czwartek, 18 lipca 2024
Imieniny: PL: Kamila, Karoliny, Roberta| CZ: Drahomíra
Glos Live
/
Nahoru

Burza mózgów w „Dziupli”  | 12.04.2018

Ten tekst przeczytasz za 2 min. 45 s
Trwa burza mózgów. Uczestniczą w niej (od lewej): Renata Gill, Dorota Uherek, Tadeusz Smugała i Roman Sekula.Fot. Danuta Chlup

Fundusz Rozwoju Zaolzia Kongresu Polaków w Republice Czeskiej dofinansował w ub. roku 61 projektów realizowanych przez szkoły, stowarzyszenia i inne podmioty. Kolejne dziesiątki projektów otrzymają wsparcie w bieżącym roku. Beneficjenci zostali zaproszeni na warsztaty, których celem była wymiana doświadczeń oraz poszukiwanie nowych rozwiązań.

 

Na środowe spotkanie do klubu „Dziupla” w Czeskim Cieszynie przybyła dziesiątka beneficjentów. Warsztaty prowadził Michał Przywara, dyskusji przysłuchiwał się Mariusz Wałach, prezes Kongresu oraz przewodniczący Komisji Grantowej FRZ.

– Szanujące się fundacje zwołują co najmniej raz w roku beneficjentów. Głównym celem jest tak zwany feedback, uzyskanie informacji zwrotnych, a także wymiana doświadczeń pomiędzy samymi beneficjentami. Można się inspirować, „podbierać” pomysły. Jeżeli jakiś projekt był dobry, ciekawy, to warto go powtórzyć gdzie indziej – powiedział Wałach.

Na wstępie beneficjenci przestawili krótko swoje projekty. Helena Legowicz, prezes PZKO oraz Stowarzyszenia Przyjaciół Polskiej Książki, mówiła o publikacjach wydanych przez obie organizacje, Tadeusz Smugala o projektach Miejscowego Koła PZKO w Cierlicku oraz Macierzy Szkolnej, jego żona Barbara o działaniach cierlickiej szkoły, Dorota Uherek o dofinansowanej imprezie jubileuszowej MK PZKO w Trzanowicach. Renata Gill, dyrektor PSP im. Stanisława Hadyny w Bystrzycy, podała informacje o trzydniowej wycieczce starszych uczniów do Warszawy, Danuta Cymerys i Andrea Opluštil opisały kolejne bystrzyckie projekty realizowane przez chóry szkolne. Roman Sekula zrelacjonował działania Stowarzyszenia Młodzieży Polskiej, Beata Tyrna poinformowałazaś o swojej wystawie fotograficznej.

W drugiej części spotkania odbyła się burza mózgów. Uczestnicy, podzieleni na dwie grupy, dyskutowali i szukali odpowiedzi m.in. na następujące pytania: Co się udało? Z czego jesteśmy dumni? Co nam osobiście przyniósł ten projekt? Co zmienił w naszym otoczeniu? Definiowali także problemy związane z pisaniem oraz realizacją projektu. Co ciekawe, spostrzeżenia obu pracujących samodzielnie grupek były bardzo podobne.

– Problem w tym, że organizatorami, pomysłodawcami, realizatorami są ciągle te same osoby, a więc wąskie grono osób uczestniczących w realizacji projektów – mówił Sekula. Zwrócił także uwagę na fakt, że nie każda impreza znajduje dostateczną liczbę odbiorców. Mrówcza praca organizatorów nie przynosi wówczas wymiernych rezultatów.




Może Cię zainteresować.