no to teraz „śpiulkolot”.
 
W znaczeniu nie tylko miejsca do spania, które na mnie czeka, ale i lotu, odlotu do spania. Słyszałem w jednym z programów w telewizji, w którym ludzie młodsi ode mnie narzekali na to słowo, że ono jest trudne fonetycznie, ale ja myślę, że jest sympatyczne i pokazuje zdolność przetwórczą słów.

Wspomniał pan o zdolności młodych do bawienia się językiem, do wprowadzania nowych słów, form. Ale czy to nie jest tak, że dorośli również coraz chętniej język polski zmieniają?
– Tak, ale nie w takim stopniu, jak młodzi. Spójrzmy na drugie miejsce w plebiscycie na Młodzieżowe Słowo Roku – „naura”. Trzeba powiedzieć jasno, że cechą języka młodzieżowego jest skracanie, co się da i gdzie się da.
 
Przez wieki skracano wyrazy, fachowo mówiło się o tzw. derywacji wstecznej, czyli powstawaniu wyrazów nie przez dodanie do słowa cząstki (na przykład do „kota” dodaję „-ek” i mam „kotek”, albo „-isko” i wychodzi mi „kocisko”), ale urywaniu: od słowa „czołgać” ucinam „-ać” i mam „czołg”, podobnie na przykład ze „zwisaniem” (ucinam „-em” i jest „zwis”) czy słowem „dopływać” (wyrzucamy „-ać” i jest „dopływ”). Proszę jednak zauważyć, że wtedy mieliśmy do czynienia z absolutną regularnością morfologiczną. Natomiast współczesna młodzież, powtórzę to raz jeszcze, urywa, gdzie chce i jak chce. 
 
Miasto, z którym pan teraz rozmawia, czyli Wrocław, w języku ludzi młodych jest już nie tylko „Wrockiem”. Niektórzy mówią „Wroc”, a spotkałem się nawet z formą „Wro”. Każde wakacje spędzam na wsi pod miejscowością Bolesławiec Śląski. Jak pan myśli, jak młodzi mówią na Bolesławiec?

Pewnie Bolek…
– Był pan blisko, dla nich jest to Bolec. Wszyscy młodzi jeżdżą nie do Bolesławca, ale do Bolca. Choć od paru lat zauważam – i to jest to, co pan powiedział – że nawet przedstawiciele średniego pokolenia też do Bolca zaczynają jeździć. Skoro jesteśmy przy skrótach, to proszę zauważyć, jak jest ich dużo: „dozo”, „nara”, bro”, „spoko”. A zaczęło się wszystko od „siema”, z czego z czasem zrobiło się „siemanko”. I teraz ktoś z tego „nara” wymyślił „naurę”.
 
Zaczyna funkcjonować słowo „naura” jako wariant dotychczasowego skrótu „nara”.
Natomiast nie podoba mi się wyrażenie, które zajęło trzecie miejsce – „twoja stara” . Dlaczego dezaprobująca odpowiedź na pytanie „kto?” lub na dowolne inne, brzmi „twoja stara”? Moim zdaniem jest to deprecjonujące. Nie chcę się jednak gorszyć, bo mam świadomość, że pod „starym” może się kryć sama czułość. 
 
Z kolei następne słowo „mierzi” – oznacza, że ktoś coś takiego powiedział, że ja tego nie mogę zaaprobować, to jest reakcja na coś żenującego, powiedziałbym, że przechodzą mnie dreszcze żenady. Proszę zauważyć, że to jest znowu skrótowa wersja, od wyrażenia „zmroziło mnie”. A młodzi mają na to jeszcze jedno określenie „żenua”, kolejny pomysł słowotwórczy, podobnie jak z piwa robi się „bronx”.
 
***

Przed nami święta Bożego Narodzenia. Ma pan jakieś ulubione słowo związane z tym okresem?
– Pochodzę z Górnego Śląska i tam w codziennej komunikacji żyje piękne określenie świąt Bożego Narodzenia. To były Gody, Godne Święta albo Godnie Święta. Gody, czyli uroczysty czas. To się zachowało w ogólnej polszczyźnie tylko w konstrukcjach typu złote, diamentowe czy srebrne gody. W starych tłumaczeniach Pisma Świętego czytamy o godach w Kanie Galilejskiej. Z kolei w języku rosyjskim „god” to miara czasu. 
 
No i oczywiście nie mogę się nie zachwycać formułą życzenia noworocznego „do siego roku”. Nie ma w tym przypadku mowy o zdrobnieniu od imienia Dorota czy Dosia, nie było też żadnego staropolskiego przymiotnika „dosi”, znaczącego tyle, co szczęśliwy, tylko chodzi tu o stary słowiański zaimek wskazujący „si”, „sia”, „się” – z połączenia „si-” z „-en” zrobiło się „sien”, „sia”, „sie” („sien chłopiec”, „sia dziewczyna”, „sie dziecko”) i w tej formule życzenia ten stary zaimek wskazujący się ostał. Obyśmy byli zdrowi, obyśmy zbyli szczęśliwi.
 
Na koniec największe zaskoczenie – króciutkie „dziś”, czyli to „dz-”, „-i-” oraz „-ś”, to są pierwotnie dwa wyrazy z tym zaimkiem, który mamy w formule życzenia noworocznego „do siego roku”. To jest prasłowiański „dzień ten”. Następnie uległo to kondensacji, ściągnięciu i tak się narodziło „dziś”, z wariantem poszerzonym o cząstkę „-a-”, czyli „dzisiaj”.
 
Cała rozmowa we wtorkowym (21 grudnia) numerze Głosu.



Może Cię zainteresować.